27 sierpnia 2015

Kawowy peeling do ciała z Mydlarni u Franciszka

O domowym peelingu kawowym nie muszę Wam chyba przypominać - nie wierzę, że go nie znacie, a jeśli nawet to przepis bez problemu odnajdziecie w Internecie. Jakiś czas temu zdecydowałam się wypróbować kupnej wersji mojego ulubieńca.



Produkt ten zachwycił mnie do tego stopnia, że teraz mam dylemat - przygotowywać domowy czy może jednak już kupować?

Długo przymierzałam się do zakupu tego produktu, ponieważ świetny peeling kawowy można przygotować samodzielnie. Jednak zapach peelingu z MuF ma w sobie to coś, co kusi do kupna. W końcu się zdecydowałam i sprezentowałam sobie m.in. ten produkt.



Dobroczynne działanie kawy chyba każdej z nas jest znane - dzięki kofeinie następuje pobudzenie krążenia w naskórku, co przekłada się na ujędrnienie skóry, a same kosmetyki kawowe są zalecane jako sprzymierzeńcy w walce z wolnymi rodnikami i cellulitem. Dlatego też, jeśli nie macie ochoty inwestować w gotowy produkt, polecam Wam samodzielnie zrobić sobie taki peeling i stosować go regularnie.

Peeling kawowy w Mydlarni u Franciszka dostępny jest na wagę, 100 g produktu kosztuje 19 zł. Kosmetyk pakowany jest w folię (czego nie polecam, bo olej może się przelać) lub w pudełeczko (co polecam - za 2,50 zł można zakupić je w Mydlarni, a później umyć i mieć na kolejne kosmetyki dostępne na wagę). Więcej o peelingu możecie przeczytać tutaj.


Jeśli chodzi o stosowanie, to przed użyciem polecam delikatnie potrząsnąć pudełeczkiem, ponieważ po pewnym czasie olej lubi oddzielić się od reszty składników. Konsystencja peelingu jest taka, jaka być powinna czyli w dotyku jest jak zbity, zwilżony piasek. Pachnie kawowo i słodko, jednak nie pozostawia kawowej woni na skórze, za co daję mu wielki plus. Na pewno mniej brudzi niż domowy peeling kawowy, a składniki są tak zmieszane, że produkt naprawdę dobrze ściera - drobinki cukru doskonale drapią, na pewno peeling kawowy jest ostrzejszy niż żurawinowy.

Ponieważ zapach kawy bardzo lubię, po takim peelingu smaruję się masłem kawowym o którym pisałam Wam tutaj. 

 Przypominam Wam, że dopiero na początku września w Mydlarniach będą obchodzone kolejne imieniny Franciszka, kiedy to będziecie (będziemy ;) ) mieć możliwość skorzystania z promocji - rabat 15 proc. na wszystko. 

12 komentarzy:

  1. Te opakowanie wygląda tak uroczo, a co dopiero, jeżeli tak jak piszesz, ekekt jego działania jest bardzo dobry. Chyba się pokuszę o niego w czasie imienin Franciszka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowania rzeczywiście są urocze, zawsze zostawiam sobie te pudełeczka po ich kosmetykach na wagę i albo mam na inne produkty, albo trzymam w nich domowe kosmetyki czy drobne akcesoria do włosów (gumki, spinki, wsuwki).

      Usuń
  2. Opakowanie ma przepiekne, ale zapachu kawy chyba nie zniosę :(

    Jeśli zaobserwujesz - poinformuj mnie o tym, a na pewno się odwdzięczę :)
    http://eye-shadoow.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie lubię zapachu kawy, ale poza tym produkt wydaje się być ciekawy

    http://justine-and-nicole.blogspot.com/?m=1
    Zapraszam na swojego bloga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie lubisz zapachu kawy to polecam żurawinowy http://fajna-sprawa.blogspot.com/2015/07/zurawinowy-peeling-cukrowy-z-mydlarni-u.html

      Usuń
  4. Peeling kawowy jak najbardziej super,tylko,że ja używam raczej produktów,które rozpuszczają naskórek,ponieważ mam problemy z pękającymi naczynkami :(
    Zapraszam na swój blog o kosmetykach i zdrowej żywności oraz do obserwowania (odwdzięczę się ) : http://natalie-forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Uroczy słoiczek peelingu :) Jeśli chodzi o kawową 'ścierkę' do ciała to dla mnie nr 1 jest tej domowej roboty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też domowe peelingi są na pierwszym miejscu. Ale od czasu do czasu mam potrzebę kupić sobie jakiś peeling w sklepie z kosmetykami naturalnymi.

      Usuń
  6. Czytam tyle pozytywnych opinii o pilingu kawowym własnej roboty, a jakoś nie mogę się zebrać za jego wykonanie, zdecydowanie muszę to zmienić! :) Jakie słodziutkie pudełeczko. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba przyznać, opakowania na produkty na wagę MuF ma urocze ;)

      Usuń