18 sierpnia 2016

Naturalny puder peelingujący do codziennego użytku

Należę do osób, które lubią czuć, że dokładnie oczyściły swoją twarz. Dlatego długo szukałam takiego peelingu, który mogłabym stosować jak najczęściej. Musiał być to produkt delikatny i koniecznie naturalny, ponieważ drogeryjnych kosmetyków do złuszczania/ ścierania w ogóle nie używam. Okazało się, że mój idealny środek do peelingu jest bliżej niż myślałam - w sklepie ze zdrową żywnością.






Fasola adzuki, bo o niej mowa, to legendarny składnik azjatyckiej pielęgnacji. Jest na tyle skuteczna i delikatna, że można ją stosować w codziennej pielęgnacji twarzy. Podobno - obok właściwości oczyszczających - fasolka ma działanie przeciwzmarszczkowe oraz odżywia skórę. 

Małą garść fasolek należy zmielić w młynku tak by uzyskać drobniutki puder i przesypać do pojemniczka. Tuż przed zastosowaniem rozrobić odrobinę proszku z wodą, by uzyskać konsystencję zwilżonego piasku. Następnie nakładamy papkę na oczyszczoną wcześniej twarz, delikatnie masując, po czym przemywamy twarz letnią wodą.



Przy regularnym stosowaniu widzę poprawę stanu mojej cery - peeling z fasoli adzuki jest dość miękki, więc nie podrażni skóry twarzy, a jednocześnie skuteczny, dzięki czemu świetnie oczyszcza pory. Skóra jest przyjemnie gładka w dotyku, wręcz delikatna, a problem z ewentualnymi zaskórnikami zminimalizowany. Najbardziej lubię stosować taki peeling tuż po demakijażu by dokładniej oczyścić skórę z resztek "kolorówki" lub prodktów pielęgnacyjnych, stosowanych na dzień (mój urodowy faworyt do twarzy to masło karite). Oczyszczającei złuszczające działanie fasolki oceniam bardzo dobrze, wręcz wzorowo. Na temat działania przeciwzmarszczkowego nie wypowiem się,  bo nie mam jeszcze tego problemu. Odżywienie na pewno jakieś jest, bo moja cera wygląda lepiej, gdy używam fasolki. Patrząc na wydajność produktu jest to chyba jeden z najtańszych peelingów jaki możemy sobie zafundować. 

32 komentarze:

  1. Łał jaki świetny pomysł muszę koniecznie wypróbować takiego peelingu z fasolek! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ważne, by dobrze ją zmielić. Nie na drobniutkie ziarenka, a na pyłek.

      Usuń
  2. O jaki fajny pomysł na peeling. Ja kiedyś też robiłam sama kosmetyki ale im jestem starsza tym bardziej wygodna i wolę gotowe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To u mnie na odwrót - kiedyś kupowałam, teraz chętniej robię sama to co mogę. :)

      Usuń
  3. Nigdy nie słyszałam o takiej fasolce:) Ciekawy pomysł na peeling, więc chętnie przetestuję)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fasolka ta sama w sobie jest podobno bardzo zdrowa i świetna do deserów. Ja akurat wykorzystuję ją tylko w kosmetyce.

      Usuń
  4. WOW! NIgdy o czymś takim nie słyszałam ci powiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już wiesz. :) I cieszę się, że ode mnie. :)

      Usuń
  5. Świetne! Nie słyszałam, o takich możliwościach, a fasolę adzuki namiętnie je mój mąż, więc chętnie spróbuje jej innego zastosowania! Bardzo dziękuję za ten wpis! Z chęcią będę obserowować bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  6. W ostatnim czasie w mojej lazience goszcza wylacznie kosmetyki naturalne. Lubie tez poeksperymentowac i stworzyc cos samemu. Chetnie wyprobuje tego peelingu. Musze sie rozejrzec za ta fasolka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sklepach ze zdrową żywnością można dostać. ;)

      Usuń
  7. No patrz, a myślałam, że słyszałam już o wszystkich peelingach:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie słyszałam o tej fasolce, a tym bardziej że takie cuda można z niej stworzyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śmiało mogę powiedzieć, że ta fasolka to moje przełomowe odkrycie w pielęgnacji twarzy.

      Usuń
  9. Wow! Pierwsze widzę! Koniecznie muszę coś przetestować na sobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj, warto. Szybko zauważysz efekty ;)

      Usuń
  10. Bardzo ciekawy pomysł! Moja skóra nie jest wrażliwa na peelingi więc ten mógłby się okazać trochę zbyt delikatny, ale pomyślę nad zmieleniem czegoś innego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz spróbować zmielić na grubsze kawałki, a nie na drobny pyłek :)

      Usuń
  11. Pielęgnacja mojej twarzy jest bardzo minimalistyczna - do oczyszczania wystarczy paluch Glov :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Koniecznie muszę wypróbować ten peeling. Ja raz w tygodniu złuszczam swoją twarz korundem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie próbowałam. Właściwie, to odkąd odkryłam peelingowanie fasolką adzuki, to nie interesowałam się już innymi metodami złuszczania.

      Usuń
  13. Fajne, na pewno się sprawdza. Jest tylko jeden minus trzeba mieć na to czas :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślałam na początku mojej przygody z naturalną pielęgnacją. Ale to wchodzi w krew i nie trzeba wiele czasu ;)

      Usuń
  14. Dzięki za inspirację. Uwielbiam naturalne kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naturalna, domowa pielęgnacja najlepsza ;)

      Usuń
  15. Bardzo ciekawy pomysł, muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajny pomysł na peeling. Pamiętam, że kiedyś też mieliłam jakąś fasolkę, aby później robić z tego rozjaśniające maseczki. Niestety zajechałam młynek i teraz nie mam w czym mielić ;) Dlatego teraz, jako peeling stosuję pastę myjącą z Ziaji, a czasem kawowy BodyBoom (bardziej na ciało)i glinki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie żadnych tego typu drogeryjnych specyfików. ;) Domowy peeling lub szczoteczka do twarzy. ;)

      Usuń