23 lipca 2015

Podsumowanie przygody z Le Petit Marseillais

Witajcie kochane! 
Jak wiecie, jestem jedną z tych, które spotkała przyjemność zostania ambasadorką Le Petit Marseillais. Jeśli na bieżąco czytacie mojego bloga oraz śledzicie mnie na Facebooku >> klik << to znacie moje opinie na temat otrzymanych do testowania produktów.





Dziś przygotowałam dla Was małe podsumowanie kampanii, w której przypomnę Wam moje recenzje kosmetyków oraz podzielę się z Wami opiniami moich koleżanek, dla których marka Le Petit Marseillais również coś przygotowała. 

Szczerze mówiąc nie do końca wierzyłam, że zostanę wybrana do tej kampanii, ponieważ mój blog jest jeszcze młody - nie ma nawet roku, jednak gdzieś tam był mały cień nadziei, że "może się uda". Otrzymanie maila z wiadomością, że jestem w gronie ambasadorek, było niezwykle miłym zaskoczeniem, jednak jeszcze bardziej zaskoczyła mnie przesyłka. Jeśli chcecie przypomnieć sobie co znalazłam w paczce, zapraszam do odwiedzenia tego wpisu.

W tej kampanii marka Le Petit Marseillais postawiła na cytrusy, co bardzo mnie ucieszyło, gdyż uwielbiam zarówno zapach, jak i smak tych owoców. Żel pod prysznic i do kąpieli o zapachu pomarańczy i grejpfruta od razu podbił moje serce (i nozdrza :P), ponieważ przypominał mi żel pod prysznic który kiedyś kupiłam we Włoszech. Drugi zapach - cytryna i werbena - który może już znacie, bo marka Le Petit Marseillais niezwykle aktywnie go promowała, wzbudził we mnie mieszane odczucia. Z jednej strony zapach intensywny, orzeźwiający i oryginalny, z drugiej - jak dla mnie zbyt ostry, wręcz agresywny. 




Moje szczęście do marki Le Petit Marseillais nie skończyło się tylko na paczce ambasadorskiej - w jednym z konkursów na Facebooku udało mi się wygrać nawilżające mleczko do ciała, które również otrzymały moje koleżanki - jak wiecie, w przesyłce oprócz podarunku dla siebie znalazłam próbki dwóch produktów, które podarowałam przyjaciółkom do przetestowania. Mleczkiem zachwyciły się wszystkie, bez wyjątku. Za ogromne plusu uznały jego właściwości nawilżające oraz to, że szybko się wchłania. Kolejnym produktem, który dziewczyny mogły poznać był żel pod prysznic o zapachu kwiatu pomarańczy - tu zdania były podzielone. Jedne zachwycały się subtelnością zapachu, inne stwierdziły że... żel jak żel. 


Jednak kampania ambasadorska to nie tylko kosmetyki dla Was i Waszych przyjaciółek. To także dostęp do panelu ambasadorskiego, gdzie znajdziecie wiele ciekawych tekstów, konkursów oraz niespodzianek od marki w postaci Playlist czy mini kursu języka francuskiego. 




Jeśli dowiecie się o rekrutacji do kolejnej kampanii, zachęcam Was do zgłoszenia się, bo naprawdę warto. Mam też nadzieję, że mój wpis przekonał Was do wypróbowania wspomnianych produktów lub odkrycia innych zapachów, o których Wam nie napisałam ;) A teraz będziecie miały do tego okazję, ponieważ w drogeriach Rossmann trwa właśnie promocja na kosmetyki Le Petit Marseillais ;)

Koniecznie odwiedźcie:


Ja ze swojej strony pragnę podziękować Le Petit Marseillais za zaufanie i możliwość przetestowania produktów. 

4 komentarze:

  1. Żele LPM należą do moich ulubieńców.
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bardzo je polubiłam ;) planuję kupić sobie jeszcze limonkowy

      Usuń
  2. Ja jeszcze nie miałam tych żeli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz są promocje w Rossmannie na wszystkie produkty Le Petit Marseillais, warto skorzystać jeśli jesteś ich ciekawa ;)

      Usuń