5 marca 2017

Piękne rzęsy w dwa tygodnie - kuracja serum Kerabione

Wpis powstał przy współpracy z marką Kerabione, którą większość z Was zapewne kojarzy z suplementu diety wpływającego na piękno włosów, skóry i paznokci. Przez ostatnie tygodnie miałam przyjemność testować ich nowy produkt, jakim jest serum do rzęs i brwi, o czym wstępnie informowałam Was na moim Instagramie.





Długimi rzęsami cieszyłam się odkąd pamiętam, niestety zdarzały mi się okresowe problemy z ich wypadaniem. Gdy zaczęłam stosować naturalną pielęgnację, w tym demakijaż olejem kokosowym lub migdałowym, włoski wzmocniły się i podczas wieczornej toalety znajdowałam je rzadziej na płatku kosmetycznym niż podczas używania mleczek oraz płynów drogeryjnych.



Kurację serum rozpoczęłam w połowie lutego. Chociaż jestem zwolenniczką naturalnej pielęgnacji, współpracę z marką Kerabione podjęłam bez obaw o jakiekolwiek reakcje moich oczu. Kiedyś stosowałam odżywki do rzęs innych producentów i nic nigdy mnie nie uczuliło. Znalazłam informacje o produkcie i kilka recenzji, więc potwierdziłam chęć współpracy i zaczęłam testować serum.


Tak jak przypuszczałam, serum w żaden sposób mnie nie uczuliło, ani nie spowodowało nieprzyjemnych odczuć typu pieczenie

Producent zapewnia, że serum spowoduje wzmocnienie, zagęszczenie i wydłużenie rzęs. W moim przypadku obietnice te spełniają się. Wprawdzie długie rzęsy miałam zawsze, jednak moi znajomi zwracają uwagę, że teraz są one dłuższe, pytają czy zmieniłam tusz, czy może mam sztuczne. Sama po dwóch tygodniach stosowania zauważyłam, że rzęsy same od siebie ładnie się podkręcają, jakby po użyciu zalotki. Gdyby z natury były ciemniejsze niż są, mogłabym zrezygnować z maskary.



Serum stosujemy na noc, aplikujemy przy użyciu pędzelka, tuż u nasady rzęs. Od 3 do 8 tygodni stosujemy codziennie, a następnie 2-4 razy w tygodniu dla podtrzymania efektu. Podobno najlepsze efekty zauważymy po 12 tygodniach stosowania, lecz już po 14 dniach powinnyście być zadowolone.

Tego typu kosmetyki są bardzo wydajne, więc opakowanie, które sprezentował mi producent, na pewno starczy mi na długi okres stosowania. Po jego skończeniu na pewno będę kontynuować kurację, ponieważ efekty są zadowalające.

Producent zaleca, by serum stosować na górne rzęsy i brwi, jednak ja używam kosmetyku do samych rzęs - pędzelek taki jak w eyelinerach sprawia, że aplikowanie produktu na brwi do najwygodniejszych nie należy. W przypadku rzęs taki aplikator jest idealny.

Koszt produktu waha się w przedziale 40-50 zł (biorąc pod uwagę jego wydajność, jest to naprawdę bardzo dobra cena), informacje na jego temat (aktualne ceny, szczegóły dot. serum czy opinie) możecie znaleźć tutaj. 

55 komentarzy:

  1. Nie słyszałam nawet o tym serum. Ja sobie zamówiłam naturalna na bazie olejku rycynowego i kokosowego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To serum jest nowością, znajdziesz na ten moment niewiele recenzji tego produktu. Ale jeśli wpadnie Ci w ręce, to polecam. Twój wybór też d9bry, uwielbiam te oleje. Ja planuję zrobić swoją odżywkę i stosować ją na włoski, bo serum nakłada się tylko u nasady. A ja lubię mieć wysmarowane rzęsy :D

      Usuń
  2. Bardzo lubie odżywki do rzęs:) szkoda ze w twoim wpisie zabrakło twojej opinii na temat produktu, jedyne co znalazłam to "efekty zadowalające":) moze podzielisz się Twoimi wrażeniami na temat tej odżywki ?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważam, że jest zawarta: "Wprawdzie długie rzęsy miałam zawsze, jednak moi znajomi zwracają uwagę, że teraz są one dłuższe, pytają czy zmieniłam tusz, czy może mam sztuczne. Sama po dwóch tygodniach stosowania zauważyłam, że rzęsy same od siebie ładnie się podkręcają, jakby po użyciu zalotki" jest dla mnie zrozumiałe jako moja opinia. :)

      Usuń
  3. Pierwszy raz słyszę o tym produkcie. Gdy mam problemy z rzęsami stosuję olejek rycynowy i jest ok. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie olej rycynowy też fajnie się sprawdzał, duży plus za to, że przyciemnia rzęsy, a minusik za to, że trzeba bardzo uważać przy aplikacji.

      Usuń
  4. Uwielbiam takie nowości;) sama właśnie rozpoczęłam kolejną przygodę z serum long4lashes. Jestem bardo zadowolona z efektów, chociaż trzeba na nie poczekać odrobinę dłużej niż 2 tygodnie. Ale rzęsy są bardzoo długie i wyglądają jak sztuczne. Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam i czytałam wiele o tym serum, ale sama go nie stosowałam.

      Usuń
  5. Trochę słaba jakość zdjęć, ale różnicę chyba widać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za cenną uwagę. :) Za kilka tygodni planuję zaktualizować ten wpis lub napisać kolejny (o moich obserwacjach po dłuższym czasie stosowania serum) i obiecuję zrobić lepsze zdjęcia :)

      Usuń
  6. Ja jakoś nie mogę się przekonać do używania tego typu produktów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z odżywkami do rzęs dostępnymi w aptekach nigdy problemu nie miałam - nie uczulały mnie, aplikacja zawsze była prosta, ale z efektami bywało różnie. Tutaj akurat serum się sprawdziło, a gdyby było coś nie tak, to wtedy odstawiłabym je.

      Usuń
  7. Nie słyszałam o tym serum, ale muszę się dokładnie jemu przyjrzeć. Mnie niestety natura nie obdarzyła hojnie, a wręcz przeciwnie - moje rzęsy są baardzo słabe, krótkie, rzadkie, więc przydałoby się im jakieś fajne serum.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To serum jest bardzo fajne bo niedrogie i skuteczne.

      Usuń
  8. niedrogie to serum, biorąc pod uwagę inne podobne mu produkty, których cena często jest jeszcze raz taka

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawa jestem czy u mnie by zadziałało :) Mniej więcej rok temu używałam 4 long lashes, rzęsy urosły, ale niestety oczy mi się od tego wysuszały i robiły czerwone, więc odstawiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele czytałam o odżywce, o której wspominasz, ale nie miałam okazji jej stosować. Serum Kerabione w żaden sposób nie podrażniło mi oczu.

      Usuń
  10. Mam swoje serum ale innej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze, by działało ;) Jeśli sprawdzone, to warto kontynuować kurację, ale w przypadku chęci sprawdzenia czegoś nowego, polecam Kerabione. Cena przystępna, więc dla samego przetestowania warto sięgnąć po jedno opakowanie.

      Usuń
  11. Muszę spróbować. Może to pomoże na moje cienkie i proste jak druty rzęsy. Zapraszam do mnie pozdrawiam Martyna Kochanowska http://martynakochanowska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie próbowałam jeszcze serum z tej firmy, jestem ciekawa czy u mnie również się sprawdzi��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować, szczególnie, że cena przystępna.

      Usuń
  13. Nie słyszałam wcześniej o tym serum. Póki co najlepiej sprawdziło się u mnie 4LongLashes oraz RevitaLash :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo serum Kerabione to świeża sprawa na rynku ;)

      Usuń
  14. Lubie takie kosmetyki, tego nie używałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam ;) Jak będziesz mieć możliwość, to wypróbuj.

      Usuń
  15. Przyznam się, że nie słyszałam jeszcze o tej marce. Ciekawi mnie wszystko, co dotyczy rzęs :) To serum zapowiada się nieźle i co najważniejsze, nie uczula i są efekty! Miałam "przygodę" z bardzo znaną odżywką, która nie tylko wydłużyła mi rzęsy,ale i przebarwiła powiekę, więc teraz bardzo uważam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy ja stosowałam inne produkty (niekoniecznie hity, raczej produkty w niższych cenach, które nie były obiektem pożądania innych), to niestety po jakimś czasie oczy były takie jakby zmęczone. To serum sprawdza się świetnie także i pod tym względem.

      Usuń
  16. właśnie czegoś takiego szukałam - sprawdzę, jeszcze szukam serum do paznokci, bo mi się połamały od malowania lakierami pewnej znanej firmy :[

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedyne, co mogę polecić na łamiące się paznokcie, to olejek rycynowy.

      Usuń
  17. Jestem sceptycznie nastawiona do wszelkich serów na porost rzęs. Jakoś za dużo skutków ubocznych się naoglądałam na necie. A czy ten produkt też ma w sobie sterydy? Cieszę się, że u ciebie się sprawdził:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O skutkach ubocznych wiele czytałam w przypadku innych odżywek. Ta na szczęście się sprawdza i nie uczula, to dla mnie najważniejsze. Co do składu, już podaję:
      Aqua, Glycerin, Disodium Phosphate, Panthenol, Biosaccharide Gum-1, Bimatoprost , Biotinoyl Tripeptide-1, Hydrolyzed Cucurbita Pepo Seedcake, Propylene Glycol, Euphrasia Officinalis Extract, Xanthan Gum, Imidazolidinyl Urea, Citric Acid, Disodium EDTA, Methylparaben, Alcohol Denat

      Usuń
    2. O szkodliwym działaniu Bimatoprostu aż huczy w Internecie. Swego czasu używałam podobnego kosmetyku, ale po głębszej analizie składu dałam sobie spokój. Rzęsy masz piękne, nawet bez odżywki :).

      Usuń
    3. Na co dzień stosuję przede wszystkim naturalną pielęgnację skóry, więc początkowo obawiałam się odżywki ze składem na kilka linijek. Odpukać - po ponad miesiącu stosowania wszystko jest w porządku. Mam nadzieję, że składnik jest w rozsądnej ilości, a ja też staram się uważnie i delikatnie aplikować. Co do rzęs - dziękuję. Na ich stan bardzo pozytywnie wpłynął demakijaż olejem kokosowym.

      Usuń
  18. Jestem bardzo ciekawa tego produktu :)

    OdpowiedzUsuń
  19. bardzo ładny blog! :) estetycznie tak..

    OdpowiedzUsuń
  20. Prawda jest taka, że nigdy nie używałam serum do rzęs. Nie stosowałam też żadnych olejków itp. Ale pd jakiegoś czasu zastanawiałam się nad zakupem czegoś, co poprawiłoby stan moich rzęs i brwi, ponieważ trochę ich wypada, a do tego są słabe i niezbyt gęste. Więc to serum wydaje się być całkiem dobrym pomysłem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś stosowałam inne odżywki, ale brakowało mi regularności. Bardzo lubiłam też olejki, np.rycynowy, ale tu też szybko się poddawałam, bo jednak z aplikacją trzeba bardziej się namęczyć ;) Ale do aplikowania kerabiobe już się przyzwyczaiłam. ;)

      Usuń
  21. Chętnie wypróbuję po zdjęciu przedluzanych rzęs :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, po zdjęciu sztucznych to koniecznie silna regeneracja. Polecam to serum + jakieś suplementy a do demakijażu oleje. Sama nigdy nie przedłużałam, ale mam znajome które po sztucznych rzęsach musiały poświęcić swoim naturalnym więcej uwagi.

      Usuń
  22. Na zdjeciu widac zmaczaca roznice. Ciekawe, ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  23. W tym momencie używam już takiej maski do rzęs :) Ale jak tylko mi się skończy to sięgnę po tą :) efekty są świetne u Ciebie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto sięgnąć po Kerabione, bo raz, że fajne efekty, a dwa - produkt jest bardzo wydajny.

      Usuń
  24. Nigdy nie byłam zwolenniczką przedłużania rzęs, zwłaszcza sztucznie. Ale moje rzęsy są dość rzadkie. Do tej pory bazowałam na olejkach (czy nawet zwykłej oliwce z oliwek) żeby je wzmocnić. Ale patrząc na różnicę Twoich rzęs przed i po aplikacji, chyba czas skusić się na coś profesjonalnego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie, poza efektami, bardzo ważne jest też to, że serum mnie nie uczuliło. Mam wrażliwą cerę i oczy, dlatego staram się sięgać po produkty naturalne, o twarz to w ogóle dbam bezdrogeryjnie. Dlatego początkowo troszkę obawiałam się odżywki, jednak na szczęście sprawdziła się.

      Usuń
  25. nie wiem czemu ale zawsze jak patrzę dziewczynie w oczy to przy okazji zwracam uwag na to jak wyglądają jej rzęsy. Dobrze, że można coś zrobić, żeby poprawić ich wygląd ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sposobów poprawy ich wyglądu jest wiele, ale każdy wymaga systematyczności. Efekty kuracji nie będą wieczne. Później też trzeba pielęgnować ;)

      Usuń
  26. Tej odżywki jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam. Można zamówić przez Internet albo kupić w niektórych aptekach.

      Usuń