17 lipca 2015

Paryż jakiego nie znacie - "Hotel Ritz"

Wpis powstał dzięki współpracy z Wydawnictwem ZNAK, w ramach której otrzymałam do zrecenzowania książkę Hotel Ritz.



Kiedy myślę o życiu po śmierci (...) akcja zawsze toczy się
w paryskim Ritzu.

Ernest Hemingway

Paryż, Coco Chanel, Marlena Dietrich, Ingrid Bergman. Świat przepychu i mody, nielegalne interesy i niebezpieczne związki. Sława i szpiegowskie intrygi. Tak w skrócie można opisać historię ikony Paryża.



Jak wiecie, paryskość mnie fascynuje. Zarówno ta przedstawiana w popularnych ostatnimi czasy poradnikach stylu, jak i odkrywana w historii. Dlatego też bardzo ucieszyłam się z możliwości wejścia w posiadanie książki Hotel Ritz jeszcze przed jej oficjalną premierą. Dzięki uprzejmości wydawnictwa otrzymałam też niezwykle ciekawe artykuły prasowe, dzięki którym lektura książki była bardziej głębsza.



Najlepsze jej streszczenie znajduje się na okładce: Życie, śmierć i zdrada w Paryżu. Brzmi ciekawie, a jak dla mnie to... kusząco.


Tematyka okupowanego Paryża jest rzadko poruszana na polskim rynku literackim, dlatego książka ta jest w pewien sposób oryginalna.Autorka kreśli pryzmat francuskiej stolicy lat 40. ubiegłego wieku przez pryzmat niezwykłych (i znanych każdemu z nas) postaci, które odwiedziły słynny hotel Ritz. Książka zabiera nas w prywatny świat prominentów, dotyka problematyki nie tylko towarzyskiej, ale i politycznej. Szokuje skandalami i pełnymi intryg historiami romansów. Historia społeczno-polityczna miesza się tu z opowieściami o znakomitych osobistościach, odkrywa nieznane fakty, wprowadza na salony, rzuca inne światło na pewne wydarzenia. Przykładowe nazwiska pojawiające się w Hotelu Ritz to Coco Chanel, Marcel Proust, Ernest Hemingway, Marlena Dietrich czy Ingrid Bergman. Bez przesady można więc stwierdzić, że książka jest miejscem spotkania ikon świata i ikony Paryża.


Lektura książki wzbudziła we mnie mieszane uczucia - z jednej strony mamy Paryż czasów okupacji, a literatura nawiązująca do tego okresu do moich ulubionych nie należy. Ale jeśli fascynuje Was twórczość nawiązująca do okresu wojny i okupacji to książka ta jest dla Was. Z drugiej jednak strony pojawia się tu historia innego świata - świata wielkich nazwisk, przepychu, mody, intryg, nielegalnych interesów i związków. To połączenie sprawia, że czytając Hotel Ritz przenosimy się do innego Paryża niż ten, który znamy z widokówek i romantycznych filmów. 

Niewątpliwie lekturę bardzo ułatwiały mi otrzymane od Wydawnictwa materiały prasowe, więc jeśli chcielibyście poczytać coś więcej o historii hotelu i osób, które tam zamieszkiwały - bardzo chętnie Wam udostępnię materiały. Kontakt w zakładce. 


Książkę można zakupić m.in. w księgarni internetowej Wydawnictwa ZNAK.

6 komentarzy:

  1. Z jednej strony właśnie sam Paryż to świetny "motyw" na książkę, a jeszcze czasy okupacji - myślę, że może być fajne połączenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to coś na swój sposób nowego w literaturze dostępnej na naszym rynku ;)

      Usuń
  2. Tak biel i czerń do pracy idealna :)
    Moja siostra też jest ambasadorką le petit marseillais, polecasz? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosmetyki LPM jak najbardziej polecam, a jeśli masz możliwość zgłoszenia się do kolejnej kampanii to zrób to bo naprawdę warto ;)

      Usuń
  3. Paryż, Paryż... Ach, piękne kobiety, eleganccy panowie, zapach perfum i kieliszki pełne wytwornych win. No i te znane postaci przechadzające się Polami Elizejskimi.

    OdpowiedzUsuń