25 lutego 2016

Masło kawowe - wnioski po dłuższym stosowaniu

Pisałam Wam kiedyś o maśle kawowym, które uwiodło mnie zapachem, zapewnieniami producenta oraz w końcu efektami jakie daje na skórze. Po dłuższym stosowaniu utwierdziłam się w przekonaniu, że jest świetne, ale nie do wszystkiego.



Jeśli chcecie wiedzieć kiedy masło kawowe doskonale się sprawdzało, a kiedy na dłuższą metę robiło więcej złego niż dobrego - zapraszam do przeczytania całości.

Krótko mówiąc, w moim przypadku masło sprawdziło się do wszystkiego, tylko nie do twarzy. Jedyne miejsce na buzi na które bez ryzyka mogę je nakładać (ale to naprawdę bardzo cienką warstwę), to skóra pod oczami. Ale regularne smarowanie całej twarzy - nigdy więcej! 



A wszystkiemu winne jest... dobre i intensywne działanie masła. Ze względu na swoje składniki świetnie ujędrnia, ale też - poprzez poprawienie krążenia w naskórku - przyczynia się do rozsiewania ewentualnych niedoskonałości po całej twarzy. Gdy na twarzy nie ma żadnych niedoskonałości - nie ma ryzyka stosowania. Jednak gdy wyskoczą mi jakieś wypryski i posmaruję twarz masłem, to następnego dnia niestety zaskórników jest więcej. Dlatego jeśli Wasza cera nie jest w idealnym stanie, lepiej nie stosujcie masła tak jak kremu do twarzy. Polecam natomiast zastąpić nim krem pod oczy - skutecznie usuwa skutki niewyspania czy zmęczenia.

13 komentarzy:

  1. Dziękuję za recenzję, od pewnego czasu zastanawiałam się nad zakupem tego masła. Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej polecam, jednak ostrożnie z twarzą ;) Produkt zdecydowanie dobry do ciała i ewentualnie pod oczy.

      Usuń
  2. Mi też nie raz zdarza się ,,przedobrzyć" z kosmetykami

    OdpowiedzUsuń
  3. Używałaś go na włosy? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, raz spróbowałam na skórę głowy i kilka razy na włosy na długości. Wolę jednak olejowanie.

      Usuń
  4. Miałam masło kokosowe i 100% kakaowe, ale za kawą nie przepadam. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie olej kokosowy to must have, a masło kakaowe mnie kusi. Widziałam takie fajne w formie świecy ;)

      Usuń
  5. Nie wiedziałam, że jest taki kosmetyk jak masło kawowe? Pewnie pięknie pachnie:) Z tej marki miałam kiedyś olej kokosowy, który uwielbiam w pielęgnacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pachnie pięknie i ma bardzo fajną konsystencję

      Usuń
  6. Och tak, jak ja uwielbiam takie masełka! :) Na twarz też nie mogę go stosować ;) Od razu na drugi dzień mam zatkane pory i pełno syfków :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zależy od dnia. Gdy mam idealną cerę to masło jest ok, ale jak mam kilka zaskórników to niestety masło kawowe mi je rozsiewa. Jednak w pielęgnacji twarzy najlepiej sprawdza się u mnie masło karite.

      Usuń
  7. Z niespodsiankami ba buzce niestety tak bywa ;-) nie lubią tłustego podłoża ale maselko calkiem warte uwagi :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zależy jakie jest to tłuste podłoże - olej kokosowy lub masło karite nie powodują u mnie niespodzianek a wręcz przeciwnie, pomogły mi się ich pozbyć. W przypadku kawowego problem stanowi bardziej "rozsiewanie" zaskórników. Ale pod oczy i do ciała jest świetne.

      Usuń