2 grudnia 2015

Blogerzy dzieciom z domów dziecka

Witajcie kochani!
 Dziś chciałabym powiedzieć Wam o fajnej akcji i zachęcić Was do wzięcia w niej udziału, nawet jeśli jesteście tylko czytelnikami blogów i sami nie piszecie. 



Akcja ma ścisły związek ze zbliżającymi się świętami.



Trochę o moim pomaganiu
Ponad roczna działalność w blogosferze zobowiązuje by co jakiś czas zrobić coś dla innych. Jak część z Was pewnie wie, lubię pomagać innym w miarę moich możliwości.Od trzech lat wspieram finansowo jaworznickie Hospicjum, chętnie też włączam się w różne akcje karmienia zwierząt ze schroniska, a w tym roku poprosiłam znajomych by zamiast kupować mi prezenty urodzinowe wsparli charytatywnie jedno dziecko, o czym mogliście przeczytać tutaj. A korzystając z okazji pragnę przypomnieć Wam jakiej grupie ludzi nie mam zwyczaju pomagać. 

Blogerzy dzieciom z domów dziecka
Niedawno na Facebooku trafiłam na grupę Blogerzy dzieciom z domów dziecka. Zrzesza ona osoby chcące wziąć udział w prostej, ale mogącej dać wiele radości innym akcji. Nie ukrywam - jako małe dziecko bardzo cieszyłam się na prezenty świąteczne, a w miarę upływu lat zaczęłam coraz większą wagę przywiązywać nie do rzeczy materialnych które sobie wręczamy, ale obecności bliskich mi osób. Owszem, prezenty są miłym dodatkiem, ale większą rolę w tym czasie grają według mnie relacje z bliskimi. Ale niestety są osoby, które tych bliskich nie mają i w okresie dziecięcym musi to być bardzo smutne, wręcz bolesne. Mam tu na myśli właśnie dzieci z domów dziecka, które trafiły tam z różnych powodów, a okres świąteczny zamiast cieszyć - potęguje te uczucia. Dlatego też postanowiłam włączyć się do akcji Blogerzy dzieciom z domów dziecka i w choć maleńkim stopniu przyczynić się do radości kilku lub kilkunastu dzieciaków. 

By wziąć udział w akcji należy dołączyć do grupy na Facebooku którą Wam podlinkowałam, wybrać sobie jeden z domów dziecka gdy pojawi się lista z adresami i napisać do dzieci list, kartkę lub cokolwiek co spotęguje nastrój świąteczny. Uwaga! Nie należy kierować korespondencji tylko do jednego wychowanka placówki, lecz ogólnie do wszystkich dzieci. Jak udało mi się dowiedzieć od osoby administrującej grupą, takie listy są czytane dzieciom przy posiłkach, więc mamy pewność, że nasze ciepłe słowa trafią nie tylko do skrzynki pocztowej, lecz także do samych dzieciaków. To co, ktoś jeszcze się przyłączy? ;)

9 komentarzy:

  1. Jesteś wspaniałą osobą. Bardzo mało jest osób, dla których nie liczą się rzeczy materiale, a właśnie obecność bliskich i wspólne spędzanie czasu w takcie świąt. Nie wspomnę już o oddawaniu swoich prezentów na rzecz innych. Takie zachowania się bardzo chwali i mimo, że wiem, że nie robisz tego dlatego żeby Cię chwalono i Ci dziękowano, ale nie sposób jest Cię nie docenić. Szkoda, że na świecie nie ma więcej takich osób jak Ty. Byłby to o wiele lepszy świat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo miło mi czytać te słowa, jednak z tą wspaniałością i pomaganiem nie jest u mnie do końca tak pięknie, ponieważ bardzo dokładnie weryfikuję komu pomagam i często - słusznie, lub nie - z okazania pewnej pomocy muszę zrezygnować. Oczywiście często smutek mi serce ściska, ale gdybym chciała pomagać wszystkim, to niedługo sama musiałabym błagać o pomoc. Są jednak rzeczy z których mogę zrezygnować na rzecz innych - np prezent urodzinowy na rzecz wpłaty pieniędzy na jakąś fundację. Mam swoje miejsca które wspieram (Hospicjum), jednak w akcje typu "Pomagamy ekipie xxxx zebrać pieniądze na wyprawę życia" zdecydowanie się nie bawię, bo - szczerze mówiąc - mam gdzieś cudzą wyprawę życia, wolę zrealizować swoje plany lub właśnie wesprzeć tych, którzy naprawdę tego potrzebują. A co do samej akcji opisanej w poście - nie kosztuje to zbyt wiele (cena znaczka + koperty + kartki) a komuś może dać dużo radości.
      Jeśli chodzi o to, że ważniejsza jest dla mnie obecność bliskich od prezentów - to chyba przede wszystkim kwestia wychowania.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Polecam rozważyć przyłączenie się ;)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Polecam dołączyć ;) To nie kosztuje wiele, a może wywołać uśmiech na czyjejś twarzy ;)

      Usuń
  4. Miło mi się na sercu zrobiło, że jeszcze są dobre osoby w blogosferze. Przyłączam się do akcji!
    http://inspirationforlife.byania.pl/

    OdpowiedzUsuń