26 lutego 2015

Tangle Teezer vs D Meli Melo

Gdyby dwa lata temu ktoś powiedział mi, że kiedyś tworzę wpis o szczotkach do włosów, to najprawdopodobniej wyśmiałabym taką osobę. W moim odczuciu przez długi czas szczotka do włosów była po prostu..... szczotką do włosów, czyli przedmiotem który służy do rozczesywania włosów a nie do rozwodzenia się nad nim. Odkąd jednak używam tangle teezera widzę, że szczotka szczotce nierówna, a od pewnego czasu utwierdza mnie w tym mój nowy nabytek, czyli D Meli Melo.



O TT słyszałam już kilka lat temu, sama zaczęłam używać dopiero w ubiegłym roku. Natomiast o DMM przeczytałam przypadkiem na jednym z blogów pod koniec zeszłego roku. Którą szczotkę polecam Wam wybrać?

24 lutego 2015

Odżwycza mgiełka do włosów Avon Naturals Herbal

Odżywki w spray’u najczęściej stosuję w celu zabezpieczenia włosów podczas wyjścia na basen. Moje drugie zastosowanie tego typu produktów to zwilżanie włosów przed spięciem ich w koka przed snem (gdy rano chcę mieć lekkie fale). No i w końcu trzecie – błyskawiczne odżywienie, najczęściej przed suszeniem włosów. Najlepiej we wszystkich tych rolach sprawdzał się kaszmir w spray’u, używany jakieś 3 lata temu, jednak już go nie mogę znaleźć w żadnym Rossmannie. Obecnie jestem na etapie wykańczania odżywki w spray’u z Avonu. 


Avon Naturals Herbal Nourishing Mist Nettle & Burdock ma za zadanie głównie wzmocnić łamliwe i suche włosy. 

20 lutego 2015

Mydło Biały Jeleń - moje łazienkowe must have

Marka, która przez wiele lat była zapomniana i niedoceniana znów wraca do łask, w tym moich. Przyznam szczerze, że kilka lat temu nie pomyślałabym że tak się polubię z tymi mydłami. Mydła jako tako używałam rzadko, a gdy już używałam to koniecznie jakieś super nawilżające lub o intensywnym owocowym zapachu. Tego typu produktu nie potrzebowałam, gdyż zastępowały mi go żele pod prysznic, płyny do kąpieli i kilka buteleczek różnych specyfików do oczyszczania twarzy. A dziś? Dziś nie wyobrażam sobie mojej łazienki bez mydła Biały Jeleń.

I najlepsze jest w tym wszystkim to, że jedna kostka Białego Jelenia jest w stanie zastąpić mi wszystkie inne (najczęściej płynne) chemikalia, którymi nacierałam się pod prysznicem czy podczas kąpieli. Również wszelkie żele do mycia twarzy zostały znokautowane przez kostkę zwykłego mydła.

8 lutego 2015

#2 "Dlaczego Francuzki są takie sexy?"

Świat jest zgodny przynajmniej w jednej sprawie: Francuzki mają w sobie to coś, nieuchwytny i trudny do zdefiniowania czar, który wszyscy podziwiają od wieków. Niejedna z nas zadaje sobie pytanie: jak one to robią? - czytamy w zapowiedzi książki. I w niej też - zgodnie z obietnicą - mamy znaleźć odpowiedź na to pytanie.


Należę do osób, które w ostatnim czasie częściej kupują książki niż je czytają. I chociaż na co dzień staram się nie ulegać zbytnio czytelniczym trendom poprzez unikanie tytułów na które jest w danym momencie wielkie "boom", to w przypadku wszelkiego rodzaju poradników czy publikacji przybliżających nam daną kulturę sprawa zaczyna wyglądać trochę inaczej.

2 lutego 2015

Początek kosmetycznej rewolucji

Nie wiem czy to pod wpływem tych książek o paryskości, które nakazują otaczać się swoimi najlepszymi rzeczami a jednocześnie dążyć do minimalizmu, czy ze względu na nową modę na zdrowie i naturę, ale wiem na pewno, że jest to jedna z najlepszych rzeczy jakie dla siebie robię. Przeprowadzam wielką rewolucję wśród moich kosmetyków pielęgnacyjnych przykładając jak największą wagę do tego, by w mojej łazience było jak najmniej produktów drogeryjnych. Za to chętnie inwestuję w kosmetyki naturalne.


W dużej mierze o tej rewolucji zdecydowały też względy zdrowotne. Po prostu po mojej przygodzie z pokrzywką i opuchlizną, która pewnego dnia zaatakowała mnie od zewnątrz i od wewnątrz, zaczęłam przywiązywać większą wagę do tego czym się smaruję, by uniknąć jakichkolwiek uczuleń czy podrażnień. Sporo kosmetyków wylądowało w koszu, podobnie jak drogeryjne torebki zapachowe czy tanie olejki do podgrzewaczy bądź świeczki zapachowe z Biedronki (uprzedzając pytania: nie zakupiłam na ich miejsce drogich. Potrafię już żyć bez świeczek zapachowych).