6 sierpnia 2015

Kolejne sportowe emocje

Ledwo wróciłam z letnich skoków narciarskich w Wiśle i już kolejne sportowe wydarzenie - tym razem start czwartego etapu Tour de Pologne.

Fot. Jarosław Gałecki, więcej tutaj

Rok temu peleton tylko przejeżdżał przez moje rodzinne miasto, a w tym roku spotkała nas przyjemność bycia jednym ze startów tego najbardziej prestiżowego wyścigu.

Ponieważ nasza gazeta (podobnie zresztą jak pozostałe lokalne media) objęła patronat medialny nad wydarzeniem, mogłam swobodnie poruszać się w pobliżu sceny i zobaczyć z bliska najlepszych kolarzy świata.

Niezwykle pozytywne wrażenie zrobił na mnie sam Czesław Lang - zawsze uważałam go po prostu za uśmiechniętego pana. Jednak podczas rozmowy z nim możemy poczuć niesamowitą pozytywną energię i ciepło bijące z tego człowieka. Robiąc sobie z nim zdjęcie czułam się tak, jakbym to ja była w tym wszystkim kimś wyjątkowym, a przecież to Czesław Lang był tu najważniejszy.

Po lewej, u góry: ja i Adrian Kurek, poniżej ja i Czesław Lang,
pionowe zdjęcie po prawej: ja, Czesław Lang i Marcel Kittel


Samo uczestnictwo w takiej imprezie z perspektywy mediów jest (albo tylko dla mnie było) niezwykle emocjonującym przeżyciem - po prostu w imprezach uwielbiam całą "zakulisowść", możliwość spacerowania tam, gdzie inni nie mają wstępu, możliwość podejścia do zawodnika, zamienienia z nim kilku słów czy nawet zrobienia sobie z nim zdjęcia, szansę na bycie blisko organizatorów czy świadomość tego że pracujesz w sąsiedztwie innych znakomitych dziennikarzy regionalnych i ogólnopolskich. Towarzyszy mi wtedy takie przyjemne uczucie, jakbym miała jakiś swój minimalny wkład w to co się tam dzieje.
A propos bycia w centrum wydarzeń - można znaleźć się w takim miejscu jak uwieczniono na zdjęciu poniżej, prawie że pod kołami peletonu :D Jak to określił jeden z obecnych tam kolegów: "Niby pod ludźmi, a jednak nad ludźmi" ;)


Korzystając z okazji pragnę podziękować redakcji portalu MojeJaworzno.pl za organizację konkursu w którym zdobyłam świetne gadżety ufundowane przez Tauron (m.in. koszulkę którą mam na sobie i która wzbudzała zainteresowanie wielu osób - wciąż czekam na pewne pozowane z cyklistami fotki ;) ) a także wspomnieć redakcję gazety "Tydzień w Jaworznie" dzięki której mam możliwość robić to co lubię i miałam szansę uczestniczyć w tym wydarzeniu od tej drugiej strony ;) ). Prezentami chwaliłam się Wam już na Facebooku, ale chętnie wstawię je tutaj:
Dwie koszulki, parasolka rozkładająca się na kształt serca, bidon, okulary, zestaw narzędzi rowerowych i maskotka Taurona czyli byczek (chociaż według mnie jest to jednak krowa :D) a wszystko zapakowanie w fajną torbę. Widząc ten kolor nie mogłam się oprzeć i musiałam ubrać się na start w koszulkę ;)

Zdjęcie główne tego wpisu jest chyba najpopularniejszym zdjęciem z całej imprezy startowej, ponieważ tak naprawdę autorami tego i podobnych ujęć jest wielu fotografów, którzy robili w tym samym momencie zdjęcia ze sceny. Jeśli chcecie obejrzeć więcej zdjęć, polecam Wam odwiedzenie poniższych, zaprzyjaźnionych stron:
  • Jarosław Gałecki
  • Mateusz Goj
  • oczywiście sporo zdjęć pojawi się też na stronie naszej redakcji oraz na portalu MojeJaworzno.pl (linki powyżej w tekście).  

Tego typu wydarzenia jak opisywane wcześniej letnie skoki (co do których mam takie marzenie, by za rok znaleźć się tam także od strony medialnej) czy Tour de Pologne jeszcze bardziej utwierdzają mnie w tym co robię.

3 komentarze:

  1. Ależ Ty jesteś zgrabna! Jak Ty to robisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miły komplement :* ja sama uważam się zachudzinę i jestem w trakcie wiecznej walki o dodatkowe kilogramy :D Jem na co mam ochotę (chociaż staram się by było to zdrowe jedzenie), podjadam w nocy i regularnie ćwiczę ;)

      Usuń
    2. Dziękuję za miły komplement :* ja sama uważam się zachudzinę i jestem w trakcie wiecznej walki o dodatkowe kilogramy :D Jem na co mam ochotę (chociaż staram się by było to zdrowe jedzenie), podjadam w nocy i regularnie ćwiczę ;)

      Usuń