5 stycznia 2017

Tonik jabłkowy domowej roboty

Niechęć do produktów ze składem rozpisanym na kilka linijek zmusza mnie do szukania bardziej naturalnych i możliwie najprostszych rozwiązań, szczególnie w przypadku pielęgnacji twarzy. Nie zawsze stosowałam toniki, ponieważ bardzo długo szukałam odpowiedniego produktu z drogerii i nie znalazłam. Później zaczęła się przygoda z naturalną pielęgnacją. I tak poszukując receptur na kosmetyki domowej roboty, odkryłam tonik z octu jabłkowego. 


Stosuję go od grudnia 2016 roku. Twarz przemywam nim po porannym i wieczornym oczyszczeniu skóry. I przyznam Wam, że dziś nie wyobrażam sobie mojej łazienki bez tego produktu - jest idealny ze względu na działanie oraz prosty skład - jedynie woda i ocet jabłkowy.

Do przygotowania toniku wykorzystuję ocet jabłkowy z Rossmanna, naturalnie mętny i wodę mineralną.


Proporcje są uzależnione od naszej cery, więc trzeba je sobie wypracować metodą prób i błędów, obserwując, co najlepiej służy naszej skórze. Zasada jest jednak taka, że stosujemy więcej części wody niż octu. Czyli nie mieszamy pół na pół, lecz np. 1/3 octu + 2/3 wody. Albo jeszcze mniej octu i jeszcze więcej wody.



Możecie zrobić go w szklance, słoiczku lub jakimkolwiek innym naczyniu. Jeśli stwierdzicie, że jednak nie służy on Waszej skórze - użyjcie produktu do płukania włosów. Ja wykorzystuję buteleczkę z Rossmanna o pojemności 100 ml. Można je znaleźć na dziale z miniaturkami kosmetyków i pojemniczkami/ buteleczkami na odlewki. Do niecałej 1/4 napełniam ją octem jabłkowym, a resztę uzupełniam wodą mineralną. Można również dodać 2-3 krople olejku z drzewa herbacianego, dzięki czemu tonik będzie miał silniejsze działanie antybakteryjne. Sam zapach octu jest wyczuwalny jedynie podczas polewania nim wacików iw momencie aplikacji na twarz. Po chwili szybko się ulatnia i już nie towarzyszy nam w ciągu dnia.

Ponieważ ocet sam w sobie jest konserwantem, nie ma potrzeby, by przechowywać miksturę w lodówce.



Efekty, jakie zaobserwowałam: 


  • po pierwszym użyciu - uczucie napiętej skóry, odczuwałam przez pierwsze 5 dni od pierwszego użycia
  • po trzech dniach - silne podrażnienie skóry po wieczornej aplikacji. Być może dlatego, że wcześniej zrobiłam dość intensywny peeling twarzy i jadłam rzeczy, które mogą uczulać. Skóra mocno piekła i była zaróżowiona. Problem jednak rozwiązało obłożenie jej białkiem jaja kurzego 
  • po tygodniu - przez pierwszy tydzień stosowania toniku moja skóra czyściła się. Było na niej sporo zaskórników, ale bez problemu usuwałam je i - póki co - nie wracają 
  • po trzech tygodniach - skóra dobrze oczyszczona, brak uczucia spięcia, nie przesusza się ani nie przetłuszcza. Widać, że tonik z octu jabłkowego ma działanie normalizujące. 

Latem stosowałam przez jakiś czas zieloną herbatę zamiast toniku. Jednak tonik z octu jabłkowego spisuje się zdecydowanie lepiej. Ocet jabłkowy stosuję także do ostatniego płukania włosów, jednak w naprawdę niewielkiej ilości - przy moich rozjaśnianych włosach nadmiar octu nie jest wskazany.



Jeśli interesuje Cię tematyka naturalnej pielęgnacji i zdrowego stylu życia, dołącz do mojej grupy na Facebooku - "Działaj naturalnie" - gdzie dzielimy się doświadczeniami i wskazówkami, jak eliminować zbędną chemię z naszego otoczenia.

91 komentarzy:

  1. Ja stosuję tonik z olejku z drzewa herbacianego, który też sama robię. Nie trafiłam na nic lepszego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Toniku z tego olejku nie znam, a sam olejek dodałam właśnie do toniku octowego, a czasem stosowałam go punktowo.

      Usuń
  2. Świetna sprawa taki domowy ocet jabłkowy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie jest moim kosmetycznym odkryciem roku 2016 :D

      Usuń
  3. Akurat mam w domu ocet jabłkowy i jak tylko skończy mi się tonik sklepowy ;), spróbuję używać toniku jabłkowego. To działanie normalizujące bardzo mnie zaciekawiło, bo przyznam, że potrzebuję czegoś takiego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim przypadku sprawdza się zdecydowanie lepiej niż kiedyś te drogeryjne.

      Usuń
  4. O tak, mnie również odstraszają takie składy na kilka linijek. Przepis super, chociaż mam alergie na jabłka więc raczej bym się bała go użyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz spróbować dać niewielką porcję octu i bardzo dużo wody, może w takiej proporcji będzie bezpieczny.

      Usuń
  5. Bardzo fajna alternatywa dla chemii, chyba się skuszę na to doświadczenie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ocet jabłkowy domowej roboty, więc czas spróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To super, że samodzielnie przyrządzasz ocet ;) Ja kupuję mętny bio.

      Usuń
  7. Brzmi interesująco, stosowałam ocet jabłkowy kiedyś jako płukankę do stóp - wspaniale odświeżał, rozjaśniał i wygładzał skórę. Tak z ciekawości - jaką masz cerę? Jakich proporcji używasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieszaną. Są miejsca gdzie lubiła się błyszczeć i miejsca gdzie lubiła przesuszać. Do tego wrażliwa. Przed okresem lubiły wyskakiwać niespodzianki. Tonik mi to znormalizował. Proporcje takie jak napisałam w poście. 1/4 octu na 3/4 wody.

      Usuń
  8. Jaki ma zapach ocet jabłkowy? Na taki zwykły mam alergię natychmiastową, więc jak słyszę słowo "ocet", to uciekam, gdzie pieprz rośnie... A tonik bardzo ciekawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ocet jabłkowy pachnie sfermentowanym jabłkiem, ale nie odurza tak jak wytłoki z wina ;)

      Usuń
  9. Nigdy nie stosowałam takiego toniku, ciekawe jakby się sprawdził na mojej cerze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie sprawdza się zdecydowanie lepiej niż produkty drogeryjne. Ogromny plus za to, że normalizuje cerę.

      Usuń
  10. Bardzo ciekawy przepis - bardzo lubię takie naturalne klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że zaglądają tu osoby, które podzielają moją pasję.

      Usuń
  11. Bardzo fajny pomysł. Wcześniej nie słyszałam o takim toniku 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznaję, że ja też od niedawna znam ten tonik. A szkoda, że nie poznałam go wcześniej, bo efekty są naprawdę świetne.

      Usuń
  12. Chemii już faktycznie podziękujemy. A pomysł jak najbardziej wykorzystam, wypróbuję, mam nadzieję, że się sprawdzi. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że będziesz zadowolona. W razie potrzeby - kombinuj z proporcjami. Każda cera jest inna i komuś będzie służyć większa ilość octu, a komuś innemu mniejsza.

      Usuń
    2. Tak, to wiem. :) Jestem bardzo ciekawa rezultatów. :)

      Usuń
    3. Mam nadzieję, że dobrze się sprawdza.

      Usuń
  13. Pierwszy raz słyszę o takim toniku i jestem nim zafascynowana! Koniecznie będę musiała wykorzystać Twój pomysł i wypróbować jego działanie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. A powiedz mi droga użytkowniczko toniku ;) czy on by się sprawdzał do każdego typu skóry? Ja mam nie dość, że alergiczną (i z wypryskami - zaskórnikami właśnie), to jeszcze bardzo mieszaną. Nie korzystam raczej z kosmetyków z drogerii bo źle na nie reaguję. Ale Twoja propozycja mnie zaintrygowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam mieszaną cerę, wrażliwą, nie każdy kosmetyk mi służy, więc i dla Ciebie powinien być ten tonik w porządku. Zawsze możesz zacząć od mniejszych proporcji.

      Usuń
  15. ciekawe jak taki tonik domowej roboty sprawdziłby się na mojej cerze

    OdpowiedzUsuń
  16. Pierwszy raz o czymś takim przeczytałam :) Wow. Koniecznie muszę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja też coraz częściej stosuję kosmetyki hand made, chociaż narazie eksperymentuję głównie mało inwazyjnie z ciałem :) słyszałam o dobroczynnym działaniu octu jabłkowego, ale z suchą skórą chyba mu nie po drodze. Natomiast temat białka jajka dla złagodzenia podrażnienia brzmi fascynująco! nigdy nie słyszałam o takiej metodzie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tonikiem jabłkowym możesz spróbować do suchej skóry, ale zmniejszając ilość octu. U mnie się sprawdza, a mam cerę mieszaną. W niektórych miejscach (okolice brody, ust) w nagłych porywach potrafi być wyjątkowo sucha i czasem nawet szczypiąca. A sposób z białkiem jest rewelacyjny, pomaga na wiele podrażnień i nawet uszkodzeń mechanicznych, typu zdarty naskórek, tylko niestety trzeba mieć pewność co do źródła pochodzenia jajka.

      Usuń
  18. Nawet nie pomyślałabym o toniku z jabłek! Super pomysł. :)
    Obserwuję

    OdpowiedzUsuń
  19. Początkowe trudne fazy mnie trochę odstraszają, ale chyba mimo wszystko skusiłabym się żeby spróbować takiego oczyszczenia.

    OdpowiedzUsuń
  20. nigdy nie słyszałam o tym toniku. Z chęcią wypróbowałabym go, aby pozbyć się zaskórników, jednak boję się reakcji skóry- szczególnie tych początkowych faz stosowania.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam zacząć od mniejszej ilości octu.

      Usuń
  21. Również taki stosuję z tym że posiadam swój własny ocet jabłkowy ze swoich niepryskanych jabłuszek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę własnych jabłek na ocet ;)

      Usuń
  22. Radziła bym zachowanie ostrożności w nakładaniu tego typu specyfiki na twarz. To silnie kwasowa substancja, można sobie nią wyrządzić więcej krzywdy niż pożytku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z ostrożnością. Bardzo ważne jest, by samego octu było zdecydowanie mniej niż wody.

      Usuń
  23. Super! Nawet mam w lodówce ten ocet z Rossmana, więc wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam kosmetyki naturalne wiec chetnie bym sprobowala.

    Juz zagladam do Ciebie do grupy! Chetnie dolacze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że w mojej grupie znajdziesz interesujące Cię informacje. Dziś jest czas na promocję Waszych blogów, a w środę na wybranego blogowego wpisu. Grupa dopiero się rozkręca, ale mam nadzieję, że będziecie się w niej wszyscy dobrze czuć. ;)

      Usuń
  25. Naprawdę super pomysł ! dziękuje, bo na pewno wykorzystam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten tonik jest świetny, Twoja skóra na pewno Ci za to podziękuje ;)

      Usuń
  26. Fajny pomysł, też mam problemy z zaskórnikami. Tylko ciekawa jestem zapachu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach zależy od tego, ile octu wlejesz. Da się wytrzymać. Szybko się ulatnia już podczas aplikacji.

      Usuń
  27. Fajny pomysł, też mam problemy z zaskórnikami. Tylko ciekawa jestem zapachu

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo ciekawa alternatywa dla klasycznego toniku. Sama również zrezygnowałam z produktów drogeryjnych i obecnie moim hitem jest hydrolat z czystka, także stosowany jako tonik. Cikawi mnie też samorobiony tonik z glukonolaktonem. Im bardziej zagłębiam się w naturalną pielęgnację, tym więcej rzeczy chcę wypróbować. Każda rzecz zachwyca swoimi właściwościami. Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja znowu namiętnie wyszukuję takich starych, babcinych sposobów.

      Usuń
  29. Obecnie stosuje tonik różany ale ta opcja jest bardzo zachęcająca do przetestowania

    OdpowiedzUsuń
  30. przepis wydaje się banalnie prosty. jest jakiś haczyk?

    OdpowiedzUsuń
  31. Zauważyłam ostatnio powrót do używania octu - czy to zwykłego, do mycia łazienki, czy też właśnie jabłkowego, zarówno do picia jak i używania zewnętrznego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Ja niedawno znalazłam jakąś stronę z przepisami na octy z innych owoców. Chyba zaczyna się ich renesans.

      Usuń
  32. Proste receptury są najlepsze:) ocet jabłkowy ma tak wiele zastosowań, jest rewelacyjny, a do tego ogólnie dostępny i niedrogi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się. Podobno nasze prababcie doskonale znały jego dobroczynne działanie.

      Usuń
  33. Rewelacja!! Dzisiaj robię! dzięki
    http://przystanekszczescia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie miałam pojęcia, że tonik można zrobić samemu, ale może też zbytnio się tym nie interesowałam. Na pewno jest to świetna alternatywa dla sklepowych produktów, zwłaszcza jeśli chodzi o 2- częściowy skład ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skład jest właśnie dla mnie bardzo ważny. A poza tym ostatnimi czasy modne są kosmetyki z komórkami macierzystymi jabłek, więc myślę że taki tonik z octu jabłkowego to też fajna alternatywa właśnie dla nich.

      Usuń
  35. Z chęcią zrobiłabym sobie taki domowy tonik, ale boję się octu - mam cerę naczynkową :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ocet jabłkowy nie jest tak groźny jak spirytusowy. Może niewielka jego ilość nie zaszkodzi.

      Usuń
  36. Lubię domowe kosmetyki, ale takiego toniku jeszcze nie przygotowywałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten tonik działa rewelacyjnie i polecam Ci przygotować sobie taki. ;)

      Usuń
  37. Pierwszy raz widzę, pierwszy raz słyszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też całkiem niedawno poznałam ten tonik.

      Usuń
  38. Mój temat, uwielbiam domowe kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że znalazłaś coś dla siebie. ;) Zapraszam Cię też do mojej grupy: https://www.facebook.com/groups/1153574918054871/?ref=ts&fref=ts

      Usuń
  39. Czy ocet winny też może być? Czy raczej ma inne działanie?

    OdpowiedzUsuń
  40. Skóra mojej twarzy nie jest wymagająca - dlatego akurat w tej dziedzinie "nie cuduję" (w odróżnieniu od włosów, na które jestem w stanie nałożyć dosłownie wszystko...;))
    Do codziennej pielęgnacji wystarczy mi tonik z Garniera, roll on pod oczy NIvea i krem nawilżający. Raz na jakiś czas jedynie wykonuję dodatkowo peeling, by głębiej oczyścić cerę :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Pierwszy raz słyszę o takim toniku, ale muszę zdecydowanie rozważyć :D

    OdpowiedzUsuń