20 grudnia 2016

Jak one planują? Inspiracje dotyczące narzędzi w organizacji

Organizacja czasu i zadań staje się sztuką. Czy kilka lat temu ktoś podejrzewał, że tak wiele osób będzie czerpać przyjemność z planowania kolejnego tygodnia, skrupulatnego notowania, a zakup kalendarza czy notesów będzie bardzo dokładnie przemyślanym działaniem? Planowanie jest coraz popularniejsze, dobre organizowanie się to powód do dumy, a w przypadku niektórych osób nawet inspiracją do stworzenia własnego produktu czy systemu działania. 


Jeśli poszukujecie idealnych metod i narzędzi do planowania, by lepiej zorganizować się w 2017 roku, koniecznie przeczytajcie o kilku kobietach, które stworzyły swoje produkty pomagające w zapanowaniu nad obowiązkami, a także przyjemnościami. 

Każdego roku zaopatrujemy się w nowy kalendarz i nie zawsze sprawdza się on tak, jakbyśmy tego chciały. Bohaterki tego wpisu stworzyły własne narzędzia, które ułatwiają im organizację czasu i realizację zadań. Dlatego zachęcam - odwiedź ich strony i zainspiruj się! 

Zdjęcia planerów i aplikacji, wykorzystane w tym tekście, są własnością dziewczyn, których narzędzia opisuję. Proszę nie wykorzystywać ich w żaden sposób, a w przypadku chęci skorzystania z nich - skontaktować się z autorkami. 




Ola
Ola Budzyńska, czyli Pani Swojego Czasu, to jedna z tych kobiet, które świetnie potrafią zmotywować do działania. Jeśli jeszcze nie należycie do jej facebookowej grupy Panie Swojego Czasu,  koniecznie to nadróbcie. Ola udziela porad z zakresu planowania, prowadzi webinary i kursy online, oraz oferuje swoje produkty, a jednym z nich jest planer. - Planer to narzędzie stworzone dla Pań Swojego Czasu; kobiet, które chcą wziąć czas w swoje ręce i zarządzać nim po swojemu. Nie ma drugiego takiego planera w Polsce, bo nie ma drugiej takiej osoby jak ja - kobiety pomagającej innym kobietom zarządzać sobą w czasie. Stworzyłam go na bazie doświadczeń w pracy z tymi Kobietami, mając również okazję zetknąć się z setkami planerów, rzadko kiedy idealnymi czy pomagającymi w planowaniu - mówi Ola o swoim produkcie. 


To, co zwróciło moja uwagę w planerze, to jego przejrzystość i wygoda stosowania. Można zapisać w nim swoje plany na 6 miesięcy, jednak bez potrzeby noszenia w torebce ciężkiego kalendarza - zamawiając produkt Oli otrzymujemy 3 zeszyty, każdy po 200 stron, z okładkami w różnych kolorach i z hasłami motywującymi. To od nas zależy w którym momencie zaczniemy pracę z planerem i który zeszyt wybierzemy jako pierwszy. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o planerze, odwiedźcie stronę http://planer.paniswojegoczasu.pl/.  Zachęcam też do zapisania się do newslettera na stronie Oli - dzięki temu będziecie stale na bieżąco z ofertami webinarów, kursów online oraz dowiecie się więcej o możliwości zakupu planera. A raz w miesiącu otrzymacie od Pani Swojego Czasu przepiękny prezent - kalendarz na dany miesiąc do wydrukowania. W grudniu na skrzynki mailowe subskrybentek trafił dokładnie taki:





Katarzyna
Kasia z bloga http://worqshop.pl/ udostępnia swoim czytelnikom planery, które można pobrać i wydrukować. Przy ich pomocy na pewno o niczym nie zapomnimy w danym miesiącu! - WORQSHOP to kreatywny blog lifestylowy, który kręci się dookoła codziennych i czasem całkiem przyziemnych spraw wzbogaconych o uśmiech, pozytywną energię i inspirujące, kreatywne podejście - tak o swoim blogu mówi Kasia. Przeglądając bloga, ciężko się z tym nie zgodzić! Piękne grafiki, inspirujące wpisy na temat Bullet Journal i praktyczne planery do wydrukowania - tak można w skrócie powiedzieć o miejscu, które tworzy Kasia. Jeśli jesteście zainteresowani jej narzędziami, zajrzyjcie tutaj, a wcześniej spójrzcie na poniższe zdjęcie z grudniowym planerem.




Alina 
Alina Szklarska, założycielka marki Design Your Life, w ramach której prowadzi najpopularniejszego polskiego bloga o organizacji czasu, życia i przestrzeni dostępnego pod adresem www.designyourlife.pl, kanał na Youtube,  a także sklep z autorskimi narzędziami do planowania. 
Z wykształcenia architekt wnętrz, fotograf, pasjonatka scrapbookingu. Organizer Design Your Life nie jest kalendarzem i nie znajdziemy w nim dat. Idea taka pozwala na rozpoczęcie skutecznej organizacji już od zaraz! - nie musimy już czekać do rozpoczęcia nowego roku, nowego miesiąca, czy nowego semestru. Zaczynamy w dowolnym, dogodnym dla nas momencie, a jego specjalnie zaprojektowane strony pomogają szczegółowo zaplanować nadchodzące miesiące, tygodnie i dni.


Alina zaczynała od udostępniania swoim czytelnikom plików ze stronami organizera do pobrania i samodzielnego wydrukowania, udzielając przy tym wskazówek, jak łączyć ze sobą kolejne strony. Zainteresowanie jej organizerem zaowocowało powstaniem sklepu z narzędziami do planowania.
- Czytelnicy bloga przez cały ten czas sygnalizowali, że opublikowane projekty w pełni im odpowiadają, że chętnie by je wykorzystali, ale - nie chce im się bawić w tworzenie organizera w wersji "Do It Yoursef". Po setkach odebranych i przeczytanych mejli postanowiłam wyjść tym wszystkim prośbom na przeciw i zdecydowałam się na wyprodukowanie moich formularzy… Tak właśnie powstał drukowany Organizer Design Your Life - wspomina Alina. Wewnątrz organizera znajdziemy plan roku, miesiąca, tygodnia i dnia, a także inne strony, które ułatwią nam planowanie. Mimo rozwoju sklepu, Alina wciąż oferuje swoim czytelnikom bezpłatne pliki. Zachęcam do odwiedzania jej bloga www.designyourlife.pl, gdzie co miesiąc znajdziecie planery na każdy miesiąc. Spójrzcie, jak prezentuje się ten grudniowy:



Katarzyna A.
Kasia Antosiewicz to matka, żona, córka, przyjaciółka i blogerka, która zawodowo zajmuje się Funduszami Unijnymi. Jej pasja po godzinach to literatura, decupage i praca w ogrodzie. Skąd pomysł na własny planer? - Łącząc pracę na etacie (projekty) i dodatkowe zatrudnienie (inne projekty oraz szkolenia, warsztaty, prowadzenie firmy), różne role życiowe (matka, żona, córka, synowa, przyjaciółka), dokonując codziennie wyborów i podejmując decyzję, w co się zaangażować, a w co nie, w pewnym momencie odkryłam, że kalendarz już nie jest wystarczającym narzędziem. Jednocześnie prowadząc różne projekty z różnymi ludźmi, musiałam ogarniać harmonogramy, terminy i organizację swojego czasu w taki sposób, aby nie przeginać z nieobecnością w domu, nie zabierać zbyt wiele pracy do domu i czasami znaleźć czas na coś więcej niż domowe i zawodowe obowiązki, czyli jakieś wyjście do kina, czytanie książki lub spotkania z przyjaciółmi czy znajomymi. Synchronizacja projektów za pomocą narzędzi internetowych to jedno, ale prowadzenie kilku kalendarzy w jednym – to zupełnie co innego. W końcu poza projektami są też inne cele, zadania, priorytety własne - wyjaśnia Kasia.



Poszukiwania idealnego narzędzia trochę trwały - najpierw kupno i testowanie dostępnych kalendarzy, później poszukiwanie inspiracji w Internecie, a wreszcie własny produkt. -  Po kilku miesiącach przeanalizowałam te planery, zobaczyłam, jakie rzeczy zapisywałam na kartkach poza wytyczonymi polami i zdefiniowałam swoje potrzeby. Wiedziałam, że potrzebuję widoku całego miesiąca. Że dobrze planuje mi się w cyklu dwutygodniowym, że niezbędne dla mnie jest: określenie obszaru samorozwoju, lista zadań na każdy dzień (max. 4-5 pozycji), miejsce do zapisywania rzeczy na później – czyli do strategicznego zaplanowania, miejsce na nowe pomysły, miejsce na zapisywanie bieżących wydarzeń typu rocznice, urodziny, imieniny. W moim planerze są też opłaty do dokonania w danym tygodniu, niezbędne zakupy. Posiadanie własnego, unikalnego planera ma też taką przewagę, że można go modyfikować gdy coś się zmienia. Przez jakiś czas prowadziłam w kolumnie listę przyjemności na dany miesiąc. Listę rzeczy do zrobienia również dzieliłam na: pracę etatową, pracę w drugiej firmie, pracę własną (projekty blogowe, rozwojowe itp.), dom / działkę - dodaje Kasia. W tej chwili Kasia sprawdza, czy można żyć bez papieru i korzysta z kalendarza Google, ale wciąż stosuje planery tygodniowe. Jeśli masz ochotę bliżej poznać Kasię i skorzystać z jej doświadczeń w organizacji, kliknij tutaj. 
W zbliżającym się roku Katarzyna mini kurs wsparcia dla osób, które próbują uporządkować swoją przestrzeń i życie. Dlatego tym bardziej zachęcam Was do odwiedzania jej strony.



Magda 
Autorka bloga Lekka zmiana mamy proponuje narzędzie, które przyda się blogerkom - planer do social media. Co jest w nim fajnego? To planer tygodniowy z podziałem na serwisy i blog. Posiada miejsce na miesiąc i daty, by wszystko było czytelne i przejrzyste. Ma też checkboxy do odznaczania – widać wtedy, czy wszystko  idzie zgodnie z planem.  Planer posiada miejsce na notatki- do zapisywania kreatywnych pomysłów. Jest stworzony dla kobiet- dostępne są dwie wersje kolorystyczne, posiada elementy ręcznie stworzonej kaligrafii. Wszystko po to, by planowanie było też przyjemnością. - Jestem osobą, która lubi planować. Jednocześnie wiem, że w mediach społecznościowych ważna jest regularność, ciekawe treści i pomysł. Planowanie treści to u mnie pewien rytuał. Mam na to określony dzień – siadam i planuję. Pomyślałam, że skoro u mnie taki system się sprawdza to może będzie też pomocny dla innych. Tak powstał pomysł na planer. Starałam się uwzględnić w nim to, co moim zdaniem jest istotne. Powstał we współpracy ze znajomą graficzką.  Mam nadzieję, że będzie służył kobietom w planowaniu ich treści w mediach społecznościowych i na blogu. Hasłem przewodnim jest „planuj lekko i przyjemnie” - chcę, by takie emocje towarzyszyły temu procesowi - mówi Magda.


Jak zdobyć taki planer? Wystarczy odwiedzić stronę Magdy i zapisać się do jej newslettera. A później czekać na wiadomość, wydrukować i używać.



Katarzyna G.
Katarzyna Głąb na co dzień, zgodnie z hasłem przewodnim swojej marki, pomaga kobietom w kreowaniu lepszego życia i biznesu. Od 3 lat prowadzi bloga Po sukces na szpilkach, w ramach którego motywuje kobiety do działania. Kasia często działa jako redaktor czy copywriter, jak sama przyznaje, daje jej to wiele radości, ponieważ zawsze uwielbiała pisać. Jej autorskim narzędziem, jakie proponuje w organizacji, jest aplikacja Todo.


- Do stworzenia aplikacji Todo skłoniła mnie bardzo prosta sprawa, miałam dość narzędzi, które kompletnie się u mnie nie sprawdzały. W ciągu ostatnich lat korzystałam z mnóstwa kalendarzy, plannerów, aplikacji na smartfona i innych tego typu rozwiązań. Łączyła je jedna rzecz, kompletnie zapominałam o tym, by regularnie ich używać! Moja działalność skupia się przede wszystkim na pracy przy komputerze. Codziennie spędzam przed laptopem od kilku do kilkunastu godzin, dlatego siłą rzeczy moja lista zadań nie powinna znajdować się w kalendarzu, czy w telefonie, ale właśnie na pulpicie, który ciągle mam przed oczami. Wiedziałam doskonale, że kobiet takich jak ja jest mnóstwo. Teraz wiele z nich pracuje zdalnie i potrzebuje naprawdę niezawodnego narzędzia, o którym nie trzeba pamiętać. Dlatego więc po roku samodzielnego korzystania z aplikacji Todo postanowiłam udostępnić ją na swoim blogu. Teraz służy także innym kobietom - mówi Kasia.



Elżbieta 
Kalendarz, który stworzyła i z którego korzysta Elżbieta Dobrowlska, jest zrobiony w excelu, na karcie A4, co po złożeniu daje wielkość A5. Autorka planera chce go w przyszłości udostępniać  kursantom przygotowywanego kursu z zarządzania sobą w czasie. - Powód stworzenia własnego kalendarza był bardzo prozaiczny: producent zaprzestał jego produkcji, bo ten konkretny wariant przestał ‘dobrze się sprzedawać’. Rozmowa z kierownikiem produkcji też nie przyniosła  oczekiwanego rezultatu: zaproponował, żebym polubiła inny ich model. W pierwszym odruchu nawet się z nim zgodziłam, a w drugim stwierdziłam, że nikt nie będzie mi mówił, co mam lubić. Wyzwanie zostało rzucone, a ja grzecznie podjęłam rękawicę i stworzyłam – na bazie tamtego ulubionego modelu – własny kalendarz. W tym roku stworzyłam dodatkowe karty – nie korzystałam z nich jeszcze, planuję to od nowego roku - mówi Elżbieta.

Kalendarz nie posiada sztywnych dat, więc prace z nim można rozpocząć w każdej chwili, a strony można drukować zgodnie z zapotrzebowaniem. Format A5 sprawia, że planer zmieści się w każdej torebce. - Co do zasady w kalendarzu zawsze piszę ołówkiem, a nie długopisem: ewentualne pomyłki łatwo można wygumkować nie niszcząc kalendarza. Przetestowałam: (*) długopis i zamazywanie korektorem – obrzydlistwo, (*) ścieralne pisaki – niestety zostawały ślady. Ołówek wygrał ‘w cuglach’ i jestem mu wierna od kilku lat - dodaje Elżbieta. Na ten moment Elżbieta Dobrowlska jeszcze nie wystartowała ze swoim blogiem, a strona na FB jest dopiero w przygotowaniu, jednak gdy to się zmieni, ten wpis zostanie zaktualizowany, a ja powiadomię Was o tym również u siebie na FB.




Lidia 
Lidia Kardasz, autorka bloga https://www.haniola.com/ na co dzień jest mamą dwóch dziewczynek. Wymyśla i szyje akcesoria dla dzieci, prowadzi bloga, na którym inspiruje do kreatywnych zabaw z dzieckiem, dzieli się swoimi pomysłami na samodzielne robienie zabawek oraz doświadczeniem macierzyńskim. - Właśnie bycie rodzicem sprawiło, że zaczęłam szukać sposobu na zapisanie wszystkich ważnych informacji, które trzeba zapamiętać. A ponieważ nie znalazłam niczego, co pasowałoby mi w 100%, postanowiłam stworzyć sama "Organizer rodzinny", który z przyjemnością udostępniam wszystkim zainteresowanym za darmo, w czterech różnych okładkach. Wystarczy go wydrukować, a wszelkie ważne i ciekawe informacje będą zawsze pod ręką! Jest uniwersalny, więc nieważne, w którym roku będziesz z niego korzystać - sama uzupełniasz daty, przez co możesz wymieniać tylko niektóre kartki po kolejnym roku. Jest w nim miejsce na zapisanie ważnych dat, adresów i telefonów (np. pediatry, dentysty, przedszkola), informacji na temat szczepień, wizyt kontrolnych i badań, celów z listą zadań itd. - wyjaśnia Lidia.



Największy trzon to kalendarz w rozkładzie miesięcznym oraz równie istotne miejsce do zapisywania swoich wydatków. Zainteresowanych organizerem Lidki zachęcam do odwiedzenia strony https://www.haniola.com/organizer-rodzinny-darmo-wydrukowania/





Justyna
Na jej blogu LosGrafikos znajdziecie wiele fajnych materiałów do pobrania, takich jak tapety, obrazki, plakaty, plan lekcji i oczywiście planer. Przepiękny i praktyczny planer dziennydostepny jest w dwóch kolorach - niebieskim i różowym. Dostępny jest on dla osób, które zapiszą się do newslettera na blogu Justyny.


- Jakiś czas temu byłam bardzo sceptycznie nastawiona co do tego całego planowania i modnych plannerów. Strasznie nie lubię, kiedy ludzie utrudniają sobie życie. Moja opinia była taka, że planowanie zajmuje więcej czasu niż wykonanie niektórych zadań. Po co spędzać czas na nudnym spisywaniu czynności, skoro i tak mam dobrą pamięć, a to co muszę zrobić i tak robię. Tylko wiecie, wtedy jeszcze nie wpadłam na mój genialny pomysł z POZYTYWNYM plannerem. Generalnie jak widzę kolejną listę „to do” i masę zadań do wykonania, mam odruch wymiotny. Zazwyczaj załamuje mnie fakt, że TYLE jest jeszcze do zrobienia, a już jest 15. Ze złością przepisywałam niewykonane zadania na następny dzień. No mówię Wam, nerwicy można było dostać. Aż pewnego pięknego razu zapaliła się żarówka: „No tak! Tu chodzi przecież o to, że ta lista jest koszmarnie długa! Już od samego patrzenia na nią robi mi się słabo. A gdyby tak ją skrócić?”. Powiecie pewnie, że to banał, ale już wyjaśniam. Zmniejszenie ilości zadań przecież w niczym nie pomaga. No tak, ale postanowiłam podzielić planner na kategorie i tym sposobem zawsze wydaje mi się, że zadań jest jakby mniej - zdradza Justyna.



Paulina
Paulina Gaworska, autorka bloga Czytaj na walizkach udostępnia jesienny planer wraz z listą "to do". Sądzę, że nie należy sugerować się jedynie porą roku - narzędzie Pauliny może stać się świetną inspiracją do stworzenia planu działania na każdy czas.

 - Pomysł na mini planner przyniosła jesień, a przede wszystkim długie wieczory. Potrzebowałam narzędzia, w którym będę mogła zapisać najważniejsze dla mnie sprawy w trakcie jesiennych miesięcy. Nie mogłam znaleźć nic, co odpowiadało by moim potrzebom w Internecie, więc spróbowałam stworzyć coś samodzielnie. Zazwyczaj zapisuję listy na skrawkach papieru, a potem nie mogę ich znaleźć. Dzięki mini plannerowi nic się nie gubi, a ja o wszystkim pamiętam. A ja działam bardziej efektywnie - mówi Paulina. Jej planer możecie pobrać odwiedzając jej bloga.


Magda
Fajne planery do druku znajdziecie na stronie OgarniamSię. Możecie wydrukować to, czego akurat potrzebujecie - planer dzienny, tygodniowy lub miesięczny. Poza tym na stronie znajdziecie wiele produktów, które można zakupić i pomóc sobie w organizacji.








Mam nadzieję, że przynajmniej jedna z bohaterek mojego wpisu proponuje planer, który spełni Wasze oczekiwania. Chociaż sama co roku kupuję kalendarz, również korzystam z planerów i list, z bardzo prostej przyczyny - są to narzędzia uniwersalne, nieograniczone sztywnymi datami, dzięki czemu możemy bardziej skupić się na zadaniu, niż dacie. Polecam i Wam! Koniecznie odwiedzajcie strony dziewczyn, by zawsze być na bieżąco. 

104 komentarze:

  1. Ale super post, wszystko zebrane w jednym miejscu :D No to biorę się za drukowanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, że wpis się podoba. ;)

      Usuń
  2. Patrzyłam ostatnio na fajne kalendarzyki/notesiki w Empiku ale strasznie drogie.... Ciekawe inspiracje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kalendarz kupiłam w KIKu, a planery mam różne ;)

      Usuń
    2. Nie korzystam dotąd z aplikacji do planowania ale po przeczytaniu tego artykułu zamierzam się im bliżej przyjrzeć 😊

      Usuń
  3. Uwielbiam takie planery, kilku z nich nie znałam więc z chęcią wypróbuj;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uwielbiam, a że sama nie tworzę, to poprosiłam dziewczyny o współpracę przy tym wpisie. :)

      Usuń
  4. Jeszcze raz dziękuję za zaproszenie :) Ja również znalazłam ciekawe propozycje dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też dziękuję. I cieszę się, że przy okazji znalazłaś coś dla siebie. :)

      Usuń
  5. Znalazłam kilka fajnych rozwiązań dla siebie a jestem maniaczką planowania wszystkiego z tygodnia na tydzień a nawet dalej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mój zbiór zainspirował. ;)

      Usuń
  6. Czasami marzę o tym, by umieć planować. Jednak z natury jestem chaotyczna, a natury nie da się oszukać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponoć trening czyni mistrza ;) Spróbuj, tak dla małego eksperymentu, któregoś z zaprezentowanych w tym wpisie narzędzi. Może się sprawdzi ;)

      Usuń
  7. na kolejny rok mam już kalendarz, ale w następnym na pewno postawię na jakiś fajny planer :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja działam z kalendarzem i planerami. ;)

      Usuń
    2. może też powinnam tak robić :P

      Usuń
    3. Fajny sposób, u mnie się sprawdza.

      Usuń
  8. wszystkie plannery to rewelacyjne pomysły i rozwiązania. Można znaleźć coś dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mniej więcej połowę z tych plannerów przetestowałam na sobie, ale niektóre to dla mnie nowość. Bardzo lubiłam planner Aliny a z kalendarza worqshop korzystam w pracy. W końcu jednak stwierdziłam, że chcę mieć planner uszyty na miarę i zaprojektowałam sobie swój własny. Udostępniam go na blogu do pobrania i wydrukowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że i Ty tworzysz planery, które udostępniasz u siebie ;)

      Usuń
  10. I jak tu teraz wybrać coś dla siebie? Niektóre propozycje znam i obserwuję. Teraz doszły nowe! Dobre zestawienie, pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest w czym wybierać i wszystkie planery piękne ;)

      Usuń
  11. Wszystkie plannery w jednym miejscu, oczywiście, że z nich skorzystam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwie propozycje wykorzystane, wczoraj właśnie wypełniłam swoje plannery na styczeń, jeszcze w dwóch tematach muszę na spokojnie wszystko przemyśleć i przyporządkować odpowiednim datom. :)

      Usuń
  12. Świetny post! Do zestawu dodałabym jeszcze tylko Madamę i Happy Plannera, bo również zasługuje na uwagę;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wszystko zebrane w jednym miejscu, super ;) A planujesz może taki post z narzędziami online?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie myślałam o tym, ale mogę stworzyć. :) Tylko najwcześniej pod koniec stycznia. W okresie świątecznym odpoczywam, na początek stycznia mam już zaplanowane kilka wpisów.

      Usuń
  14. Miałam kalendarz Aliny. Na ten rok kupiłam Lady Planer. Dojrzewam jednak do tego, żeby sobie swój opracować, bo w każdym jest coś do dodania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z planerów Aliny, tych dostępnych bezpłatnie, najlepiej sprawdza się u mnie ten miesięczny ;)

      Usuń
  15. Ja w przyszłym roku przetestuję nowy kalendarz planer i mam nadzieję, że spisze się na medal :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo mi miło znaleźć się w tak znamienitym gronie kobiet dbających o swój czas;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że otrzymałam od Was zdjęcia i informacje, by stworzyć ten wpis ;)

      Usuń
  17. Ładne zestawienia. Myślimy, że najlepszy planer to takie który dla danej osoby działa. Dla kazdego coś innego będzie odpowiednie.

    OdpowiedzUsuń
  18. To prawda, sama zauważam, że organizowanie i dobry kalendarz to podstawa. Bez plannera nie ma dobrego dnia. O Pani swojego czasu słyszałam i niejednokrotnie czytałam jej bloga. Bardzo lubię też Anię z niebalaganka.pl i jej nowy kalendarz balance. Przydatny wpis. Ile jeszcze rzeczy czlowiek nie wie i moze sie dowiedziec :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że wpis się podoba i jest przydatny ;)

      Usuń
  19. Dzięki za planer :) Przyda się!

    OdpowiedzUsuń
  20. Skuteczne planowanie to sztuka i wyjątkowo cenna umiejętność. Wielkie gratulacje dla wszystkich autorek planerów. A Tobie Izo dziękujemy za zebranie wszystkich tych blogów w jednym miejscu. Myślę, że wiele osób chętnie przyjrzy się proponowanym na nich rozwiązaniom.

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam wszelkie planery, kalendarze i notatniki, muszę mieć wszystko dokładnie zapisane :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Dobry kalendarz ważna rzecz - w końcu będzie nam przecież towarzyszył przez cały rok ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. U mnie kalendarz musi koniecznie mieć układ "jeden dzień na stronę", ale poza tym muszę mieć też planer.

      Usuń
  23. A ja wciąż ze zwykłym Moleskine ;)
    Może kiedyś ktoś mnie przekona do planera...

    OdpowiedzUsuń
  24. Odkąd pamiętam planuję, zapisuję, prowadzę kalendarz- pamiętnik - jak zwał, tak zwał - nigdy nie sądziłam, że ktoś zrobi z tego biznes i będzie tłumaczył innym jak ma to robić, bo wydaje mi się to naturalną cechą dobrze zorganizowanej osoby.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby tak, ale trzeba przyznać, że dziewczyny wykazują się niezwykłą kreatywnością ;) A ze część z nich natym zarabia - są dobrym przykładem na to, że pasja może stać się źródłem dochodu ;)

      Usuń
  25. Planowanie nie jest moją dobra dobra stroną i wiem, że dużo na tym tracę. Pora na postanowienie noworoczne. ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja planuje kupić sobie duży skoroszyt i tam prowadzić planner.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie optymalne rozwiązanie to kalendarz + planer na maks.3 miesiące. I oczywiście miesięczny kalendarz na karyce A4.

      Usuń
  27. Na pewno przyda się na postanowienia noworoczne. Ciekawe zestawienie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. Świetne zestawienie. Ja też korzystam z papierowego kalendarza, w którym koniecznie na otworzonych dwóch stronach musi być cały tydzień widoczny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie ważny jest znowu rzut oka na cały miesiąc.

      Usuń
  29. Bardzo bardzo ciekawy wpis! :) SKorzystam z porad :)

    AMA NDA

    OdpowiedzUsuń
  30. Każdy ma inny sposób pracy i inne potrzeby, więc szuka innego kalendarza. Ja nie mogłam znaleźć nic dla siebie, więc będę robić swoje narzędzie.

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo fajne zestawienie, szkoda, że nie trafiłam na takie wcześniej. Osobiście po przewertowaniu całego internetu w poszukiwaniu plannera i stwierdzeniu, że w każdym coś mi nie pasuje, postanowiłam zamówić "jakiś ładny" z Chin. Teraz najtrudniejszy krok, zacząć z niego korzystać; do tej pory moim plannerem były głowa i biurko zaklejone żółtymi karteczkami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie karteczki też rządziły przez długi czas.

      Usuń
  32. Świetne zestawienie. Od kilku lat korzystam z plannera. W tym roku zdecydowałam się na planner z Projekt Planner i głównie wkład kropkowy. Sama opracowuję sobie rozkłady i listy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też super. :) Ja bardzo lubię podpatrywać na insta i fb bullet journal, bardzo insporujące i pomocne w planowaniu.

      Usuń
  33. Nigdy nie korzystałam z planerów, moze dlatego, że jestem bardzo poukładana :D A tak na prawdę, bardzo fajne inspiracje i na pewno będę z nich korzystać!

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja tez nigdy nie korzystałam z plenerów. Co roku mam kalendarz ścienny, a w nim dużo miejsca na tzw. planowanie:) Pozdrawiam świątecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w kuchni na kalendarzu trójdzielnym zawsze sporo zapisków ;)

      Usuń
  35. Mnie bardzo pomaga planer tygodniowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego, co się orientuję, to wśród darmowych planerów Aliny jest fajny wariant tygodniowych planerów.

      Usuń
  36. Szczerze podziwiam Was wszystkie- ja się nie nadaję kompletnie do planowania! Best plan- no plan? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też je podziwiam, ale planowanie idzie mi coraz lepiej. ;) A od pewnego czasu próbuję trochę działać z bullet journal, Kasia z worqshop sporo o tym pisze. Jednak w bujo - póki co - lepiej idzie mi tworzenie kolekcji, niż planowanie.

      Usuń
  37. Wow, spodziewałam się zaledwie kilku blogerek, a tu taki wybór! Kojarzę tak naprawdę tylko Olę z Pani Swojego Czasu. Do tej pory nie korzystałam z takich gotowych planerów, ale kusi mnie od jakiegoś czasu kalendarz Niebałaganki - ma przepiękny, prosty design. :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Inspirująco<3 pora na planowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Jakoś nie mogę się zabrać za mądrą organizację czasu, wszystko na spontanie;) A potem się dziwie, że nic nie jest na czas...:))

    OdpowiedzUsuń
  40. O jaa, planowanie to moje super hobby, haha! Od długiego czasu poszukuję idealnej metody i muszę przyznać, że udało mi się wypracować dosyć fajny mix narzędzi elektronicznych z tymi klasycznymi. Wyłącznie elektroniczne nie dają u mnie rady, wyłącznie papierowe również.
    Elektroniczny kalendarz dla 'szerszej wizji' oraz Moleskine dzienny dla bardziej szczegółowych planów. Zobaczymy, kiedy wymyślę coś nowego! :D
    Powodzenia w planowaniu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też sporo rzeczy jest planowanych elektronicznie i na papierze jednocześnie. Sporo rzeczy zapisuję w kalendarzu google.

      Usuń
  41. Uwielbiam przeglądać różne plannery, kalendarze itp. ;-) W tym roku totalnie nie mogłam się zdecydować, aż wreszcie wybrałam wonder planner ;-) inspirującyy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w tym roku standardowy kalendarz, planery miesięczne, kalendarz Google i Bullet Journal.

      Usuń
  42. Szukałam jakiegoś planera. Ściągnęłam nawet apki na telefon celem testowania ale chyba skorzystam z Twoich propozycji.
    Już zabieram się za przeglądanie blogów. :)
    Dziękuję za wpis. Mega przydatny.
    Wszystkiego najlepszego w nowym roku. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło. Tobie również samych dobrych chwil w 2017 ;)

      Usuń
  43. Wcześniej korzystałam z kalendarza Google... ale fakt, że baterie w smartfonach bardzo krótko trzymają przekonał mnie do kupienia papierowego kalendarza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja muszę mieć i papierowe, i elektroniczne ;)

      Usuń
  44. U mnie zawsze sprawdza się standardowy kalendarz a planner mam do finansów domowych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też planuję finanse, jestem zaskoczona ile można zaoszczędzić, gdy wydajemy zgodnie z planem.

      Usuń
  45. Już same narzędzia są zachęcające :D
    Osobiście używam kalendarz i excala :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie excel do innych rzeczy niż planowanie ;)

      Usuń
  46. Ja bym z chęcią, naprawdę. Gdybym tylko miała normowany czas pracy...

    OdpowiedzUsuń
  47. dziękuję za te cudowne pomysły, które na pewno do swojego papierowego kalendarza dołączę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, gdy dowiaduję się, że komuś przydają się takie wpisy.

      Usuń
  48. Dobre planery mają smartphony, kalendarz z google, task manager z samsunga jest ich mnóstwo w google play.

    OdpowiedzUsuń