22 października 2015

Moje ulubione prawdy na temat przyjaźni

Pierwsze poznane przeze mnie powiedzenie na temat przyjaźni brzmiało "Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie". Od dzieciństwa wierzyłam, że właśnie tak jest. Czas pokazuje jednak, że nie tylko w biedzie. Prawdziwych przyjaciół poznajesz po tym, że są w Twoim życiu bez względu na to czy masz się lepiej czy gorzej.



W pewnym momencie naszego życia to właśnie te lepsze chwile pomagają zweryfikować kto tak naprawdę jest naszym przyjacielem. Dziś kilka moich ulubionych powiedzeń na temat przyjaźni, właśnie pod tym kątem.
Im bardziej poszerzają się Twoje pasje, tym bardziej zawęża się grono Twoich przyjaciół
Coś w tym jest - znalezienie sobie jakiegokolwiek zajęcia które sprawia nam wiele przyjemności często przyczynia się do pewnej selekcji. Prawdziwi przyjaciele, nawet jeśli tego nie podzielają, wspierają nas i dalej są przy nas. Ale niestety (bądź stety) niektórym znajomym strasznie przeszkadza to co robisz i albo się od Ciebie stopniowo odcinają, albo wręcz przeciwnie - korzystają z każdej możliwości kontaktu z Tobą byle tylko podkopać Twoją samoocenę i starać się pokazać w jak najgorszym świetle to co robisz. Jak najlepiej wtedy reagować? Cieszyć się. Bo właśnie w ten sposób dokonuje się selekcja znajomych a Ty przekonujesz się ile kto ile jest wart. Jednocześnie w życiu robi się więcej miejsca dla tych prawdziwych przyjaciół. Z biegiem czasu człowiek uświadamia sobie inną prawdę na temat przyjaźni, o której będzie w kolejnym punkcie.

Lepiej mieć niewielu przyjaciół, ale tych prawdziwych 
Chyba specjalnie tłumaczyć tu nic nie trzeba - w końcu nie od dziś wiadomo, że liczy się jakość a nie ilość. Z biegiem czasu po prostu przekonujemy się kto tak naprawdę jest naszym przyjacielem i bardzo często okazuje się, że tych na których naprawdę możemy liczyć i którzy dobrze nam życzą i nas cenią nie jest tak wielu jak nam się kiedyś wydawało.

Twój sukces to najlepszy test dla przyjaźni
To prawie jak z poznawaniem prawdziwych przyjaciół w biedzie - gdy po prostu coś nagle zmienia się w Twoim życiu, część ludzi w jakiś sposób reaguje. Jeśli spotka Cię jakaś porażka to pseudo-przyjaciele uciekną. Gdy odniesiesz jakiś sukces to też rozpoznasz kto jest Twoim przyjacielem a kto pseudo-przyjacielem. Ci pierwsi będą zawsze przy Tobie, a ci drudzy albo się od Ciebie odsuną albo będą Ci wmawiać że się zmieniłeś/-aś.


Podobno czym bliżej trzydziestki, tym bardziej zaczynamy zwracać dokładną uwagę na to, kim tak naprawdę są osoby które uważamy za naszych przyjaciół. Ale chyba każda z tych znajomości - nawet jeśli po pewnym czasie okazała się niewarta naszego zachodu - tak naprawdę była potrzebna, bo czegoś nas nauczyła i pomogła jeszcze bardziej docenić tych ludzi, którzy od dawna z nami są, podczas gdy inni tylko przychodzili i odchodzili. I wcale nie jest prawdą, że przyjaźń trwająca więcej niż siedem lat jest tą na całe życie - znam przypadki przeczące tej teorii.

7 komentarzy:

  1. Ze wszystkimi powiedzeniami się zgadzam. Zwłaszcza z pierwszym i drugim. Doświadczyłam tego na własnej skórze.
    Pozdrawiam Cię i do siebie zapraszam: http://www.szeptyduszy.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prędzej czy później każdy z nas doświadcza, ale podobno im bliżej trzydziestki tym bardziej zaczynamy podchodzić do tego rozumowo ;)

      Usuń
  2. Smutna prawda o naszych znajomych, ale niestety prawdziwa...
    http://lonely-girl-tay.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozytywne jest to, że dzięki temu mamy szansę lepiej poznać ludzi, którym przez lata ufamy - przekonujemy się kto jest wart naszej przyjaźni, a kto jednak nie. Chociaż czasami odkrycia te bywają przykre.

      Usuń
  3. z punktem pierwszym nie do końca się zgadzam. im więcej pasji tym mniej przyjaciół - być może, ale to dlatego że mniej czasu na tych przyjaciół zostaje.

    a testem przyjaźni jest zarówno sukces jak i porażka. zarówno nasza jak i przyjaciela.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiesz co, trafiłaś z pierwszym punktem jakbyś strzelała z pistoletu maszynowego. Moja przedmówczyni mówi o tym, że to brak czasu jest tym co sprawia że mamy mniej przyjaciół. Nie zgodzę się, bo jestem osobą która rzuca wszystko i idzie na spotkanie kiedy przyjaciel woła. Przekonałam się, że chodzi o coś innego- im więcej pasji, tym bardziej się rozwijamy, można powiedzieć, że wchodzimy na wyższy poziom. Zorientowałam się że z osobami z którymi kiedyś rozmawiałam codziennie, teraz nie mam o czym rozmawiać. Nie mają podobnych doświadczeń, więc mogą albo skomentować 'fajnie' albo nie mówić nic. Niektóre osoby nie dały rady i zaczęły być zazdrosne, co widać w ich sposobie komentowania moich zdjęć albo dziwnych przytyków na temat mojego ubioru. Trzeba za zaakceptować i iść dalej, mimo że to trudne bo z tymi osobami wiele mnie łączyło.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wydaje mi się, że zmienia się wiele kiedy w życiu pojawia się dziecko a posiadasz bezdzietnych przyjaciół. Nagle jakoś wszystkim nie po drodze. Smutne.

    OdpowiedzUsuń