3 sierpnia 2016

Pielęgnacja włosów w saunie

O dobroczynnym działaniu sauny każda z nas chyba słyszała, jednak wciąż seanse w niej nie są tak popularne jak w krajach północnych czy arabskich (tu akurat zamiast sauny prym wiodą łaźnie i hammamy, ale również są to miejsca, gdzie panuje wysoka temperatura). Krążą opinie, że tak wysoka temperatura i wilgotność powietrza mogą zaszkodzić naszej cerze i włosom, jednak ja jestem zdania, że są to czynniki, które możemy wykorzystać podczas pielęgnacji. 



Dziś o ochronie a zarazem pielęgnacji włosów w saunie. Są to proste zabiegi - bo odżywianie lub olejowanie - które kilka lat temu wykonywałam zawsze na kilka tygodni przed wyjazdem na urlop, jednak teraz planuję robić to regularnie, w ciągu całego roku. W końcu moje włosy zasługują na to nie tylko w wakacje. 


Gdy, jeszcze jako studentka, po raz pierwszy przeszłam z ciemnych włosów na blond, byłam wielokrotnie przekonywana przez fryzjerki, że muszę fundować moim włosom saunę, żeby odpowiednio je nawilżać i regenerować. Co do słuszności dodatkowej pielęgnacji nie miałam (i nadal nie mam) żadnych wątpliwości, a włosy po takiej saunie rzeczywiście wyglądają o wiele lepiej. Tylko, że jedna taka sesja u fryzjera kosztuje w przedziale 25-50 zł, a żeby były efekty, trzeba z zabiegu korzystać regularnie przez dłuższy czas.

Pielęgnacja w saunie zamiast u fryzjera
Zaczęło się to w 2011 roku, kiedy kupiłam karnet na zajęcia fitness w pobliskim klubie. Po zumbie zawsze siedziałyśmy z koleżanką w saunie, przychodziły tam także dwie dziewczyny w zbliżonym do nas wieku. I gdy tak rozmawiałyśmy o babskich sprawach, w tym o pielęgnacji włosów, jednak z nich wpadła na pomysł, by zabierać na saunę odżywkę do włosów, bo w końcu ciepło intensyfikuje jej działanie, a w saunie jest naprawdę gorąco. Każda z nas zaopatrzyła się w produkt odpowiedni dla jej włosów, foliowy czepek i ręcznik na głowę. I tym sposobem zaczęłam oszczędzać na sesjach u fryzjera, ponieważ saunę miałam w cenie karnetu na zajęcia, mogłam z niej korzystać bez ograniczeń, a temperatura intensyfikująca działanie odżywki/maski/olejku była wyższa niż w tej dziwnej suszarko-saunie u fryzjera, więc efekty przyszły szybciej. Dlatego jeśli korzystacie z sauny, polecam zabierać ze sobą produkt do pielęgnacji włosów i pozwolić mu działać, gdy Wy się wygrzewacie. Efekty na pewno Was zadowolą, a Wy przy okazji zaoszczędzicie czas i pieniądze. 
Efekty pielęgnacji w saunie
Efekty będą takie, jak po normalnym zastosowaniu wybranego przez Was produktu, ale będą o wiele intensywniejsze i bardziej widoczne. Tak naprawdę dużo zależy od tego, co nałożycie na swoją głowę. Ja stosowałam produkty nawilżające i przeznaczone do regeneracji włosów rozjaśnianych, za co moje kosmyki odwdzięczały mi się wyjątkową miękkością i gładkością, żywym kolorem i nie były tak niesforne jak czasem lubią. Skutki tych zabiegów odczuwałam podczas urlopów - włosy w saunie wyjątkowo napiły się tych wszystkich substancji odżywczych, regeneracyjnych i nawilżających, przez co w czasie wyjazdu nie miałam problemów z przesuszonymi końcami. Rok temu nie chodziłam do sauny przed urlopem i niestety na miejscu musiałam ratować kosmyki olejkami, a po powrocie do domu i tak robić różne maski na regenerację i nawilżenie. 

Przed myciem włosów czy po?
Tu nie ma żadnej reguły. Po prostu - tak, jak w domu nakładacie na potraktowane odżywką włosy czepek i ręcznik i czasem podgrzewacie to ciepłem suszarki, to tym razem grzejecie to w saunie. I tu nie ma znaczenia, czy zrobicie to po umyciu włosów szamponem, czy przed - to już zależy od Waszych upodobań i produktu, który używacie. Oczywiście możecie też użyć w saunie odżywki bez spłukiwania, tylko nie przesadźcie z ilością kosmetyku, by włosy nie wyglądały później na tłuste. 
Jaki produkt zastosować?
Przynoszenie do sauny (lub wykonywanie na miejscu) domowych produktów pielęgnacyjnych to zdecydowanie nie jest dobry pomysł, więc pozostaje nam postawić tylko na kosmetyki z drogerii. Zdecydowanie polecam te nawilżające czy regenerujące, a te podkreślające kolor lepiej stosować sobie w domu. Ja najczęściej stosowałam w saunie maskę regenerującą 'Len i Rumianek' z Joanny. , jest ona dedykowana blondynkom i sprawdza się naprawdę świetnie. Inna, bardzo lubiana przeze mnie maska, którą można zastosować w saunie, to Perfect.ME Natural Oils Repair, zawierająca w swoim składzie 5 olejków. Jeśli Wasze włosy lubią się z proteinami, to jak najbardziej polecam Wam maseczkę Biovax Latte. A jeśli jesteście miłośniczkami olejowania i chcecie wzmocnić jego działanie, to zabierzcie go ze sobą do sauny i to nim posmarujcie włosy przed sesją. 



Dziwię się, że piszę Wam o tym sposobie dopiero dziś. Może wynika to z tego, że niedawno do niego wróciłam? Seanse w saunie zawsze świetnie wzmacniały moją odporność, więc wróciłam do nich właśnie teraz, na kilka miesięcy przed tym, jak zacznie się okres przeziębień. I przy okazji wracam do odżywiania tam włosów, jednak nie tylko przed urlopem - jak to miało miejsce kilka lat temu - lecz regularnie. Jeśli korzystacie z sauny na włosy w salonach fryzjerskich, koniecznie spróbujcie mojego sposobu. Wyjdzie
Was o wiele taniej - cena karnetu z którego i tak korzystacie, no i odzywki.

10 komentarzy:

  1. O tak, to coś dla mnie :D Szkoda że nie mam możliwości na korzystanie z sauny częściej

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo rzadko korzystam z sauny, a tak chciałabym częściej. Zastosuję się do Twoich wskazówek. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam. Taka pielęgnacja włosów to przyjemne z pożytecznym.;)

      Usuń
  3. O jak ja dawno nie byłam w saunie, kiedyś chodziłam właśnie tak jak ty miałam ją w karnecie na fitness. Ale chodziłam też do fryzjera i on mi tam robił jakąś specjalną maskę na włosy a na to zakładał coś w rodzaju właśnie sauny parowej. Wyglądało to jak ta wielka suszarka do włosów, którą się zakładało na całą głowę, ale zamiast ciepłego powietrza leciała para. Włosy po tym zabiegu były cudne :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam robione takie sauny u fryzjera, ale jak przekalkulowałam sprawę, to finansowo bardziej opłaci mi się kupić nawet jakiś dobry produkt u fryzjera i robić sobie saunę w saunie ;)

      Usuń
    2. A to dokładnie, z tego co pamiętam wcale nie było to tanie.

      Usuń
    3. Jednorazowo nie był to odczuwalny wydatek, ale przy serii zabiegów - już tak.

      Usuń
  4. W saunie byłam kilka dobrych lat temu, jeśli jeszcze nadarzy się okazja, żeby z niej skorzystać to spróbuję przy okazji zadbać o włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak tylko będę miała chwilę czasu odwiedzę saunę. :)

    OdpowiedzUsuń