2 lipca 2017

Superfood z Twojego ogródka!

Świat coraz bardziej szaleje na punkcie tzw. super żywności. Nacisk na zdrowe odżywianie a także coraz więcej osób zainteresowanych weganizmem to główni sprawcy odkrywania właściwości odżywczych i zdrowotnych roślin. Wprawdzie weganką nie jestem, jednak kuchnia roślinna bardzo mnie inspiruje. Sporo informacji na temat zdrowych roślin, i to dostępnych na wyciągnięcie ręki, znajdziemy  w książce "Superfood z ogrodów, łąk i lasów" autorstwa Karin Greiner. Wpis powstał dzięki współpracy z Wydawnictwem MUZA.


Autorka przekonuje, że super żywności warto szukać tam, gdzie mieszkamy i spożywać ją przede wszystkim wtedy, kiedy na daną roślinę jest sezon. Chociaż książka nie należy do najgrubszych, to śmiało możemy ją nazwać leksykonem rodzimej super żywności i zbiorem inspirujących przepisów.




W krótkim wstępie dowiadujemy się, co czyni pokarm wyjątkowym i jak ważne jest, by spożywać rośliny nieprzetworzone. Oczywiście nie oznacza to, że musimy rezygnować z nasion chia, ponieważ nie jest to nasza rodzima żywność, a na dodatek przechodzi procesy produkcji i transportu, ale warto mieć świadomość, że nasiona te spożywane u nas, w Polsce, nie mają aż tylu właściwości, co gdybyśmy je zjedli w kraju, z którego pochodzą. Możemy natomiast zainteresować się regionalnymi i sezonowymi roślinami korzystając z ich właściwości odżywczych i zdrowotnych. 



W kolejnej części książki znajdziemy opis poszczególnych roślin, które możemy zaliczyć do superfood, z podziałem na pory roku. 



Każda z roślin zaprezentowana jest na dwóch stronach, a kolejne dwie stronice zawierają przepis na potrawę z wykorzystaniem omówionego wcześniej produktu. W sumie w książce znajdziemy informacje o 28 roślinach, które są dostępne (w określonym czasie) na wyciągnięcie ręki i zaliczamy je do super żywności. Natomiast na jednej z ostatnich stron został zamieszczony skorowidz wszystkich przepisów. 




Książkę tę polecam każdemu z jednego powodu - znajdziemy w niej sporo informacji o roślinach, które niekiedy uważane są za zbędne chwasty (np. pokrzywa czy mniszek lekarski), a tak naprawdę są źródłem cennych składników i to dostępnym prawie za darmo - wystarczy znaleźć miejsce, w którym rosną, by móc korzystać z ich właściwości. Dziękuję Wydawnictwu MUZA za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki, a zainteresowanych tytułem odsyłam tutaj.

27 komentarzy:

  1. U nas mamy super food w ogródku:maliny, jabłka, sałata, rzodkiew, marchew, fasolka, buraki i tak dalej, i tak dalej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Własny ogródek to samo dobro! Naprawdę wiesz co jesz. ;)

      Usuń
  2. Uwielbiam takie książki, mam chęć ciągle je kupować! Tej jeszcze nie mam w swoich zbiorach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak będzie okazja to polecam jej zakup.

      Usuń
  3. Brzmi jak ciekawa książka ;) Choć może nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja mama była mistrzynią jeśli chodzi o superfood z ogródka.... właściwie, jak teraz o tym pomyślę, to byliśmy samowystarczalni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, pokolenia starsze od nas opanowali żywienie ogródkowe do perfekcji. Świetnie, że to wraca do łask.

      Usuń
  5. Też nie jestem weganką, ale rośliny są bardzo inspirujące :) Z tego, co widzę na zdjęciach - piękne wydanie. Chyba muszę ją przejrzeć w księgarni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam pooglądać w księgarni i zdecydować, czy się kupi. A sata graficzna naprawdę warta uwagi.;)

      Usuń
  6. Zawsze warto szukac nowych pomyslow na wzbogacenie diety. :) Ksiazka wydaje sie byc ciekawa, chociaz chyba raczej dla odwazych osob.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niekoniecznie. ;) np.wykorzystywania pokrzyw w kuchni nie ma się co obawiać. ;)

      Usuń
  7. Chwasty (a raczej zioła) zwykle chronią przed szkodnikami, bywają lepsze od pryskania świństwami :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ewidentnie książka dla mnie, bo po pierwsze kuchnia roślinna to mój konik (choć nie jestem weganką, to staram się mimo wszystko jeść w 95% bez produktów pochodzenia zwierzęcego). A że własny ogród posiadam, to mogę z niego czerpać. W szczególności owoce, ale i zioła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też ogródek wykorzystany pod różne uprawy. ;)

      Usuń
  9. Książka wydaje się być interesująca, fajnie, że są podane też przepisy i praktyczne wykorzystanie danej rośliny.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ta książka ostatnio za mną chodzi - jesteś kolejną osobą, u której czytam recenzję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że czytane recenzje przekonują i przybliżają Cię do niej. ;)

      Usuń
  11. Słyszałam od zawsze, że zupa z pokrzywy jest przepyszna! :) Może czas w końcu wypróbować? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zupy pokrzywowej nie jadłam, ale za to jajecznicę z młodą pokrzywą już tak i było to dobre.

      Usuń
  12. Rewelacja :) Przydałaby mi się ta książka ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow! Lektura może być ciekawa!

    OdpowiedzUsuń
  14. Taka książka by mi się przydała. Super okładka. :-)

    OdpowiedzUsuń