6 maja 2015

Moje ulubione miejsca w Beskidach

Jak część z Was wie (mam tu na myśli osoby śledzące mnie IG oraz FB) weekend majowy spędziłam w Beskidach. I powiem Wam, że wcale nie zazdrościłam znajomym którzy spamowali Facebooka zdjęciami z Paryża, Berlina czy odpoczywali nad naszym polskim morzem. Góry były najlepszym wyborem, jakiego mogłam dokonać na tegoroczną majówkę.


Beskidy to miejsce, w którym odcinam się od wszystkiego, wyjeżdżając tam celowo nie zabieram laptopa, jednak czasem zdarza mi się złamać daną sobie obietnicę odpoczynku od mediów społecznościowych - dzieje się to w chwilach gdy nie mogę się powstrzymać i na bieżąco dzielę się wrażeniami na Instagramie czy Facebooku. 
Niezależnie od tego, czy planujecie dłuższy urlop czy krótki weekendowy wypad w góry, polecam Wam okolice Suchej Beskidzkiej. Jeśli mieszkacie na południu Polski bez problemu dojedzie tam z Krakowa - gdy wyjedziecie z miasta to droga jest już praktycznie prosta. Jeśli nie podróżujecie własnym samochodem polecam busy z MDA. Do samej Suchej Beskidzkiej dojedziecie nimi za 10 zł. A jak już dotrzecie na miejsce i ogarniecie nocleg (lub nie, bo mieszkając na Śląsku lub w Małopolsce ma się ten komfort, że można wyskoczyć w Beskidy na kilka godzin)to możecie w pełni korzystać z górskich uroków.




Mały Wawel w Suchej Beskidzkiej 
To chyba - zaraz obok karczmy Rzym - najbardziej rozpoznawalne miejsce w Suchej Beskidzkiej. Miejsce o tyle przyjazne, że pozwala spędzić tam cały dzień - możemy zwiedzać zamek, korzystać z uroków przyległego parku, wybrać się na górską wędrówkę ponieważ ma tam swój początek jeden ze szlaków turystycznych a także coś zjeść lub napić się kawy, ponieważ na terenie zamku działa restauracja "Kasper Suski". W budynku zamku obecnie swoje siedziby mają Miejski Ośrodek Kultury oraz Wyższa Szkoła Turystyki i Ekologii w Suchej Beskidzkiej.

Istnieje też możliwość wykupienia noclegu w przyzamkowym hotelu, jednak wydaje mi się, że szukając prywatnych kwater można znaleźć coś tańszego i bardziej w góralskim klimacie.
Więcej informacji o zamku tutaj


Karczma Rzym w Suchej Beskidzkiej
Jedna z najpopularniejszych karczm w literaturze. Będąc w okolicy grzechem byłoby tu nie zajrzeć. Góralski klimat, obsługa w regionalnych strojach i często ciekawe formy podania potraw sprawiają, że chce się tu wracać. Niezależnie od tego, czy chcemy zjeść dwudaniowy obiad czy tylko wypić piwo.
Do karczmy bardzo łatwo trafić, ponieważ znajduje się ona w samym centrum, na rynku. Jeśli chcecie spróbować jakiejś regionalnej potrawy to polecam Wam żurek stryszawski. W "Rzymie" na pewno nie znajdziecie ekskluzywnego czy nawet miejskiego wystroju. Wszystko nawiązuje tam do regionalnych tradycji górskiej wsi. Od pewnego czasu w przedsionku można kupić pamiątki, szczególnie popularne są tu drewniane ptaszki i inne zabawki, ponieważ dawniej miejscowa ludność zajmowała się głównie rękodziełem, szczególnie produkcją drewnianych zabawek.
Więcej o Karczmie Rzym tutaj


Beskidzkie Centrum Zabawki Drewnianej w Stryszawie
Skoro jesteśmy przy drewnianych zabawkach - ich wystawę można podziwiać w budynku dawnej leśniczówki, który gmina zaadaptowała na cele kulturalne.
Na podwórku znajdziemy wiele drewnianych atrakcji, głównie dla najmłodszych, natomiast w środku dwie sale ekspozycyjne - jedną stałą w której są pokazane głównie drewniane zabawki i ozdoby, drugą okolicznościową, gdzie co jakiś czas zmieniany jest wystrój wraz z eksponatami.
Więcej o gminnym ośrodku kultury tutaj


Beskidzki Raj na granicy Stryszawy i Zawoi
Nazwa nie jest przypadkowa - to miejsce naprawdę jest rajem. Zastanawia mnie jak to możliwe, że tak ogromny kompleks powstał w tak trudno dostępnym miejscu - by dojechać tam autem trzeba zrobić niezły slalom po wąskiej drodze na której ciężko się minąć dwóm samochodom. Jednak po dotarciu na miejsce od razu przekonujemy się że warto było.
Na miejscu czekają na nas same luksusy w postaci hotelu, kręgielni, kortów, SPA, mini zoo, restauracji a już wkrótce wieży widokowej wysokiej na 25 metrów. Położenie kompleksu wysoko nad poziomem morza zapewnia piękne widoki, m.in. na Babią Górę która w maju potrafi być jeszcze zaśnieżona. Warto wybrać się tu na cały dzień a jeśli chcemy zaoszczędzić na noclegu to coś tańszego znajdziemy jakieś 15 km od Beskidzkiego Raju.
Więcej o Beskidzkim Raju tutaj


Mosorny Groń w Zawoi
W zimie jedno z miejsc gdzie zjeżdżają się miłośnicy białego szaleństwa, inną porą roku warto przyjechać tu dla samych widoków (np. wspomnianej już wcześniej Babiej Góry). Latem można skorzystać z krzesełkowego wyciągu.



Mam nadzieję, że moje propozycje zachęciły do przejrzenia kilku stron w Internecie oraz rozwiązały problem wyboru miejsca na wolny weekend ;)

6 komentarzy:

  1. Jest co oglądać :) od kilku lat szukam jakiejś fajne agroturystyki dostępnej dla niepełnosprawnych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety w tej kwestii nie jestem w stanie nic doradzić. W okolicach które opisałam jest trochę obiektów agroturystycznych, ale nie wiem czy są one przystosowane do osób niepełnosprawnych. A nawet w to wątpię, ponieważ często takie ośrodki/ domki/ pensjonaty są na górkach.

      Usuń
  2. Ten kierunek jeszcze na mnie czeka! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam! Teraz warto odwiedzić opisany przeze mnie Beskidzki Raj - w maju jest stamtąd piękny widok na ośnieżoną Babią Górę. Cudownie komponuje się to z zielenią trawy i słoneczną pogodą ;)

      Usuń
  3. Beskidy są piękne. Niestety mam zdecydowanie za mało okazji do podróży po Polsce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie urzekły kilka lat temu góry na Dolnym Śląsku, uważam te tereny za piękne, tajemnicze i w wielu przypadkach jeszcze dziewicze. Ale Beskidy znam o wiele lepiej bo często tam bywam i uwielbiam te okolice. Mam nadzieję, że kiedyś tam zamieszkam i te piękne widoki będą witać mnie codziennie.

      Usuń