11 listopada 2015

Czy warto jechać do Albanii?

To pytanie zadawałam sobie kilkakrotnie podczas mojego pobytu w Czarnogórze. A gdy dziś opowiadam znajomym, że podczas wakacji odwiedziłam Albanię, część z nich kilka razy pyta się mnie czy mówię poważnie. Nawet moja rodzina nie dowierzała, dopóki nie zobaczyła albańskich koniaków i zdjęć z tego kraju. 



Dziś, po przerwie od wpisów relacjonujących mój urlop, podzielę się z Wami moimi wrażeniami z Albanii i południowej części Czarnogóry. 

Albania

Kraj pełen kontrastów. Spacerując ulicami Szkodry zachwycałam się przepiękną architekturą, by za kilkanaście metrów zobaczyć sypiące się domy które zamiast szyb w oknach miały tektury. Na ulicy mijały mnie Mercedesy, a na rondzie ktoś wypasał konia. W innych miejscach można było spotkać kozy, owce i osły które same spacerowały drogą, psy szukające jedzenia w śmietnikach i dzieci biegające z kubkami i błagające o euro. O ile drogi prowadzące przez góry były typową dziczą, pełną serpentyn i wzniesień, o tyle drogi główne były zdecydowanie lepsze niż polskie autostrady. A w sklepach tak tanio jak nigdzie, bo Albańczycy jeszcze nie wpadli na to, że na turystach naprawdę można zarobić. 


Albania niewątpliwie jest charakterystyczna - mieszają się tam trzy religie, a sama kultura tego kraju może zaskakiwać. Chociażby dlatego, że w żadnej kawiarni nie spotka się kobiet (no chyba, że jakieś turystki). Płeć piękna nie jest tam po prostu mile widziana, a próba sprzeciwienia się temu zwyczajowi może się źle skończyć dla kobiety. 

Odwiedzając Albanię należy nastawić się na zakupy. Wszystko - czy to słodycze, alkohol, tytoń czy ubrania i galanteria są tam tak tanie, że grzechem jest wracać z niczym. Chociaż kraj ma swoją walutę, bez problemu można płacić w euro (i także w euro wydadzą resztę). Obowiązkowym zakupem w Albanii jest koniak Skanderberg, chałwa i dżem figowy. Gdy sprzedawcy pamiątek słyszą język polski od razu zaczynają się wydzierać "suweniry! jedno euro!", a na bazarze spożywczym możemy usłyszeć hasło "fiku-miku na patyku". 

Albania - choć pełna wielu skrajności - zachwyca. Jest to kraj jeszcze nie przemielony przez turystyczny przemysł, nieodkryty, z pięknymi widokami. W przypadku Szkodry najlepiej podziwiać je z twierdzy Rozafa. 




Dla mnie Albania była po prostu innym światem, nawet w porównaniu z Czarnogórą. Z jednej strony dziewiczy, nie do końca odkryty kraj, z drugiej - miejsce w którym można poczuć klimat włoskiej mafii, ale to dłuższa historia. A skoro o mafii mowa, spotkałam się z plotką że w Albanii rządzi mafia której zależy na tym, by żadna krzywda nie stała się turystom. 


Wyjazdu do Albanii zdecydowanie nie żałuję, uważam że to była jedna z najlepszych decyzji podczas wakacji. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś będzie mi dane bliżej poznać ten kraj, ponieważ chciałabym jeszcze raz poczuć niesamowity klimat panujący w Szkodrze a także odwiedzić Durres i Tiranę, chociaż podobno w samej stolicy nic ciekawego nie ma. Będąc już przy Tiranie powiem Wam, że jest albańskie piwo o takiej nazwie. Bardzo dobre. 


Południe Czarnogóry - Ulcinj 

Wracając z Albanii zahaczyliśmy jeszcze o Ulcinj. Południe Czarnogóry zdecydowanie jest biedniejsze od północy, a nawet środka. Czuć tam już albański klimat i na ulicach można spotkać wiele osób tej narodowości. Poza tym w Czarnogórze wygląda to tak, że im dalej na południe, tym bardziej wieje biedą, dziczą i... orientem. Dodatkowo plaża w Ulcinj była jedyną piaszczystą, jaką udało mi się odnaleźć podczas urlopu. Jest tam nawet specjalna plaża nudystów dla kobiet, gdyż piasek - jeśli wierzyć miejscowym i przewodnikom - ma tam właściwości zdrowotne i odmładzające. Niestety nie posiadam zbyt wiele zdjęć z Ulcinj którymi mogłabym się z Wami podzielić, ale znalazłam tekst który powinien zaspokoić Waszą ciekawość o tym mieście: klik.

25 komentarzy:

  1. Nie znam kraju ale o jego mieszkańcach mam wyrobienie zdanie: cwaniaki,a znam ich osobiście. Zgadzam się co do mafii. Chodź nie twierdzę że miejsce nie jest warte zobaczenia.
    Zapraszam do mnie
    http://aratka.blogspot.ch

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie da się zaprzeczyć - Albańczycy są cwaniakami, praktycznie można ich porównać do kolesi z krajów arabskich.

      Usuń
  2. Jeśli ktoś nie nie zna kraju, to skąd takie zdanie o mieszkańcach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele opinii powstaje pod wpływem stereotypów, a inne już po krótkiej wizycie.

      Usuń
  3. Albania kraj do którego się wybieram i wybrac nie mogę ;) jednak kiedyś na pewno tam pojadę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam! Krak z jednej strony dziki, z drugiej - rozwijający się, mieszanka kultur i religii, a do tego taki wyczuwalny klimat włoskiej mafii. Ja na pewno wrócę tam na dłużej. :)

      Usuń
  4. Też mnie ciekawi Albania. Czarnogórę też bym z chęcią odwiedziła. Oglądałam jakieś parę lat temu film dokumentalny o Albanii i nie mogłam uwierzyć, że jest tam tak pięknie. To jest bardzo ciekawy kraj i na pewno warty zobaczenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie, warto tam jechać. Ja odwiedziłam Albanię przy okazji wakacji w Czarnogórze i dzięki temu wypadowi wiem, że w przyszłości chcę więcej Albanii :D

      Usuń
  5. Heh... ciekawa ta mafia... Mafia, która troszczy się o ludzi, o turystów. Może to jakieś Ministerstwo Turystyki?! :) Bardzo ciekawy wpis, fajnie się czytało, chociaż na zmianę raz miałam ochotę jechać do Albanii, raz nie, pozostawiłaś we mnie taką ciekawość jak to jest z tą Albanią, nie dałaś gotowej odpowiedzi, tylko chęć sprawdzenia na własnej skórze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo najlepiej sprawdzić na własnej skórze :) Warto, zdecydowanie ;)

      Usuń
  6. Piękne zdjęcia, bardzo chętnie bym się wybrała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli tylko będziesz mieć okazję, to skorzystaj. A jeśli będziesz na wczasach w Czarnogórze, to szukaj agencji organizujących wycieczki do Albanii (a jest ich sporo) i koniecznie jedź, jak kupujesz taką wycieczkę w Czarnogórze to wychodzi naprawdę bardzo tanio. Ja za wyjazd do Szkodry (zwiedzanie miasta + twierdza Rozafa) zapłaciłam ok. 20 euro, czyli na nasze coś w przedziale 80-90 zł. Czy w Polsce dostaniemy wycieczkę do sąsiadującego z nami kraju w tak niskiej cenie? Raczej nie ;)

      Usuń
  7. Chętnie się bym tam wybrała, teraz choć przy kawie, dzięki Twojemu wpisowi mogę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry wybór napoju do czytanego wpisu - oni w tej Albanii całymi dniami przesiadują właśnie przy kawie w kawiarniach. :)

      Usuń
  8. Albania jest co raz częstszym kierunkiem wczasowiczów typu all inclusive więc ostatnio miałam okazję usłyszeć parę opinii. Zaskoczyła mnie ich skrajność. Jednych zachwyca, inni są bardzo niezadowoleni. Ciekawi mnie czemu tak się dzieje. Nie słyszałam ani jednej opinii, takiej wiesz "po środku".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby na to nie patrzeć, jest tam jeszcze dzicz. Jeśli ktoś liczy na kurorty jak w Tunezji czy na Wyspach Kanaryjskich, to się przeliczy. Poza tym po 18.00 już nie jest tam zbyt bezpiecznie, a i w ciągu dnia trzeba uważać na żebrzące dzieci, złodziei i innych cwaniaków. Ale jeśli nie potrzebujesz do szczęścia zbyt wiele, pragniesz odpocząć w otoczeniu pięknej przyrody, w kraju jeszcze dziewiczym, cieszyć się niskimi cenami i obcowaniem z trochę inną kulturą (a przy tym wszystkim pilnujesz się i masz oczy dookoła głowy) - Albania Cię urzeknie. Zapewne stąd te skrajne opinie - dla jednych Albania to piękno natury, w którą jeszcze aż za bardzo człowiek nie zaingerował, a dla innych to tylko dzicz i brudasy.

      Usuń
  9. Oglądając te zdjęcia na pewno mam ochotę się tam wybrać :) Poza tym zawsze warto podróżować i poznawać nowe miejsca :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Albania -Saranda .Też tam byłem i koniak piłem .Oczywiście nie jest to porównywalny koniak z np.Francuskim .Ale tam gdzie jestem piję miejscowe trunki . Fiku - dżem z figi w słoiku to istotnie miły akcent i kto lubi figi powinien zrobić zakupy tego specjału Co ciekawe Albania to muzułmański kraj gdzie wóda i wieprzowina nie są tabu .Ceny niskie standard znośny .Pierwszy raz Albanię zobaczyłem kilka lat wcześniej od strony Ulcinij i byłem w szoku. Wypożyczonym(auto na trzy dni-koszt 100E plus paliwo) na miejscu autem wjechałem do Albani by po przejechaniu wzdłuż granicy wjechać znów do Montenegro . Objechanie wielkiego jeziora Skoder... to sporo kilometrów ale warto na końcu zażyć kąpieli w tej krystalicznej wodzie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niskie ceny, piękno przyrody i kontrasty na każdym kroku - to tworzy niesamowity klimat w tym kraju.

      Usuń
  11. Byłem w Ulcinj i byłem zachwycony. Stamtąd też pojechaliśmy na wycieczkę do Albanii i marzy mi się tam urlop, bo tak jak mówisz - kraj jeszcze nie został przemielony przez zachodnią kulturę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w Ulcinj nie byłam zbyt długo, ale jak dla mnie jest to fajne miejsce, ale na krótszy pobyt. Raczej wolę dłuższe pobyty gdzieś w centralnej części, jak np. Riwiera Barska.

      Usuń
  12. Fiku-myku na patyku?? no tego jeszcze nie słyszałam!
    no to skoro tej mafii tak zależy na turystach to może się przyzwyczają do kobiet w kawiarniach?? ;-)
    Albania, tuż obok Grecji i Włoch, ma nieco pod górkę w kuszeniu turystów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie Włochy zawsze były, są i będą baaaaaaaardzo kuszące. Jeśli chodzi o Albanię, to wydaje mi się, że Chorwacja robi wielką konkurencję pozostałym krajom bałkańskim - z Polski bliżej do Chorwacji, więc jeśli komuś chodzi jedynie o odpoczynek, to prędzej wybierze się tam niż do Albanii a nawet Czarnogóry.

      Usuń
    2. Tak, zgadzam się- i jestem przykładem zarówno osoby zachwyconej Chorwacją jak i bardzo nakręconej na Italię :-)

      Usuń