3 października 2016

Trzy niedrogie maści, które warto mieć w swojej kosmetyczce

Jak już wiecie, staram się unikać drogeryjnych produktów pielęgnacyjnych, (szczególnie, jeśli chodzi o twarz), no, chyba że są to kosmetyki naturalne. Alternatywą dla niektórych smarowideł mogą okazać się produkty, które możemy nabyć w aptece w naprawdę niskich cenach, a efekty będą równie zadowalające, jak te prezentowane w reklamach droższych kosmetyków pielęgnacyjnych lub leczących dolegliwości skórne. 



W mojej kosmetyczce obowiązkowo znajdują się trzy maści, których zakup gorąco polecam - ich łączna cena może nawet okazać się niższa, niż jednego kremu czy żelu. 
Maść ichtiolowa
Bezcenna, gdy próbujemy się rozprawić z ropnymi zaskórnikami lub tymi, które jeszcze nie dojrzały, a już przeszkadzają a nawet bolą. Te drugie często są moim problemem przed okresem, kiedy to na mojej twarzy lubią pojawić się niespodzianki. Wtedy sięgam po maść ichtiolową, której odrobinę aplikuję na zmianę skórną za pomocą patyczka kosmetycznego. Zostawiam na kilka godzin, a gdy pryszcz już dojrzeje, wtedy traktuję go plastrem wysuszającym, pastą do zębów (która też wysusza) lub wyciskam. Czytałam zalecenia, by stosować maść ichtiolową na noc, ja jednak wolę uniknąć pobrudzenia pościeli, szczególnie, że wspomniane smarowidło ma niezbyt przyjemny zapach. 

Maść cynkowa (lub pasta cynkowa)
Warto korzystać z niej, gdy mamy już dojrzałe zmiany skórne, których chcemy się pozbyć. Wśród swoich działań ma m.in. wysuszające. W okresie dojrzewania, szczególnie w gimnazjum, miałam dużo zmian trądzikowych, szczególnie na czole, które były dla mnie bardzo krępujące. Jedyną osobą, która zwróciła mi na to uwagę, była siostra mojego dziadka. Na początek trochę mnie skarciła za ten stan skóry, a później poleciła stosowanie maści lub pasty cynkowej. Zadziałało. Dodatkowo oba smarowidła pomagają pozbyć się śladów i przebarwień po zmianach trądzikowych. Według mnie odrobinę lepiej spisuje się pasta cynkowa, również ze względu na konsystencję. 

Maść z wit. A
Produkt w śmiesznej cenie, a gdyby ktoś zechciał naprawdę wykorzystać jego potencjał, mógłby wzbogacić się na kosmetyku idealnym na wszystko - łagodzącym podrażnienia, silnie nawilżającym, ochronnym. Świetnie sprawdza się na twarz, np. jako krem pod oczy, krem łagodzący, produkt ochronny i przeciwzmarszczkowy (co jest uzasadnione ze względu na wit. A). Doskonale nawilża i zmiękcza stopy. Śmiało można zastąpić nią kilka kosmetyków. Ma jednak pewien minus - jest dość tłusta, dlatego stosując w okolicach oczu należy aplikować ją dość oszczędnie.

75 komentarzy:

  1. Maść ichtiolowa to również mój must have :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby nie ten okropny zapach, to byłaby produktem idealnym na wypryski ;)

      Usuń
  2. U mnie taką maścią jest Clotrimazol - wiem, że to specyfik antygrzybiczny, ja jednak stosuję go przy uczuleniach skórnych. Zawsze pomaga ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy post :) maść ichtiolową mam, jednak w moim przypadku nie za bardzo działa na podskórne niespodzianki. Za to koniecznie muszę zaopatrzyć się w maść z witaminą A, słyszałam o niej wiele dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim przypadku ichtiolowa jest świetna na problemy podskórne, wypryski szybciej dojrzewają, również te bolesne.

      Usuń
  4. Bardzo lubię maść z witaminą A. Szczególnie w okresie zimowym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wtedy widać, że faktycznie ma silne działanie ochronne i regenerujące. ;)

      Usuń
  5. Jutro lądują do planów zakupowych. ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. mam je wszystkie i bardzo sobie chwalę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba widziałam m.in. u Ciebie wpis na temat aptecznych produktów do stosowania w kosmetyce.

      Usuń
  7. Maść cynkowa zawsze i wszędzie.. Noszę ją nawet w kosmetyczce tak na co dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cynkowa i z wit. A jest mi znana. Ta z witaminą A wiele razy uratowała moje dłonie zimą, a cynkową stosuję w celu wysuszenia jakiś niedoskonałości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie cynkowa gości najdłużej. A pozostałe dwie poznałam w miarę upływu czasu.

      Usuń
  9. U mnie nie ma tych maści ale za to mam olej kokosowy, który ma bardzo duże zastosowanie także w kosmetyce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olej kokosowy też jest moim must-have. Bardzo prawdopodobne, że gdybym miała na bezludną wyspę zabrać tylko jeden kosmetyk, to zapewne byłby to olej kokosowy.

      Usuń
  10. Maść cynkowa i ichtiolowa również gości w mojej kosmetyczce, nie wyobrażam sobie ich nie mieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze warto je mieć, na wypadek jakichś niespodzianek i potrzeby ratunku. :)

      Usuń
  11. Super rady :) Przydałaby mi się ta maść ichtiolowa, bo przed miesiączką potrafi mi co nieco wyskoczyć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie ją zakup. Ja mam właśnie ten problem, że przed okresem lubią mi wyskoczyć niespodzianki, czasem takie podskórne, bardziej wodniste, co nie chcą dojrzeć, a przeszkadzają. Wtedy traktuję je maścią ichtiolową i najczęściej na następny dzień pryszcz jest już dojrzały. Wtedy albo wyciskam, albo smaruję pastą cynkową. Ewentualnie naklejam plasterek wysuszający.

      Usuń
  12. Wszystkie 3 posiadam w swojej apteczne są rzeczywiście niezbędne. Pozdrawiam i zapraszam do nas https://siostrydajarade.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że inni tez mają dobre doświadczenia z tymi produktami.

      Usuń
  13. Muszę zdobyc maść z wit. A, skoro sprawdza się jako krem pod oczy, szukam idealnego i nie mogę znaleźć. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko pod oczy trzeba nakładać naprawdę oszczędnie, bo maść jest bardzo tłusta.

      Usuń
  14. Muszę zaopatrzyć się w tą maść cynkową. Nawet nie wiedziałam, że jest aż tak skuteczna! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że w przypadku cynkowej, lepsza będzie jednak pasta.

      Usuń
  15. W mojej kosmetyczce od lat gości maść ichtiolowa, z witaminą A oraz tranowa:) Pasty cynkowej nigdy nie miałam, ale wielu osobom polecałam na problemy z trądzikiem. I przynosiła efekty, oczywiście :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Znam, stosuję i jestem bardzo zadowolona, choć o zastosowaniu maści z wit. A pod oczy nie słyszałam, ale teraz nadrobię;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko oszczędnie pod oczy, bo jest to jednak tłuste smarowidło.

      Usuń
  17. wszystko zanotowałam :-) dziękuję!!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Dwa z trzech znam :) O Maści ichtiolowej nie słyszałam, ale warto wiedzieć takie rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przez długi czas znałam maść ichtiolową tylko jako środek rozgrzewający. Z czasem poznałam jej zastosowanie w kosmetyce.

      Usuń
  19. Dodaję ten wpis do zakładek o pielęgnacji. Nie doceniałam do tej pory tych maści, a każda z nich z pewnością mi się przyda. Dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że wpis okazał się przydatny. ;)

      Usuń
  20. mam cynkową i z wit. A ale na pewno zaopatrzę się też w ichtiolową :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto ją mieć, jest w bardzo niskiej cenie, a potrafi zdziałać cuda.

      Usuń
  21. Maść cynkowa od wielu lat jest w mojej kosmetyczce! I w tajemnicy powiem, że i mój narzeczony przekonał się do jej właściwości!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachowam tajemnicę dla siebie i nikomu nie zdradzę :D :)

      Usuń
  22. Maść z witaminą A jest wspaniała - jestem jej wielką fanką:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest ciekawe - kosztuje grosze, ale jest o wiele lepsza niż te wszystkie "cudowne", drogie kremy i sera.

      Usuń
  23. Ciekawe produkty, chętnie kupię dla swojej żony, która czasami wyszukuje zdrowych i sprawdzonych kosmetyków, z uwagi na swoją delikatną cerę :) Dziękuję pięknie za pomysł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeśli ma delikatną cerę, to będzie zadowolona.

      Usuń
  24. Pamiętam, że maść ichtiolowa wyleczyła bardzo szybko moje uszy po przekłuwaniu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, bo ona działa przeciwzapalnie i łagodząco. Ja miałam kiedyś stan zapalny przy paznokciu, zbierała mi się ropa, strasznie to bolało. Zasmarowałam to maścią ichtiolową, zrobiłam opatrunek na noc, a następnego dnia lekko dotknęłam w problemowym miejscu i ropa wyskoczyła bez problemu. Niestety, zapach tej maści jest minusem :/

      Usuń
  25. Maść cynkowa i z wit. A 👍 Używam jeszcze mazideł z nagietka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne są domowe mazidła z ziół, które robi się na bazie oliwy albo wazeliny. Ale to temat na oddzielny wpis.

      Usuń
  26. Maść ichtiolowa i cynkowa również u mnie w domku są i korzystam w zwalczaniu niechcianych gości na mojej twarzy ; ) A na maść z wit. A też się czaję, z myślą o tym, by używać jej pod oczy : ) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. Znam i mam tylko ostatnia o dwoch pierwszych nie slyszalam :) Musze sie zapoznac :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja z kolei nigdy nie miałam styczności z żadną z wymienionych przez Ciebie rzeczy. Najczęściej a właściwie zawsze sięgam po produkty drogeryjne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja znowu po drogeryjne produkty sięgam coraz rzadziej, już pisałam o tym na blogu.

      Usuń
  29. Znam wszystkie te maści. Szczególnie cenię sobie tę z witaminą A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo długo nie doceniałam maści z witaminą A i bardzo cieszę się, że w końcu odkryłam jej dobroczynne działanie.

      Usuń
  30. Paskudne pryszcze traktuje sztyftem Vichy :) nigdy nie stosowałam maści ichtiolowej na twarz. Ale za to znam i lubię maść z witamina A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie kiedyś pomogły plasterki wysuszające z Isany.

      Usuń
  31. każdą z tych maści, dłużej lub krócej, dawniej lub wcale nie tak dawno temu, miałam w swojej kosmetyczce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się,że są Ci znane. Mam nadzieję, że masz z nimi równie dobre doświadczenia jak ja.

      Usuń
  32. Ja mam trzy maści: cynkowa, Bepanthen i Retimax z wit. A. Najczęściej korzystam z retimax - super na przesuszoną skórę czy pękającą, np. na łokciach czy przy kącikach ust. Cynkową stosuję na opryszczkę lub jakieś wypryski, które trzeba wysuszyć :) Bepanthen mam po tym, jak robiłam tatuaż, ale używam i tak na codzień do jakiś zmian skórnych lub jak się oparzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na przesuszoną i pęknięcia polecam masło shea.

      Usuń
    2. Co by tu dodać, no "lubię to!", po prostu :D

      Usuń
  33. Odpowiedzi
    1. Tyle zastosowań, a cena wszystkich trzeci jest o wiele niższa, niż jednego kremiku. :)

      Usuń
  34. Maść z wit A mam zawsze w pogotowiu :-) mozna by rzec - dobra na wszystko :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. :) Praktycznie tak uniwersalna, jak masło shea. :)

      Usuń
  35. Osobiście nie używam żadnej z tych maści, ale słyszałam wiele dobrego o maści cynkowej. Jestem bardzo ciekawa działania tych produktów, szczególnie maści z witaminą A. Muszę dopisać te pozycje do listy zakupów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, teraz na chłodniejsze dni na pewno się przyda.

      Usuń
  36. Maść cynkowa i witamina A moi ulubieńcy, z maścią ichtiolową się nie lubimy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie lubię jej zapachu, ale działa u mnie świetnie.

      Usuń
  37. Wszystkie leżą u mnie w szufladzie :) ale z ichtiolową się niezbyt polubiłam przez jej zapach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to prawda, zapach jest okropny :/ Jak świeża nawierzchnia z asfaltu :D

      Usuń