18 stycznia 2017

Ulga dla zatkanych zatok

Jesień i zima to czas, kiedy moje zatoki wyjątkowo cierpią. Niestety, na ten moment, żaden laryngolog nie był mi w stanie pomóc, więc muszę radzić sobie sama. Wiele czytałam o domowych sposobach oczyszczania zatok, jednak dziś skupię się na jednym, który świetnie udrażnia nasze drogi oddechowe, a także pomaga w leczeniu gardła i zabija bakterie. 

Tak wiele dobra kryje się w jednej malutkiej buteleczce. 

10 stycznia 2017

Zimowy niezbędnik, czyli jak przetrwać te mrozy

Pamiętam zimy, gdy temperatura poniżej -20 nikogo nie dziwiła. Mimo to, podobnie jak większość, odzwyczaiłam się od tak niskich temperatur i silne ataki mrozu znoszę gorzej niż wiele lat temu, kiedy to każdego dnia dygotało się z zimna na przystanku, a śliska nawierzchnia zmuszała do wykonywania takich ruchów, których pozazdrościłby dziś niejeden choreograf tańca współczesnego. W dzisiejszym wpisie podzielę się z Wami moimi sposobami na radzenie sobie z wyjątkowo niską temperaturą. 



Nie ukrywam, że zima nie jest moją ulubioną porą roku i najchętniej spędzałabym ją gdzieś na południu Włoch. Może kiedyś będzie mi to dane, dziś jednak muszę sobie radzić na miarę polskich warunków. ;)

8 stycznia 2017

Czego nauczy Cię Madame Chic?

Te trzy książki powinna przeczytać każda kobieta, jednak mężczyznom nie zaszkodzi wiedzieć, o czym one są. Publikacje z pozoru traktujące o codzienności, a jednak potrafiące wiele do niej wnieść. Ten wpis stanowi podsumowanie lektury całej serii, a na moim blogu możecie znaleźć recenzję każdej z poszczególnych części. 



5 stycznia 2017

Tonik jabłkowy domowej roboty

Niechęć do produktów ze składem rozpisanym na kilka linijek zmusza mnie do szukania bardziej naturalnych i możliwie najprostszych rozwiązań, szczególnie w przypadku pielęgnacji twarzy. Nie zawsze stosowałam toniki, ponieważ bardzo długo szukałam odpowiedniego produktu z drogerii i nie znalazłam. Później zaczęła się przygoda z naturalną pielęgnacją. I tak poszukując receptur na kosmetyki domowej roboty, odkryłam tonik z octu jabłkowego. 


Stosuję go od grudnia 2016 roku. Twarz przemywam nim po porannym i wieczornym oczyszczeniu skóry. I przyznam Wam, że dziś nie wyobrażam sobie mojej łazienki bez tego produktu - jest idealny ze względu na działanie oraz prosty skład - jedynie woda i ocet jabłkowy.