4 stycznia 2016

Czas na rozliczenie - 2015

Mamy początek roku 2016, więc pora na podsumowanie tego, co udało mi się zrealizować przez ostatnie 12 miesięcy i wyciągnięcie wniosków. Z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć - podobnie jak rok temu - że miniony rok był dla mnie bardzo dobry, jednak nie zawsze warto wszystko skrupulatnie planować. Trzeba po prostu postanowić sobie "W tym roku (też) będę szczęśliwa" i po prostu robić to, co w danym momencie uważamy za odpowiedni krok.







#12na12

Na początku minionego roku oznajmiłam Wam, że przez te 12 miesięcy zrobię przynajmniej 12 nowych rzeczy i właściwie nie była to żadna zapowiedź wielkich i ambitnych osiągnięć. Chodziło o nowe doświadczenia, próby czegoś innego niż do tej pory i wprowadzanie drobnych zmian w swoim życiu. 

Początkowo miałam ambitny plan wszystko dokumentować i oznaczać odpowiednim hashtagiem, jednak tu brakło mi konsekwencji. Czasami było też tak, że niektóre nowości zdarzały się bez mojego zaangażowania. To teraz pora na podsumowanie nowych rzeczy które wydarzyły się w ubiegłym roku lub których spróbowałam:

  1. Kosmetyczna rewolucja - w 2015 roku zrezygnowałam z wielu drogeryjnych kosmetyków na rzecz naturalnej pielęgnacji. Częściej zaczęłam odwiedzać mydlarnię, część maseczek czy odżywek również robię samodzielnie w domu. Dodatkowo przez te 12 miesięcy nie stosowałam drogeryjnych maseczek do twarzy, peelingów czy żeli do twarzy zastępując je naturalnymi produktami. Zamiast żelu do twarzy stosuję szare lub naturalne mydło, zamiast produktów do demakijażu - olej kokosowy itp. 
  2. Naprawdę zaczęłam doceniać siebie - nie chodzi tu o żaden narcyzm, lecz po prostu zdrowy egoizm, docenienie swoich zalet (bo zawsze widzimy je u innych tylko nie u siebie), dzięki czemu... lepiej idzie mi walka z moimi wadami. To co w danym momencie uważałam za dobre zapisywałam, doszukując się w ten sposób moich mocniejszych stron i dostrzegając słabości nad którymi trzeba było popracować
  3. Poszłam na koncert zespołu grającego disco polo, skakałam pod sceną i śpiewałam na całe gardło ich "przeboje", aż w końcu podczas ostatniej piosenki z kilkoma innymi osobami znalazłam się na scenie. I tak nikt nas tam nie znał. 
  4. Welon mnie złapał - pierwszy raz podczas wesela welon poleciał w moją stronę i prawie dostałam nim w twarz. (To akurat jedna z tych nowości, na którą wpływu nie miałam)
  5. Zaczęłam przywiązywać większą wagę do tego co jem - nie pamiętam kiedy ostatni raz jadłam hamburgera, ale na pewno w 2015 roku ani razu nie włożyłam go do ust. Coraz więcej potraw które można kupić w sklepach robiliśmy w domu, jogurty zastąpiłam zsiadłym mlekiem ze wsi, zaczęłam czytać składy na opakowaniach i odwiedzać sklepy ze zdrową żywnością
  6. Pierwszy raz w życiu wybrałam się na skoki narciarskie 
  7. Byłam obecna podczas startu Tour de Pologne. Nie jako kibic, lecz w sektorze VIPowskim, pod sceną, z możliwością rozmowy z każdym z zawodników. Podczas startu leżałam praktycznie pod kołami kolarzy robiąc zdjęcia. Wygrałam również w większości konkursów miejskich w których nagrodami były gadżety związane z Tour de Pologne
  8. Miałam okazję podriftować z instruktorem
  9. Zrezygnowałam z urodzin prosząc znajomych przez FB, żeby zamiast kupować mi prezenty, przelali pieniądze na jakaś fundację. Właściwie to zasugerowałam imię i nazwisko dziecka dla którego proszę o pomoc.
  10. Byłam w Albanii. I nie tylko w Albanii. Ale ta podróż zrobiła na mnie tak wielkie wrażenie i niektórzy stwierdzili, że podziwiają za odwagę, więc uznaję że był to element wyzwania
  11.  Zaczęłam chodzić na zajęcia body pump - chociaż regularnie chodzę na siłownię, postanowiłam spróbować jeszcze jakiejś formy aktywności fizycznej. Za na mową znajomego zaczęłam chodzić na grupowe zajęcia ze sztangami i wszystko wskazuje na to, że będzie to mój kolejny nawyk
  12.  Wzięłam udział w spotkaniu z Prezydentem RP. Nie planowałam tego, po prostu taką mam pracę że czasami gdzieś trzeba się pojawić i czasem wziąć udział w różnych spotkaniach. Nowe doświadczenie niezależne od mojego chcenia bądź niechcenia ;)
  13. Prowadziłam na Facebooku kampanię wyborczą znajomego, który ostatecznie został posłem
  14. Zmieniłam podejście do niektórych spraw. Nie nastąpiło to nagle, z dnia na dzień, lecz był to stopniowy proces. W tym przypadku największą zmianą było chyba zrozumienie, że lepiej otaczać się mniejszą liczbą osób, niż tracić czas na tych którym nigdy się nie dogodzi
  15. Wzięłam udział w kilku blogowych akcjach
  16. Decyzje podejmowałam bardziej spontanicznie, dzięki czemu zyskałam sporo nowych wrażeń 
  17. Coś ;) - jak widać, napisałam 17 punktów, ale zapewniam Was że nowych dobrych doświadczeń było o wiele więcej i nie sposób wszystkiego opisać. Są również sprawy, które po prostu chciałabym zachować dla siebie, a moim czytelnikom jedynie dać gwarancję, że to był ogólnie naprawdę dobry rok. 




Blog

Bloga założyłam w październiku 2014 roku i nie przypuszczałam, że aż tak bardzo wkręcę się w pisanie tu (szczególnie, że mam sporo okazji by robić to zawodowo) oraz wszelkie działania okołoblogowe. Było kilka pierwszych współpracy, niedawno były też wpisy gościnne, przez te 2 miesięcy również przybyło trochę fanów na Facebooku. To chyba dobry znak i motywacja by robić to dalej.

6 komentarzy:

  1. Pamiętam, że jako dziecko całą rodzinką oglądaliśmy skoki narciarskie, Małysz wtedy był gwiazdą :D też chętnie wybrałabym się zobaczyć na żywo chociaż już taką zawziętą fanką nie jestem.
    Co do naturalnej pielęgnacji to też w zeszłym roku bardziej skłaniam się w tę stronę z czego jestem bardzo zadowolona.
    Bardzo dużo rzeczy udało Ci się zrealizować, życzę Ci żeby 2016 był równie owocny :)
    Pisz dalej bardzo lubię czytać Twoje teksty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam nadzieję, że 2016 będzie owocny pod wieloma względami ;) Jeśli chodzi o skoki to ja jadę już w styczniu do Zakopanego ;) Czasy Małysza też świetnie pamiętam ;)

      Usuń
  2. super podsumowanie roku! widać, że masz "lekkie pióro", także życzę jeszcze większego rozwoju bloga i wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku ! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda, że był to dobry rok dla Ciebie :) Ja cieszę się z tego, że w 2015 r zaczęłam dobrze się ze sobą czuć :) Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów i dobrych momentów w 2016r!
    http://inspirationforlife.byania.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, był bardzo dobry ;) Liczę, że 2016 też taki będzie a nawet lepszy. Myślę jednak, że to wszystko to w dużej mierze zasługa mojego podejścia do pewnych spraw ;)

      Usuń