21 listopada 2016

Przydatny przewodnik po szczęściu i urodzie

Kolejną książką, którą mogę dla Was zrecenzować w ramach współpracy z Wydawnictwem Literackim jest "Jak być glam" autorstwa Fleur De Force. Muszę przyznać, że książka zaskoczyła mnie bardziej niż przypuszczałam. Spodziewałam się lekkiej, odmóżdżającej pozycji, która dostarczy mi ciekawostek makijażowych i stylistycznych.



Okazało się, że zagadnień tematycznych jest więcej, niż liczyłam. Już sam spis treści podpowiedział mi, że spędzę przyjemne chwile z tym poradnikiem i na pewno wiele razy do niego wrócę. W ruch poszły nawet samoprzylepne karteczki, by oznaczyć ważniejsze dla mnie strony. Czy chcesz być glam, czy też nie, po prostu sięgnij po tę książkę.


Bycie glam to w moim rozumieniu bycie sobą, dbanie o siebie i staranie się, by w naszym życiu było jak najwięcej szczęśliwych chwil. Dlatego zdecydowanie do treści zawartych w książce bardziej pasuje mi jej podtytuł, czyli "Przewodnik po szczęściu i urodzie".



Ta przepięknie wydana książka powinna znaleźć się w biblioteczce każdej kobiety, która lubi dbać o siebie i przykłada wagę do jakości swojego życia. Znajdziemy w niej porady dotyczące urody i makijażu (czyli te tematy, które Fleur porusza na swoim kanale na Youtube) oraz lifestyle'u. Autorka radzi, jak dbać o siebie nie tylko w sensie wizerunkowym, lecz także daje wskazówki dotyczące diety, podróżowania, aktywności fizycznej czy relacji międzyludzkich. Czytając książkę Fleur czułam się, jak podczas rozmowy z dobrą przyjaciółką, która chętnie dzieliła się ze mną swoim doświadczeniem z różnych dziedzin życia.



W części poświęconej pielęgnacji spodobały mi się strony poświęcone czarnej liście składników zawartych w kosmetykach z wyjaśnieniem autorki, na ile danej substancji należy się bać. I tak np. produkty z parabenami, które po chwili z siebie spłuczemy (np. żel pod prysznic czy szampon) możemy stosować bez obaw, jednak tych, które zostają na skórze dłużej (np. balsam czy krem) lepiej unikać. [Jeśli interesuje Cię temat naturalnego dbania o siebie, przy minimalnej styczności z chemią, dołącz do mojej grupy na Facebooku i - jak jej nazwa wskazuje - działaj naturalnie ;)].





Jak już wspomniałam, Fleur dzieli się nie tylko wiedzą i doświadczeniem z zakresu mody czy makijażu. W książce znajdziemy kilka przepisów na śniadania i lunche, soki o różnych właściwościach, czy wskazówki dotyczące aktywności fizycznej. Autorka dzieli się z nami także swoim doświadczeniem w budowaniu związku i podpowiada, jak samemu zacząć przygodę z blogosferą.


To, co bardzo podoba mi się w książce, to różnorodność tematyczna i piękne wydanie. Kolorystyka stron, układ graficzny, ciekawe zdjęcia i śliczne ilustracje sprawiają, że lektura "Jak być glam" sprawia wiele przyjemności. Mogłabym napisać tu wiele przykładów praktycznych wskazówek udzielanych przez autorkę, ale nie mogę tego zrobić z prostego powodu - bo szczerze polecam Wam sięgnięcie po tę pozycję. Weźcie tę książkę w rękę, zachwycajcie się tym, jak jest wydana i wyciągnijcie z treści jak najwięcej. Gwarantuję, że nie będzie to stracony czas i jeszcze zapragniecie wrócić do tej publikacji. Oczywiście wiele z tych treści znajdziecie w innych książkach (np. porady dot. makijażu czy kompletowania garderoby, a także odpowiedniego nastawienia do życia) lub nawet w blogosferze, ale myślę, że warto mieć taki podręczny zbiór informacji w swojej biblioteczce i móc po niego sięgnąć, gdy planujemy wieczorną pielęgnację lub przygotowanie lunchu na kolejny dzień, albo gdy chcemy coś poprawić w naszym wizerunku.


Choć pastelowo-złota kolorystyka okładki może sugerować, że grupą docelową są nastolatki i kobiety w okolicach dwudziestki, książka ta naprawdę dostarczy wielu praktycznych porad nawet paniom, które są już dawno po trzydziestce, a nawet w okolicach czterdziestki i starszym. Bo na ponowne skompletowanie garderoby, zadbanie o urodę i zmianę nawyków nigdy nie jest za późno. Można być glam niezależnie od wieku i dotychczasowego sposobu życia! 

69 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Polecam. :) Zbliża się grudzień, uśmiechnij się do Mikołaja ;)

      Usuń
  2. Mnie najbardziej kusi zajrzeć do kategorii "Blogowanie" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdradzę, że autorka udziela przede wszystkim takich porad, jakich udzieli Ci większość doświadczonych blogerek - by być sobą, by tworzyć regularnie itp. Ale wiele rzeczy obrazuje własnym przykładem. :)

      Usuń
  3. piekna szata greaficzna ksiązki, z chęcuia bym znalazła ją w swoich dłoniach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że taka książka powinna przewinąć się przez możliwie jak najwięcej kobiecych dłoni. Jest wspaniała! Na mojej półce znajdzie miejsce obok książek z serii Madame Chic. ;)

      Usuń
  4. Zachęciłaś mnie do przeczytania tej książki :) No i podoba mi się podejście autorki do parabenów ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ksiązka wydaje się warta uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, jest ;) I jej treści zaskakują bardzo pozytywnie ;)

      Usuń
  6. Bardzo ciekawa jestem tej książki :) Świetna recenzja :) Pozdrawiam :)
    https://kwadransdlaciebie9.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem niezmiernie zaskoczoną Twoją recenzją, po okładce i tytule stwierdziłabym, że jest to kolejna "głupiutka" książka dla nudzących się Pań domu, a tu widzę ciekawe zaskoczenie. Nie wiem czy zdecyduje się ją dodać do swojej "biblioteki" pomimo, że jestem kobietą dbającą o siebie (racjonalne odżywanie, treningi, pasja w postaci fotografii i chyba w miarę dobry gust :), ale może kiedyś uda mi się ją dorwać i przeczytać w wolnej chwili

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładka może sugerować, że książka skierowana jest do młodszej, nudzącej się, grupy wiekowej. :) Ale treściowo zaskakuje i to bardzo pozytywnie.

      Usuń
    2. W takim razie, muszę się zastanowić, może zakupię na zimowe wieczory :)

      Usuń
  8. Chętnie bym po nią sięgnęła :) Tytuł może nie bardzo mnie zachęca, ale Twoja opinia już tak :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne połączenie. Wydaje mi się, że w określeniu "glam" często zapomina się właśnie o tym, aby czuć się dobrze z samą sobą i po prostu dbać o siebie tylko uwaga zostaje skupiona, aby mieć na twarzy jak najwięcej i jak najdrożej... Sięgnę po tę książkę z przyjemnością. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :) To kolejna z tych książek, które warto mieć w swojej biblioteczce.

      Usuń
  10. Hmm czyli na prezent dla dziewczyny się nada? :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię dbać o siebie, ale ciągle nie mogę się przekonać do żadnych poradników. Pewnie robię błąd :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z poradnikami jest tak, że fajnie jest się nimi inspirować, ale wiele działań trzeba sobie wypracować samemu - np. pielęgnacja, styl ubierania, czy poranna/ wieczorna rutyna. Ja bardzo lubię je podczytywać ;)

      Usuń
  12. Chyba poproszę o tą książkę na Mikołajki :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Książka warta uwagi, nie tylko dla kobiet :)

    OdpowiedzUsuń
  14. No i mam pomysł na prezent:) Dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Kobieta, której podarujesz tę książkę będzie na pewno zachwycona.

      Usuń
  15. już wiem o co poproszę Mikołaja ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Przepiękna oprawa graficzna. "Jak być glam" hmm... ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, szata graficzna zachwyca i bardzo podkreśla merytoryczną wartość tej książki.

      Usuń
  17. Jestem wzrokowcem więc najbardziej podobają mi się ilustracje 😊

    OdpowiedzUsuń
  18. A ja bym bardzo chętnie jednak przeczytał taką wersję dla mężczyzn :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakieś publikacje na ten temat już powstają ;)

      Usuń
  19. Jakiś czas temu widziałam zapowiedzi tej książki i pamiętam, że bardzo mnie ona wtedy zaciekawiła. Wygląda na to, że "miałam nosa" ;) Przy najbliższej okazji będę jej zatem szukać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie ją sobie sprezentuj ;) Publikacja naprawdę warta uwagi.

      Usuń
  20. Może kiedyś sięgnę, chociaż to całkowicie nie w moim stylu. Ale może się przekonam...
    Ola z Muzycznej Listy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że się przekonasz :) To według mnie jedna z fajniejszych książek jeśli chodzi o poradniki/ przewodniki

      Usuń
  21. Miałam ją w rękach...ale obawiałam się, że będzie trochę zbyt infantylna... taki poradnik dla nastolatek. Ale chyba jednak warto do niej zajrzeć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że na początku też pomyślałam, że jest to publikacja dla dużo młodszej grupy wiekowej? :) Sprawdziło się tu jednak powiedzenie "Nie sądź książki po okładce", myślę że jest to dobra propozycja zarówno dla nastolatek (ale tych bardziej ułożonych ;) ), jak i dorosłych kobiet. Polecam wejść na stronę Wydawnictwa Literackiego i ją odszukać, a następnie skorzystać z opcji przeczytania jej fragmentu.

      Usuń
  22. Uwielbiam poradniki i choć o tym pewnie bym nie pomyślała to po Twojej recenzji zerknę na niego przy najbliższej okazji. Kusisz.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Książka faktycznie, prezentuje się ślicznie, to piękne wydanie. Sama jednak bym po nią nie sięgnęła. Dlaczego? Po pierwsze dlatego, ze nie rozumiem pojęcia "Glam" skrótu od "Glamour" używanego ostatnio tak często. Wg mnie osoba, która tego słowa używa albo nie wie co ono oznacza, a jesli wie i książka ta jest dedykowana osobą które chcą być "Glamour" to zdecydowanie nie do mnie. Po drugie, rozumiem, że autorka książki jest blogerką tak? Od tego zaczęła się jej kariera? Nie dotykam książek blogerów i blogerek, a już na pewno nie youtuberów. Nie lubię też samozwańczych specjalistów od wszystkiego. Od szminek, przez tusze aż do związków damsko męskich i zdrowia.Mimo to, Twoja recenzja jest rzetelna i ciekawa no i te śliczne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię sięgać po publikacje blogerów. Odbieram je jako takie porady zwykłych ludzi, którzy różne rzeczy przerobili w swoim życiu. A z tym "glam" to właśnie ciężka sprawa, bardziej podoba mi się określenie "chic" ;)

      Usuń
  24. Pięknie wydana książka. Chociaż niekoniecznie dla mnie, ale jako prezent nada sie idealnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako prezent na pewno ucieszy. :) A taka szata graficzna wpływa na przyjemność lektury. ;)

      Usuń
  25. Raczej nie dla mnie, ale jako prezent doskonale się sprawdzi. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że osoba obdarowana będzie zadowolona.

      Usuń
  26. Mimo, że książki o takiej tematyce w ogóle mnie nie pociągają, to brzmi to jak świetna opcja na prezent dla przyjaciółki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki prezent na pewno ucieszy - książka pięknie wydana, zawiera wiele ciekawych porad i przyjemnie się ją czyta.

      Usuń
  27. Książka warta uwagi, sam wygląd przyciąga a treść na pewno jeszcze lepsza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jej treść + szata graficzna = sama przyjemność obcowania z tą książką.

      Usuń
  28. Ciekawa pozycja, choć obawiam się, że z realizacją "zaleceń" było by krucho :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwestia przyzwyczajeń i tego, ile czasu możemy poświęcić na jakie działanie. Jeśli chodzi o rady urodowe/wizerunkowe, to najważniejsza jest chyba taka, żeby bezwzględnie dbać o cerę i włosy. I tego zalecenia warto się trzymać bez względu na wszystko. :)

      Usuń
  29. Twój opis zachęca mnie do sięgnięcia po tę książkę o wiele bardziej niż jej okładka – wydaje mi się, że tytuł robi jej jednak trochę krzywdy, trochę spłycając tematykę, której faktycznie możemy się spodziewać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślę, że tytuł nie jest najlepszy dla takich treści.

      Usuń
  30. Nie przekonują mnie takie miszmaszowe książki, ale z drugiej strony - nie kojarzę autorki, więc może nie mam 'punktu zaczepienia'.
    Dużą wagę natomiast przywiązuję zawsze do wydania, bo zwyczajnie - lubię ładne rzeczy. Książka wygląda na zaprojektowaną mega profesjonalnie. Mówią - nie oceniaj książki po okładce - ale jeśli to okładka zachęci mnie do wzięcia jej do ręki to co w tym złego? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba przyznać, że wydanie tej książki jest zachwycające... układ graficzny, czcionki, fotografie, ilustracje.... i to wszystko skomponowane ze smakiem.

      Usuń
  31. Do tego typu książek podchodzę zawsze z rezerwą, jednak Twoja recenzja jest kusząca

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zazwyczaj mam do nich lekki dystans, raczej traktuję je jako inspirację, niż wyznaczniki ;)

      Usuń
  32. Trzeba przyznać, że książka wydana przepięknie, graficznie dopracowany każdy szczegół.
    Z pewnością niemal każda kobieta znajdzie w niej coś dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie takie piękne wydania są dla mnie bardzo zachwycające. I tak jak mówisz - każda kobieta znajdzie w niej coś dla siebie ;)

      Usuń