14 listopada 2016

Madame Chic wkracza do Twojego domu

Książkę "W domu Madame Chic" otrzymałam w ramach współpracy z Wydawnictwem Literackim. Jest to druga książka autorstwa Jennifer L. Scott, która inspiruje do celebrowania codzienności, a w swoich publikacjach nawiązuje do czasów studenckich, kiedy to wyjechała do Francji na wymianę. Ten wyjazd stał się początkiem jej zmiany ze zwykłej, kalifornijskiej dziewczyny, w kobietę z klasą.

O pierwszej książce z serii, tj. "Lekcje Madame Chic", możecie przeczytać tutaj. Drugą książką J. L. Scott jest właśnie "W domu Madame Chic", a trzecia pozycja to recenzowana już na moim blogu "Szkoła wdzięku Madame Chic".

 
Jakoś tak wyszło, że nie czytałam książek zgodnie z kolejnością wydania. Zaczęłam od pierwszej części, później czytałam trzecią, a po drugą sięgnęłam na końcu. Wydaje mi się, że nie ma większego znaczenia czy najpierw przeczytamy drugą część czy trzecią, jednak przygodę z całą serią warto zacząć od pierwszej - to właśnie w "Lekcjach Madame Chic" poznajemy obyczajowość francuskich rodzin, do których autorka nawiązuje w dwóch pozostałych książkach i dowiadujemy się, kim w ogóle są Madame Chic i Madame Bohemienne. 


Książka jest wydana w małym, poręcznym formacie, więc spokojnie mogłam nosić ją ze sobą w torebce i podczytywać, jednak prawdziwą przyjemność dawało mi czytanie jej w domu. Szata graficzna typowa dla całej serii, tj. czarno-białe ilustracje, prostota wydania i stylowo wyglądająca okładka. Może włącza się tu moje zboczenie zawodowe - jestem absolwentką filologii polskiej - ale bardziej przemawia do mnie tytuł oryginalny niż spolszczony. W polskich księgarniach otrzymujemy "W domu Madame Chic", co rozumiem, jako opis tego, jak w domu konkretnej Madame Chic jest lub być powinno. Jednak oryginalne "At Home with Madame Chic" sugeruje mi, że w (moim) domu unosi się duch Madame Chic, dzięki czemu jest w nim tak wyjątkowo. Ale być może to tylko moja interpretacja. 



Książkę czyta się lekko i przyjemnie, podobnie jak pozostałe części. O ile w "Lekcjach Madame Chic" mamy dużo paryskości, opisów tego, jak wyglądało życie Madame Chic i Madame Bohemienne, o tyle w drugiej części poznajemy codzienność samej Jennifer, której towarzyszy myśl o tym, czego nauczyła się od swojej mentorki. 



"At Home with Madame Chic" (tak, teraz będę się już posługiwać tytułem oryginalnym!) pokazuje nam, jak każdego dnia cieszyć się życiem domowym, jak polubić sprzątanie i sprawić, by kolacja w ciągu tygodnia stała się wyjątkowym wydarzeniem. W książce znajdziemy również przepisy kulinarne, propozycje zapachów na konkretną część dnia a także muzyki, która - w zależności od pory - pomoże nam się rozbudzić, doda energii lub zrelaksuje. 


Lektura tej książki pokaże Wam, że tak naprawdę nie trzeba zbyt wiele, by rutyna stała się przyjemnością. Czasem podczas czytania można odnieść wrażenie, że są to rady dobre dla osób, które nie pracują, jednak... przecież nikt nie każe nam dokładnie odwzorowywać przebiegu dnia proponowanego przez autorkę zainspirowaną Madame Chic. Niezależnie od sytuacji zawodowej i ilości wolnego czasu, można wybrać porady, które pasują do naszego trybu życia. 



Nie chcę zdradzać tu zbyt wiele, jeśli chodzi o treść, bo gorąco namawiam Was, do sięgnięcia po książkę. Jednak muszę podzielić się z Wami wybranymi poradami autorki dotyczącą porządkowania własnej przestrzeni: 
  • Nie musimy wykonywać wszystkich prac porządkowych jednego dnia. Wystarczy wyznaczyć dni, w które myjemy podłogę. Szybkie pranie możemy zrobić przed wyjściem do pracy. Zanim wrócimy do domu, będzie już suche
  • Chcąc "odgruzować swoją przestrzeń" warto podzielić pracę, np. każdego dnia opróżnić jedną szufladę z niepotrzebnych rzeczy 
  • Ciekawym rozwiązaniem jest "sprzątanie na czas" - nastawiasz timer na 15 minut i sprzątasz tyle, ile zdążysz
Prawda, że sprzątanie staje się przyjemniejsze? :) A jeśli zamienicie detergenty na płyn domowej roboty, na który przepis podaje Jennifer w swojej książce, robienie porządków stanie się Waszym hobby.  

Ale spokojnie - ta książka nie jest poradnikiem dotyczącym sprzątania! To kolejna pozycja, w której Jennifer L. Scott przekonuje, że należy celebrować życie codzienne, dbać o swoje otoczenie i relacje z bliskimi, cieszyć się z drobnostek i używać swoich najlepszych rzeczy na co dzień. Bo właśnie dziś jest tą szczególną okazją i warto to podkreślać. :)

120 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. To prawda, lektura tej książki daje wiele przyjemności. :) Momentami miałam problem - czytać dalej, czy może iść składać ręczniki sposobem przedstawionym przez autorkę :D

      Usuń
  2. Wydaje się, że książka będzie bardzo ciekawa :) Co prawda ostatnio z wolnym czasem u mnie nie najlepiej. Ale jeżeli tylko uda mi się wygospodarować troszkę czau chętnie sięgnę po książkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że ze względu na format książkę spokojnie możesz gdzieś podczytywać - np.w poczekalni u lekarza lub w autobusie, jeśli podróżujesz komunikacją miejską.

      Usuń
  3. Jak jest tak piękna jak Francja, to na pewno warto ja przeczytać ;) Opis codzienności i jej docenianie połączony z radami odnośnie sprzątania, to coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawsze powinna być ta "szczególna okazja" dla każdej z nas.
    Celebrowanie chwili to trudna sztuka, ale jeśli się już jej nauczymy sprawimy, że nasze życie stania się lepsze.

    OdpowiedzUsuń
  5. Podoba mi się ten pomysł z ustawieniem timera ;) Muszę wypróbować :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też bardzo się spodobał. Wtedy zauważamy, że wykonywanie niektórych prac porządkowych tak naprawdę zajmuje nam mniej czasu niż sądziliśmy.

      Usuń
  6. A ostatnio myślałam o tej serii książek... Na pewno wypróbuję tej porady z sprzątaniem na czas, bo wydaje mi się ekscytująca ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto poczytać. Sprzątanie na czas jest fajną metodą, można się przekonać, że zajmuje nam mniej czasu, niż do tej pory myśleliśmy. I metoda nastawienia prania rano, zanim wyjdzie się do pracy, a potem rozwieszenia, by zastać suche rzeczy po powrocie do domu pozwala zaoszczędzić trochę czasu.

      Usuń
  7. Bardzo mnie ciekawi tak książka :) zapowiada się bardzo obiecująco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak znajdziesz wolną chwilkę, koniecznie po nią sięgnij. Ja chciałabym, żeby powstały jeszcze kolejne książki z tej serii, tak przyjemnie się czyta.

      Usuń
  8. Nie słyszałam o niej. CHętnie przeczytałabym ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :) Na stronie Wydawnictwa Literackiego często są fajne promocje, ale i regularna cena też przystępna :)

      Usuń
  9. Jakie to dziwne, że trzeba z książek uczyć się celebrowania życia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Ludzie nie potrafią cieszyć się codziennością i sama znam wiele przypadków, gdy dzielą okazje i dni na bardziej wyjątkowe i zwykłe. A przecież każda chwila jest ważna ;)

      Usuń
  10. Nie znam tej książki, dzięki za recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę bardzo ;) I zachęcam do przeczytania :)

      Usuń
    2. Ciągle jeszcze nie miałam okazji jej "dorwać". ;) Ale przyjdzie taki czas, na pewno. ;)

      Usuń
  11. Hmmm, to może być ciekawa lektura! Rzadko sięgam po tego typu książki, ale jeśli ktoś poleca i zachęca tak ciekawą recenzją, to trudno jest odmówić :) Twój tekst czyta się lekko i przyjemnie, mam nadzieję, że tak samo będzie z książką :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. moja mama kiedyś kupiła sobie tę książkę, ale jakoś nie mogłam się za nią zabrać. Namówiłaś mnie! Uwielbiam wszystko co francuskie, właśnie czytam "Mademoiselle Chanel", jak tylko skończę sięgnę po Madame Chic!
    Dziękuję i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :) Bardzo mi miło, że moje recenzje przekonują do sięgnięcia po książkę.

      Usuń
  13. Z tej całej serii - najbardziej interesuje nas przeczytać właśnie "W domu Madame Chic" :) Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znałam tej książki i cieszę się że tu trafiłam. Organizacja sprzątania na pewno wpływa na to czy odbieramy je jako ciężki obowiązek czy jako po prostu obowiązek. Dobrze jest dzielić zadania na części. Pozdarwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. To chyba coś dla mnie! Chętnie przeczytam te książki!

    OdpowiedzUsuń
  16. Podobała mi się pierwsza książka z tej serii i coś czuję że tę też bym polubiła 😃

    OdpowiedzUsuń
  17. Interesujące rady, zwłaszcza sprzątanie na akord :) Fajna recenzja, ale książka chyba jednak nie bardzo by mi się spodobała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że recenzja się spodobała.

      Usuń
  18. Mnie z kolei poradniki nie bardzo przekonują, po za ogrodniczymi i kulinarnymi, ewentualnie związanych z moim zawodem (ale te zazwyczaj są rozbieżne, z tym co ja preferuję i co się sprawdza więc je pomijam lub czytam pobieżnie). Ta seria wydaje się być ciekawa, chociażby dlatego, że od zawsze cenię sobie elegację niewielkim kosztem tj. bez wydawania majątku, a kupowaniem ciuchów ponadczasowych i wyłacznie tych, które definiują mnie w 100% - niekiedy specyficznych i nietuzinkowych, ale na pewno niejednozrazowych czy jednosezonowych ( pomijając trendy i dominującą gamę kolorystyczną w modzie), ład i porządek bez zbędnych nakładów czasu, którego wciąż mało. Generalnie trzymam porządek (jestem niegroźną pedantką), ale nie zawsze się to udaje... Sprzątanie z tzw. timerem praktykowane już było wielokrotnie: bajzel w całym domu, tłuste włosy, tzw. nieogar i brak czegolwiek na ruszt, a niespodziewani goście za godzinę zapowiedzieli się ot tak sobie. Mam na to kilka patentów: m in. wolę przywitać gości z mokrymi włosami i z prowizorycznymi makijażem lub nawet bez niż wystroić się, a nie mieć gdzie talerzy dla gości postawić, co na nie położyć i wstydzić się za bałagan lub odwrotnie - wszystko błyszczy i świeci się włącznie z tłustą cerą i fryzurą. Rozrzucane książki i notatki, dokumenty na biurku oznaczają, że ktoś pracuje, ale już kilka kubków i talerzy na nim odzwierciedla niechlujstwo. Są rzeczy, które można pominąć, ale niektóre niestety nie świadczą zbyt dobrze o właścicielu domu lub pokoju. Nie wiem czy w książce jest jest napisane, ale moim patentem jest również mieć zawsze pod ręką jakieś ciastka (nawet chipsy czy kukurydzę na popcorn) lub coś zamrożonego (generalnie coś co szybko przygotuję) np. zamrożony upieczony wcześniej sernik lub jakiś bigos, pizzę itp. Co więcej, jak się ma większy dom lub więcej pokoi, dobrze dysponować chociaż jednym pokojem dla gości zawsze względnie posprzątanym i czystą łazienką (nic bardziej nie irytuje jak centymetrowa wartswa usadu na wannie czy umywalce, gdzie idąc na tradycyjne wydalanie ma się uzasadnione obawy czy przy okazji nie zrobi się tego drugą stroną ;)). Niezwykle istotne są miejsca, w których sa różne bibeloty lub rośliny doniczkowe - odwracają uwage od bałaganu tylko pod jednym warunkiem, że na nich nie spoczywa warstwa kurzu niesprzątanego od pół roku. Prosty bukiet z kwiatów polnych czy też ogrodowych na stole lub biurku dodaje nie wymuszonej świeżości, ale jak już kwiaty z łodyg opadły lub woda zaczyna przybierać zółty kolor i zaczyna wydzielać wątpliwie przyjemną woń, to lepiej go wymienić lub się go pozbyć. Generalnie ja zawsze idę do ludzi, nie oceniam porządku i jedzenia, bo cenię sobie relację, ale jak nakłada się kilka kardynalnych błedów nieuzasadnionych niczym innym jak tylko lenistwem i to kilkakrotnie, to mam ochotę posprząta temu człowiekowi (rodzinie) w domu, z trudem panując nad tym odruchem bezwarunkowym ;). Chętnie zapoznam się z całą serią, to będzie urozmaiceniem tego, co czytam hobbystycznie i naukowo;). Po za tym lubię j. francuski i niektóre elementy mentalności statystycznych francuzów i francuzek - zaznaczam tylko niektóre;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo lubię podczytywać poradniki, szczególnie autorstwa osób blogujących. :)

      Usuń
  19. Nie lubię poradników ;( ale tym mnie zainteresowalas! 😊 Uwielbiam ksiazki o Paryżu, wiec to chyba cos dla mnie 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więcej Francji i Paryża znajdziesz w "Lekcje Madame Chic". W recenzowanej tu książce to już bardziej "paryskie zwyczaje przeniesione na grunt amerykańskiego mieszkania".

      Usuń
  20. Bardzo zachęcająca recenzja. Sama pracuję teraz nad organizacją domu i może będzie to fajna inspiracja. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Cudowna propozycja zakładając, że za dwa tygodnie będę w nowym mieszkaniu:) Już wizualizuję moje sprzatanie:P W temacie sprzątania http://geeway.pl/2016/10/20/bo-nam-kurka-blaszka-wmowiono-ze-musimy-byc-perfekcyjne/ ściskam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jak Ci dobrze ;) Życzę wielu wspaniałych chwil w nowym mieszkaniu. :)

      Usuń
  22. Piękne ujęcie z tą filiżanką i unoszącymi się oparami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bardzo lubię to zdjęcie. Niestety, nie jest mojego autorstwa, znalazłam na pixabay.com. Polecam tę stronę, jest tam wiele zdjęć przydatnych w blogowaniu. Często z nich korzystam, bo są darmowe i prawie zawsze znajdę coś, co pasuje mi graficznie do wpisu.

      Usuń
  23. Do serii tych książek przymierzam się już od dłuższego czasu, ale jakoś nie wpadły mi jeszcze w ręce, może poszukam w bibliotece ;) Jestem ciekawa tych poradników, bo czytałam różne opinie, a zawsze wolę przekonać się osobiście :)

    OdpowiedzUsuń
  24. O, polski tytuł nie oddaje tego, co angielski, może gdyby to było "W domu z Madame Chic" brzmiałoby to lepiej...
    Najdziwniejsze w tych książkach jest to, że teoretycznie wszyscy przecież wiem to, co wszystko, co jest w nich opisane... Ale dopiero, jak zobaczymy to wydrukowane, jakoś potrafimy się zmotywować do działania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewentualnie to "z" jakby było wzięte w nawias :)
      Masz rację, nawet moja mama się śmieje, że musiałam przeczytać książkę jakiejś amerykańskiej blogerki, żeby czuć przyjemność podczas sprzątania :D

      Usuń
  25. Nie znałam wcześniej tego tytułu, ale wydaje się być idealną lekturą na szare jesienne popołudnia pod kocem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta książka tak wciąga, że może nawet w jeden wieczór ją przeczytasz. :)

      Usuń
  26. Ooo uwielbiam tego typu książki ! świetny wybór !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że nie jestem sama z fascynacją tego typu publikacjami :)

      Usuń
  27. Myślę, że książka warta przeczytania

    OdpowiedzUsuń
  28. Już słyszałam o tej książce, więc pora się zmobilizować i ja przeczytać, bo wydaje się być ciekawa i może pomóc mi odpowiednio zagospodarować moją przestrzenią (nie tylko w sensie materialnym :) )

    OdpowiedzUsuń
  29. Kilka lat temu przeczytałam "Lekcje Madam Chic" i to była fajna, lekka, łatwa i przyjemna książka w czasie urlopu. Z ciekowości kupiłam również tę, ale jakoś jeszcze do niej nie zajrzałam, może poczeka do urlopu, bo jednak na co dzień wybieram trochę inne pozycje;). Pozdrawiam serdecznie, Renata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja najpierw czytałam "Lekcje Madame Chic", a później "Szkołę wdzięku". Do tej książki o domu jakoś mi się nie spieszyło. Ale na szczęście, dzięki podjęciu współpracy z wydawnictwem, przeczytałam ją i jestem nią równie zachwycona.

      Usuń
  30. Nie ma lepszego miejsca niż Francja do nauki stylu i klasy :) Ostatnio zapominam o tych urockach codzienności, chyba czas na przypomnienie z opisaną przez Ciebie książką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety każdy z nas zapomina najczęściej właśnie o urokach codzienności.

      Usuń
  31. Chciałabym przeczytać i zastosować rady:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobnie jak moje przyjaciółki :) Książka już krąży wśród nich :) Czytają, a później dzielimy się ze sobą spostrzeżeniami.

      Usuń
  32. Oj zachęciłaś mnie bardzo. Sięgnę po te pozycję, jak tylko skończę obecną książkę. Szczególnie że też mocno wierzę, że trzeba celebrować każdą chwilę codzienności i starać się czerpać przyjemność nawet z tych najbardziej prozaicznych czynności :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Rutynowe, codzienne ogarnianie chaty może być przyjemnością chyba tylko wtedy gdy nic innego w tym świecie nie masz do zrobienia. Książka wg Twojego opsisu wydaje się być całkiem ciekawa mimo wszystko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak i nie. Oczywiście najlepiej w roli takiej idealnej pani domu, która ma czas na celebrowanie sprzątania, pieczenie ciast na przedpołudniową herbatkę z koleżankami, organizowanie lunchu czy kolacji, sprawdzi się kobieta niepracująca. Jednak każdy z nas, nawet bardzo zajęty w ciągu dnia, może czerpać radość z domowego życia inspirując się tą książką i dopasowując rady do swojego życia. Dużo porad J. L. Scott właśnie pomaga lepiej się zorganizować czasowo, żeby zostawało nam później więcej czasu dla siebie.

      Usuń
  34. To raczej nie dla mnie, ale rozumiem że polecasz tę książkę jako np. prezent? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :) Zarówno tę książkę, jak i pozostałe części. Myślę, że cała seria o Madame Chic, jakoś ładnie opakowana, może być pięknym i praktycznym podarunkiem.

      Usuń
  35. Koniecznie muszę to przeczytać! Bardzo mnie zachęciłaś i czuję, że cała ta seria przypadnie mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło z tego powodu.

      Usuń
    2. Zamówiłam. :) Dojdzie na dniach. :)

      Usuń
    3. Super! Życzę miłych chwil z książką i liczę na jej recenzję u Ciebie. :)

      Usuń
  36. Okłądka pięknie wydana. Zachęca do sięgniecia po książkę, zwłąszcza że tematyka ostatnio jest mi bliska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładki tej serii są śliczne, ale bardziej urzekły mnie okładki wydań dostępnych w Rosji. Trafiłam na nie na instagramie i po cyrylicy wnioskuję, że Rosja ;)

      Usuń
  37. Jeżeli książka sprawi, że sprzątanie stanie się w jakikolwiek sposób znośniejsze to muszę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Książka wydaje się być ciekawa, może kupie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam kupić ;) Na pewno przypadnie Ci do gustu, a gdyby po lekturze okazało się, że coś jednak jest nie tak, to zawsze możesz komuś przekazać jako prezent. ;)

      Usuń
  39. Fascynacja kulturą francuską to chyba ogólnoświatowa tendencja - oni po prostu wiedzą jak żyć pięknie :) Co do organizacji zadań domowych doskonała jest zasada 2 minut: zrób wszystko to co zajmie ci mniej niż 2 minuty - to zajmuje mało czasu, apozostałe ważniejsze rzeczy można sprawniej i spokojniej zaplanować. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam/ czytałam o tej zasadzie dwóch minut i stosuję ją. Nawet w domach znajomych :D Jak coś wyląduje w zlewie, to od razu to myję, chociaż znajomi trochę dziwnie na mnie patrzą :D

      Usuń
  40. czytałam inne książki z tej "serii" więc i po tę na pewno sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Mam, czytałam i polecam. Fajna książka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że znasz całą serię o Madame Chic ;)

      Usuń
  42. a to ciekawe, zawsze stroniłam od poradników. a tu tyle pozytywnych opinii. Może jednak zedytuję list do Mikołaja :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zedytuj koniecznie. Póki jeszcze czas ;) A na gwiazdkę poproś o dwie pozostałe książki z serii o Madame Chic ;)

      Usuń
  43. a to ciekawe, zawsze stroniłam od poradników. a tu tyle pozytywnych opinii. Może jednak zedytuję list do Mikołaja :-)

    OdpowiedzUsuń
  44. czytałam "Lekcje Madame Chic", książka ta mnie nie porwała, więc chwilowo nie mam ochoty na inne tej autorki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To u mnie - wręcz przeciwnie :) Pierwsza część zachwyciła mnie i z przyjemnością czytałam dwie pozostałe. Nie mam nic przeciwko, by jeszcze jakieś powstały ;)

      Usuń
  45. Gratuluję współpracy z wydawnictwem. :) O książce słyszałam, ale nie miałam jeszcze okazji, aby ją przeczytać. Faktycznie, często głowimy się nad tym, jak zmienić swoje życie, aby było lepsze i przyjemniejsze, planujemy coś wielkiego, a gdy się nie udaje, rozczarowanie zniechęca do podejmowania dalszych prób zamiast zastosować metodę małych kroczków. :) Książka niewątpliwie warta przeczytania i chyba nie tylko dla tych pań, które kochają Francję. ;-) Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  46. Nie słyszałam o tej książce. Opisałaś ją bardzo ciekawie i zachęcająco, więc z przyjemnością sprawdzę na własnej skórze o co chodzi z tym duchem Madame Chic :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Nie pamiętam, kiedy ostatnio czytałam książkę dla przyjemności. Czytam dużo, ale to fachowa literatura naukowa, która z rozrywką i przyjemnością ma mało wspólnego. Chciałabym mieć czas usiąść z książką, kawką i ciasteczkiem i tak po prostu się zrelaksować. Twój opis jak najbardziej do tego zachęca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że recenzja się podoba. :) Gwarantuję Ci, że po lekturze tej książki będziesz szukać jak najwięcej możliwości, by właśnie poczytać coś dla relaksu, do kawy i ciasteczek. ;)

      Usuń
  48. Świetnie opisałaś książkę, mam ochotę już teraz iść do księgarni, żeby ją nabyć :) akurat trochę opisałaś o sprzątaniu, co akurat uwielbiam (nie lubię za to gotować), więc tym bardziej, aż mnie nosi, żeby ją przeczytać... I gdyby nie stosik książek w kolejce do przeczytania, to uwierz, że właśnie teraz płaciłabym za wysyłkę :P

    OdpowiedzUsuń
  49. Ja zdecydowanie wolę czytać książki po kolei od pierwszej części :D
    O tej książce nie słyszałam wcześniej, dzięki za recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, ja troszkę namieszałam sobie w kolejności ;)

      Usuń
  50. Raczej to nie pozycja dla mnie, ale po twojej recenzji wiem, że to idealny prezent dla mojej pewnej znajomej! :D
    Pozdrawiam cieplutko,
    Ola aka Zaczytana Iadala

    OdpowiedzUsuń
  51. Muszę chyba szybko nadrobić tą lekturę! Zapowiada się naprawdę dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam przed świętami :D Bo nakręci na porządki świąteczne :D

      Usuń
  52. Bardzo ciekawa recenzja - zachęciałaś mnie do sięgnięcia po tę książkę. Ale chyba zacznę od tej pierwszej, bo też bardzo fajnie brzmi :) Dziękuję za polecenie całej serii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zbliżają się święta, to dobry czas by je zdobyć (może na Mikołaja lub pod choinkę) i oddać się lekturze. :)

      Usuń
  53. Czaiłam się na tę książkę wielokrtotnie. Oglądałam na wszystkie strony. Nie wiem, dlaczego jej nie kupiłam, ale przez Ciebie to zrobię:P Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że moja recenzja zachęca do kupna ;)

      Usuń
  54. Lubię takie lekkostrawne propozycje, zapisuje na listę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że cała seria przypadłaby Ci do gustu. Z lekkostrawnych a zarazem wartościowych pozycji polecam też "Jak być glam" autorstwa Fleur de Force.

      Usuń
  55. Chętnie ją zamówię.Teraz etap remontów pozbywania się nadmiaru rzeczy które wprowadzają bałagan. I chyba im mniej tym lepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To idealna sytuacja - odgruzujesz swój dom pozbywając się zbędnych rzeczy, a książka pomoże Ci na nowo odkrywać uroki bycia Panią Domu ;)

      Usuń
  56. Przyznam, że książek nie czytam, ale recenzja świetna! :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Widziałam już tyle recenzji tej ksiązki, że chyba się na nią skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  58. Śliczna okładka. Przywodzi na myśl panie domu z lat 50. ubiegłego wieku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rosyjskie wydaniaksiążek z tej serii to dopiero są piękne ;)

      Usuń