29 listopada 2015

Ja i mój blog - planowanie

Tak jak obiecałam na Facebooku, mam dziś dla Was tekst o roli planowania w (moim) blogowaniu. Początkowo podchodziłam do tej czynności trochę sceptycznie, jednak z czasem dotarło do mnie, że na to wszystko co tu robię muszę mieć jakiś plan i sensownie rozkładać to wszystko w czasie. 


Jak większość z Was wie, pracuję na etacie, a poza tym mam też inne zajęcia. Dlatego też nie zawsze mam na blogowanie tyle czasu, ile bym chciała. Dlatego też zaczęłam wszystko planować i korzystać z pomocnych w blogowaniu funkcji. Ale najpierw troszkę historii ;)




Wiele lat temu, w liceum i na początku studiów, blogowanie było dla mnie czymś w rodzaju prowadzenia internetowego pamiętnika, który aktualizuję kiedy mi się podoba a sam blog był dla mnie m.in. miejscem wymiany informacji, swojego rodzaju poprzednikiem portali społecznościowych. Oczywiście od tamtych czasów w blogosferze zaszły ogromne zmiany, a kolorowe sweet blogaski z brokatowymi napisami i treściami pełnymi emocji i zwierzeń już dawno poszły w niepamięć. Swojego pierwszego bloga założyłam w 2004 lub 2005 roku, wiele razy zmieniałam swoje miejsce do wypisywania się, a w 2009 opuściłam blogosferę, by zająć się dziennikarstwem internetowym i prasowym. W 2012 roku zaczęłam poświęcać wiele czasu czytając blogi innych, a w 2013 roku sama próbowałam rozkręcić się na nowo, ale brakowało mi motywacji i regularności. Ponad rok temu powstał blog którego czytacie i prowadząc go uświadomiłam sobie, jak ważne jest planowanie treści. Początkowo myślałam, że tworzenie harmonogramów zabija spontaniczność, bo przecież powinnam pisać wtedy, kiedy to czuję. Szybko jednak przekonałam się, że takie myślenie jest błędne. 


Owszem, są wpisy które powstają spontanicznie i na bieżąco, ale niestety nie wszystko co mi przyjdzie do głowy ma szansę przerodzić się w post. Nawet nie wiecie ile pomysłów na posty nie zostało zrealizowanych, ponieważ nie byłam akurat przy komputerze, później trzeba było zrobić coś innego, by w końcu pomysł poszedł w zapomnienie. Nie wspomnę już o tematach które przychodzą mi do głowy gdy jestem offline przez dłuższy czas. Dlatego właśnie zaczęłam spisywać moje pomysły na posty, po czym wybieram te które uważam za najważniejsze i zaczynam je tworzyć w wolnej chwili. Reszta zostaje na przyszłość. Często zdarza mi się zaplanować automatyczną publikację w określonym dniu i o określonej porze, dzięki czemu wpis pojawia się na blogu gdy w rzeczywistości jestem z dala od komputera - np na siłowni czy w poczekalni u lekarza. Dzięki tej funkcji mogę również mieć opublikowany wpis w już niedzielę rano, podczas gdy tak naprawdę śpię do południa. I wielu znanych blogerów tak właśnie robi, więc można rzec że biorę przykład z innych, bardziej doświadczonych w tej działce ode mnie.


Są tematy w przypadku których trzymam się sztywnych dat - był to np tekst "O mnie. Przypadkowo" który po prostu MUSIAŁ powstać w takim czasie, bym opublikowała go 18 października, czyli w pierwsze urodziny bloga, posty związane z określonymi świętami czy wynikające ze współpracy. Są też wpisy w przypadku których nie ma większego znaczenia kiedy się pojawią, jednak planuję je po to, by o nich nie zapomnieć. Nie zawsze jestem w stanie kilka razy w tygodniu usiąść spokojnie przed edytorem i regularnie pisać. Jednak dzięki planowaniu mogę stworzyć kilka wpisów wcześniej, ustawić czas publikacji a później już tylko działać okołoblogowo. 



Bo to nie jest tak, że wszystko robi za mnie automat - posty bardzo często powstają wcześniej i mają swoją kolej w publikowaniu, jednak każdego dnia staram się dbać o inne sprawy związane z blogiem - jak najszybciej odpowiadać na komentarze tutaj, rozkręcać fanpage na Facebooku , odwiedzać moich czytelników i zobaczyć u nich coś więcej niż najnowszy wpis oraz udzielać się w różnych grupach tematycznych. 

Jeśli chodzi o mój fanpage na Facebooku to teraz właśnie jemu poświęcam najwięcej czasu - nie tylko promuję tam aktualności, lecz  co jakiś czas wracam do starych wpisów, które do tej pory były widziane przez niewiele osób. 


A jak to wygląda u Was? Planujecie swoje wpisy czy wszystko powstaje spontanicznie? 

36 komentarzy:

  1. U mnie jest to tak pół na pół :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To u mnie właśnie w wersjach roboczych wisi sporo zaplanowanych (lub czekających na ostatnie szlify), a tych na bieżąco jest troszkę mniej- wynika to właśnie z tego, że nie zawsze jestem w stanie być przy komputerze tyle, ile spontaniczne blogowanie by wymagało ;)

      Usuń
  2. Też czasami planuję posty, bo mam dużo spraw na głowie, a tu studia a to praca i nie da się ciągle siedzieć przed komputerem. :) Doskonale Cię rozumiem :)
    Pozdrawiam Sylwia http://takpoprostuzyc.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie ;) Na dodatek w pracy też siedzę przed komputerem, więc gdy spędzam wieczór w domu to nie zawsze chce mi się siedzieć przed edytorem tekstu ;)

      Usuń
  3. Ja z reguły planuje, ale niestety nie zawsze się tego trzymam. Musze nad tym popracować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja cały czas jestem na etapie pracy :D Wiele rozpoczętych wpisów wisi jako "wersja robocza". W moim przypadku problemem jest nie tyle napisanie czegoś na zapas, co często zorganizowanie zdjęć do tematu. Często korzystam z serwisów oferujących bezpłatne zdjęcia, jednak są tematy do których muszę sama zrobić zdjęcie. A że teraz wcześnie się ściemnia to nie zawsze warunki sprzyjają. No i potem taki wpis czeka i czeka i się doczekać na swoją kolej nie może. Dodam też, że od jakiegoś czasu planuję sobie mniejszą liczbę wpisów na blogu - po to, by mieć więcej czasu na wszelkie działania okołobblogowe z nim związane (promowanie wpisu na stronie na FB, promowanie w grupach dyskusyjnych itp.).

      Usuń
  4. Twój post pojawił się w odpowiednim momencie. Właśnie w ubiegłym tygodniu zdałam sobie sprawę, że mam problem z organizacją czasu i muszę zacząć wszystko dokładnie planować. Ważna jest oczywiście spontaniczność, ale są takie dni kiedy po prostu na nią brakuje czasu kiedy nagle spływa na nas natłok wszystkich obowiązków. I tak sprawy się piętrzą i piętrzą i nagle zdajemy sobie sprawę, że wciąż brakuje nam czasu. Postanowiłam więc trochę się zorganizować i wyznaczać sobie deadline realizacji niektórych projektów. To dopiero moje początki, ale póki co takie planowanie naprawdę się sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że napisałam coś w odpowiednim momencie. Takie komentarze działają bardzo motywująco ;)

      Usuń
  5. Ja zrobiłam sobie kiedyś taką listę tematów na posty. Jest tam chyba z sześćdziesiąt punktów. Niektore już zrealizowałam na blogu. Czasem, jak nie mam pomyslu na wpis, korzystam z tego spisu. Nie mniej jednak u mnie wpisy raczej powstają na bieżąco, czyli zależnie od sytuacji.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie: http://www.szeptyduszy.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lista tematów na posty to bardzo dobry pomysł - tak jak wspominasz, gdy długo nie ma pomysłu na wpis, można wykorzystać ją jako podpowiedź ;)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Zauważyłam, że przy planowaniu blogowanie staje się o wiele przyjemniejsze niż gdy wszystko działo się tylko na spontanie.

      Usuń
  7. U mnie różnie to bywa. Niektóre posty są planowane, inne zaś do bólu spontaniczne. Często piszę, gdy mam tylko taką potrzebę. Publikuję, gdy jestem na to gotowa. Staram się jednak dbać o regularność wpisów na blogu. Blogowanie jest dla mnie wielką frajdą. Pozdrawiam.
    http://jbsios79.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie staram się zachowywać regularność i planowanie, ale czasem zdarzy się, że między to wpadnie jakiś spontaniczny wpis.

      Usuń
  8. U mnie blog polega głównie na codziennym pisaniu postów pamiętnikowych,ale z czasem przyszły i współprace,dlatego teraz w weekendy robię szkice/wersje robocze,żeby potem codziennie je dopracowywać i publikować. Mimo to i tak w chwili obecnej mam spory poślizg.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Codzienne posty pamiętnikowe pisałam wiele lat temu. Dziś ciężko by mi było znaleźć na to czas ;)

      Usuń
  9. Planowanie notek to najlepsza rzecz jaka może być jak nie ma się czasu żeby siedzieć nad postami cały dzień. Często przygotowuje sobie mniej więcej post tzn wpisuje tytuł i wstęp, a w wolnej chwili dopisuje resztę i wstawiam zdjęcia. Wg mnie nie ma nic gorszego jak wstawienie postu tylko "żeby był".. Warto sobie zaplanować posty, ułatwia to życie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, mam dokładnie tak samo - często zdarza mi się, że zaczynam coś pisać, a później ten wpis jest dopracowywany.... coś dopiszę jak mam czas, coś poprawię ;)

      Usuń
  10. Jak mam trochę czasu, robię kilka wpisów naraz i udostępniam je w odpowiednim czasie.
    Czasem zrobię coś spontanicznie. Często jest też tak, że tworząc jeden wpis, przypadkiem, przychodzi pomysł na kolejny :D Staram sie je przeplatac makijaz/recenzja/porada, a nie wszystko na jedno kopyto :D Planowanie ułatwia wiele spraw i pomaga zachować porządek :D
    zapraszam do mnie
    http://sandramitulablogger.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się zdarza, że podczas jednego wpisu przyszedł mi pomysł na coś zupełnie nowego i kończyło się to otwarciem kolejnego edytora tekstu ;)

      Usuń
  11. Staram się planować, choć czasem mam więcej pomysłów niż czasu na ich realizację :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak u mnie... Dlatego to planowanie pomaga, bo gdybyśmy chciały pisać na spontanie tylko wtedy kiedy mamy czas to chyba na naszych blogach zaczęłoby brakować regularności.

      Usuń
  12. Ja jedynie tydzień do przodu planuję bo im dalej wychodzę w przyszłość tym mniej skupiam się na teraźniejszości

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również staram się nie wybiegać w planowaniu zbyt daleko.

      Usuń
  13. Kurcze, świetny post, dał mi do myślenia. Ja staram się pisać regularnie, ale co nadrobię z treścią to pogoda uniemożliwia mi zrobienie zdjęć i tak w kółko :( Przydało by się też więcej czasu :) Niemniej założyłam już blogowy notatnik i również staram się wpisywać do niego ważniejsze rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki blogowy notatnik bardzo pomaga w ogarnianiu wpisów.

      Usuń
  14. U mnie już tak od pół roku działa tryb planowania :) Okazało się, że niestety spontaniczność w tym temacie mi nie wychodziła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem ciężko o spontaniczność, szczególnie gdy np. pracuje się na etacie i ma inne zajęcia po pracy. Dlatego dobrze zapisać pomysł w notatniku a później wszystko zaplanować.

      Usuń
  15. Planowanie wpisów bardzo ułatwiło mi pisanie. Mam sobie postanowione dodawanie postów co poniedziałek, co czwartek myślę nad nowym wpisem i notuję sobie w dzienniku pomysły na niego, piątek zajmuję się zdjęciami, w sobotę piszę wpis, niedziela wolna, a w poniedziałek publikacja. Dodatkowo mam czas na odwiedzanie innych blogów (co teraz robię u Ciebie :)). Uważam, że takie planowanie ma sens. Mam cały tydzień na obmyślenie i dokładne napisanie wpisu. Nie lubię pisać "byle by było", jeśli wiesz o co mi chodzi :)
    http://inspirationforlife.byania.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo.... Widzę że w Twoim przypadku wszystko jest zorganizowane idealnie. Ja sama rozważam czy nie lepiej pisać właśnie tylko raz w tygodniu, a resztę dni poświęcać na działania okołoblogowe i odwiedzanie innych blogów. Wprawdzie blogi odwiedzam, ale mogłabym czytać ich więcej ;)

      Usuń
  16. Ja od jakiegoś czasu też zacząłem planować swoje posty na blogu a od niedawna robię to też na fejsbuku i musze przyznać, że to bardzo ułatwia sprawę przy organizacji blogowania :) Spontaniczność czasami po prostu za bardzo nie wychodzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Facebooku zaczęłam planować publikacje wcześniej niż na blogu :) Przydatne, szczególnie gdy chce się opublikować posty o określonej porze i w miarę regularnie, ale np wyjeżdża się gdzieś. Wtedy można ułożyć sobie harmonogram publikacji na cały tydzień i spokojnie wyjechać na wypoczynek bez konieczności znikania z sieci ;)

      Usuń
  17. Otwarcie swojego bloga planuję na styczeń 2017, ale teksty na niego już powstają. Dużo czytam na ten temat i kompletuję zdjęcia. Dlatego w pełni się zgadzam, że warto planować. A nie wspomnę właśnie o tym, ile pomysłów ucieka, kiedy akurat nie ma możliwości go zapisać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że podchodzisz do tego tak profesjonalnie. Ja najpierw założyłam tego bloga, a potem zdobywałam informacje o blogowaniu.

      Usuń
  18. Ja raczej jestem spontaniczna w blogowaniu ;) na niektóre posty przeznaczam kilka dni zawsze jest kilka wersji roboczych do których wracam i właśnie te wersje robocze to moje pomysły na posty, które tworze aby o nich nie zapomnieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak często robię, że mając wenę zaczynam jakieś posty, później leżą obew roboczych i wodpowiednim momencie dopracowuję je.

      Usuń