28 kwietnia 2016

Olej kokosowy - najlepszy produkt do demakijażu

O ogólnych zaletach oleju kokosowego już Wam pisałam. Dziś kilka słów o tym, jak sprawdza się w demakijażu i codziennej pielęgnacji twarzy.



Jak większość z Was wie, mój makijaż najczęściej ogranicza się do oczu, coś więcej zdarza mi się zrobić od okazji. Niezależnie od tego, jak wiele kosmetyków mam na twarzy, od kilku miesięcy do demakijażu stosuję jedynie olej kokosowy. Kiedyś w mojej łazience stało mleczko do demakijażu, płyn micelarny i produkt do demakijażu oczu oraz wszelkiego rodzaju żele i pianki do mycia twarzy. Dziś wystarczy mi jedynie olej kokosowy i kostka naturalnego mydła. Mniej kosmetyków, a więcej korzyści.



W przypadku usuwania makijażu oczu rozcieram odrobinę oleju kokosowego w palcach i delikatnie smaruję nim rzęsy od nasady po końce, czasem lekko poruszam palcami na boki. Gdy mam na powiece cień lub kreskę - nakładam palcem cieniutką warstwę. Przytrzymuję chwilę by olej zaczął działać, a następnie usuwam wszystko wacikiem. Zauważyłam, że podczas takiego demakijażu nie tracę rzęs (stosując mleczko i płyn micelarny niestety wyrywałam sobie kilka rzęs co wieczór :/ ), zatem olej nie tylko świetnie usuwa to co ma usunąć, lecz także odżywia włoski. Wydaje mi się nawet, że trochę ich przybyło w kącikach.

W przypadku reszty twarzy po prostu smaruję ją tym olejem i po chwili zbieram resztki makijażu wacikiem. W przeciwieństwie do dotychczasowej pielęgnacji, w tym przypadku nie narzekam na żadne podrażnienia i zamiast kilku produktów mam jeden.

Po skończonym demakijażu przemywam twarz używając mydła lub ponownie smarując ją olejem kokosowym i spłukuję wodą.


Plusy demakijażu olejem kokosowym:

  • Produkt naturalny
  • Jeden produkt zamiast kilku = oszczędność pieniędzy i miejsca
  • Doskonale "rozpuszcza" makijaż
  • Pielęgnuje rzęsy - już po kilku dniach stosowania przestałam je tracić, w kącikach oczu pojawiły się nowe włoski
  • Pielęgnuje brwi 
  • Natłuszcza skórę w okolicy oczu, ale nie zapycha jej
  • Pielęgnuje skórę - odżywia ją działając przy tym antybakteryjnie 
  • Produkt wydajny


Jeśli jeszcze nie miałyście okazji spróbować demakijażu olejem kokosowym, koniecznie przetestujcie ten produkt. Z własnych doświadczeń zdradzę Wam, że lepiej sprawdza się spożywczy niż ten typowo kosmetyczny.

38 komentarzy:

  1. muszę spróbować. ja póki co zrobiłam taki postęp, że nie kupuję już specjalnych preparatów do demakijażu a zmywam go pierwszym lepszym olejkiem, którego używam też do ciała i włosów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też dobry sposób, cera na pewno na tym zyskuje. Za jakiś czas wrzucę przepis na pewną olejową mieszankę do oczyszczania twarzy, równie przyjemna jak olej kokosowy.

      Usuń
  2. chyba dzisiaj spróbuję zmyć w ten sposób makijaż, bo naprawdę patent zapowiada się ciekawie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :) A przy regularnym stosowaniu odczujesz sporą różnicę :)

      Usuń
  3. Dla mnie to niestety za mało :( wolę używać olejki hydrofilowe, bo niestety sam olej nie daje rady

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie - póki co - daje. A olejków hydrofilowych chyba nie używałam jeszcze, ewentualnie używałam tylko nie wiem że to było to :)

      Usuń
  4. Uwielbiam olej kokosowy ale przyznam że demakijażu oczy jeszcze nim nie robiłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A w tej roli spisuje się chyba najlepiej :)

      Usuń
  5. Też uwielbiam olej kokosowy, ostatnio może nie do demakijażu, ale ogólnej pielęgnacji twarzy. Do włosów mi się nie sprawdził. To ciekawe, że olej spożywczy jest lepszy od kosmetycznego. Muszę to sprawdzić!

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie przekonało stwierdzenie, że skoro coś jest dopuszczone do użytku wewnętrznego, tj. nie szkodzi naszym organom wewnętrznym, to na skórze czy włosach tym bardziej dobrze się sprawdzi. I tej zasady trzymam się przy wyborze olejów. Czasem stosuję do twarzy olej lniany, ten sam który mam w kuchni i wlewam do sałatek i jestem bardzo zadowolona z efektów. No i spożywcze (szczególnie kokosowy) są duuuużo tańsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja często używam oleju kokosowego do nawilżenia skóry pod oczami, kokos uratował ją po zimie i suchym powietrzu :D Do demakijażu średnio mi się sprawdza bo zawsze mam zamglone oczy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też czasem stosuję olej kokosowy pod oczy, zamiennie z masłem kawowym.

      Usuń
  8. Słyszałam wiele o oleju kokosowym, ale o demakijażu nim po raz pierwszy.
    Niedawno wyczytałam np, że nadaje się do oczyszczania organizmu. Czy tego próbowałas?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o detoksykację organizmu olejem kokosowym - próbowałam, stosuję nadal, jest nawet wpis na blogu na ten temat ;)

      Usuń
  9. ja z kokosowym wolę nie ryzykować, bo może zapychać, a moja skóra jest do tego bardzo skłonna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W mniejszej ilości nie powinien zrobić krzywdy ;)

      Usuń
  10. Musze koniecznie wypróbować :-) oleju kokosowego mam pod dostatkiem :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja również polecam takie naturalne metody zmywania makijażu. Z olejem kokosowym jeszcze nie próbowałam, za mydła naturalne kocham.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olej kokosowy czasem może zastąpić nawet samo mydło w pielęgnacji twarzy. Uniwersalność tego produktu doceniam najbardziej podczas pakowania się na jakiś wyjazd - jeden kosmetyk a wiele zadań (i co za tym idzie - oszczędność miejsca w kosmetyczce).

      Usuń
  12. Ja używam oleju kokosowego do demakijażu już od dłuższego czasu. Na palce nabieram olej i kolostymi ruchami smaruję nim po twarzy. Kiedy widzę, że kosmetyki się rozpuscily to wchodzę pod prysznic i resztki makijażu spływają razem z olejem :) czasami używam także oleju na przesuszone partie twarzy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zdarza mi się stosować ten olej na przesuszone miejsca, ale równie fajne efekty w tym przypadku daje masło karite.

      Usuń
  13. Muszę pokazać Pani Matce - u nas olejem kokosowym rządzę ja, bo służy tylko do gotowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie właśnie olej kokosowy rządzi w kosmetyce :) W kuchni sporadycznie.

      Usuń
  14. Olej kokosowy uwielbiam i stosuje namiętnie zarówno w kuchni jak i pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w pierwszej kolejności stosowany jest w pielęgnacji, w drugiej - do ssania (pisałam o tym na blogu, ale też w Internecie można znaleźć wiele informacji na ten temat), a w kuchni już rzadziej.

      Usuń
  15. Nie słyszałam o takim.zastosowaniu, ale i oliwą zdarzylo mi sie znywac makijaz, bo plyn do wodoodpornego make up'u mi się skończył. Wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie te wszystkie płyny i mleczka do demakijażu podrażniały, dlatego cieszę się że odkryłam pielęgnację i mycie olejami.

      Usuń
  16. Bardzo się cieszę, że oczyszczanie olejem staje się już często praktykowaną metodą :) Widzę to nawet w statystykach na moim blogu, ten temat naprawdę ludzi interesuje - dobry znak! Wg mnie wprowadzenie tej techniki może naprawdę BARDZO poprawić stan cery - zarówno sucha jak i tłusta skóra cierpi, kiedy jest potraktowana zbyt agresywnym żelem myjącym... A jeśli ktoś myśli, że metoda OCM to za dużo roboty, może w banalny sposób zrobić (lub kupić) olejek hydrofilowy, który sam się zmywa ;)
    Super blog, pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak porównuję swoje stare zdjęcia wakacyjne i obecne(gdzie nie mam makijażu), to widzę, że stan mojej skóry twarzy jest dziś o wiele lepszy niż wtedy. A wcześniej używałam właśnie mleczek, płynów, żeli, pianek i innych drogeryjnych "cudów".

      Usuń
  17. Nie wpadłabym na takie zastosowanie oleju kokosowego :)

    OdpowiedzUsuń
  18. O ile nie uczuli mnie to chętnie spróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam identyczny bezzapachowy, ale myślałam, że on jest gorszy do demakijażu, niż ten nierafinowany. Ja zmywam oczy olejem lnianym i jest skuteczny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Demakijażu lnianym jeszcze nie próbowałam.

      Usuń
  20. Uwielbiam olej kokosowy i w kuchni i w pielęgnacji skóry :) Używam go do gotowania, jako balsam, jako produkt do demakijażu, a także nawet jako krem na noc. Nakładam go na buzię na całą noc. Skóra jest miękka, gładka i wygładzona. Pozdrawiam bardzo serdecznie :)
    https://kwadransdlaciebie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń