8 lutego 2015

#2 "Dlaczego Francuzki są takie sexy?"

Świat jest zgodny przynajmniej w jednej sprawie: Francuzki mają w sobie to coś, nieuchwytny i trudny do zdefiniowania czar, który wszyscy podziwiają od wieków. Niejedna z nas zadaje sobie pytanie: jak one to robią? - czytamy w zapowiedzi książki. I w niej też - zgodnie z obietnicą - mamy znaleźć odpowiedź na to pytanie.


Należę do osób, które w ostatnim czasie częściej kupują książki niż je czytają. I chociaż na co dzień staram się nie ulegać zbytnio czytelniczym trendom poprzez unikanie tytułów na które jest w danym momencie wielkie "boom", to w przypadku wszelkiego rodzaju poradników czy publikacji przybliżających nam daną kulturę sprawa zaczyna wyglądać trochę inaczej.

Być może osoby biorące udział w wyzwaniu polegającym na przeczytaniu 52 książek w ciągu roku spodziewają się, że wśród innych zdeklarowanych do akcji znajdą literaturę piękną i to z najwyższej półki. Mam nadzieję, że moje recenzje (a szczególnie wybory) nie są dla nikogo wielkim rozczarowaniem, na swoje ewentualne usprawiedliwienie mogę powiedzieć, że ja podczas studiów swoje przeczytałam, jeśli chodzi o arcydzieła literatury i na pewno było tego więcej w ciągu roku niż 52 sztuki. Dlatego teraz pozwalam sobie na jak najwięcej chwil w towarzystwie lżejszej literatury.



Wszystko co paryskie i francuskie jest w ostatnim czasie na topie i to nawet dobrze, ponieważ od mieszkańców krainy szampana możemy się naprawdę wiele nauczyć. A ponieważ ja odkąd pamiętam jestem pod wrażeniem wszystkiego, co wiąże się w krajami śródziemnomorskimi, nie mogłam odmówić sobie kolejnej tego typu książki. Być może nie wszystkie wzorce są godne naśladowania (chociażby to, że Francuzi nie widzą niczego złego w prowadzeniu podwójnego życia), jednak w wielu aspektach życia Francuzi prześcigają resztę świata. Jak bardzo? To już kwestia priorytetów. Najlepszym wzorcem do naśladowania (i częściową odpowiedzią na pytanie zawarte w tytule) jest pewność i świadomość siebie (ale tylko w zdrowym wydaniu). No i oczywiście tym, czego warto nauczyć się od Francuzów są maniery.


Autorka książki, szukając odpowiedzi na tytułowe pytanie, spotykała się z wieloma kobietami oraz mężczyznami mieszkającymi we Francji zarówno od urodzenia, jak i - podobnie jak ona sama - od kilku lat.

Nie chciałabym szczegółowo recenzować książki dając tym samym gotową odpowiedź na pytanie o źródło francuskiego czaru, ponieważ nie chcę odbierać przyjemności czytania osobom, które zamierzają sięgnąć po publikację. Mogę jedynie napisać, że odkrywa ona przed czytelniczkami wiele sekretów Francuzek, które często okazują się tak banalne, że zadajemy sobie pytanie: Dlaczego ja sama na to nie wpadłam i nie wcieliłam tego w życie? Przecież to takie oczywiste!

Jak wspomniałam wcześniej, jednym ze źródeł francuskiego sex appealu jest pewność siebie i samoświadomość. A jak to osiągnąć? Okazuje się, że wcale nie potrzeba wkładać w to zbyt wiele energii ani nie wymaga to zbyt wielkich nakładów pieniężnych. Najważniejsze to szczerze polubić swoją osobę i zadbać o siebie. Szczegóły dotyczące bielizny, pielęgnacji, diety i sportu - będące wielką tajemnicą Francuzek - poda Wam już sama autorka książki, jeśli zdecydujecie się na jej lekturę.

Niewątpliwą zaletą książki jest jej lekkość i przystępność. Znajdziemy w niej sporo porad i przykładów z życia, dzięki czemu poradnik jest autentyczny. Uważam, że jest to świetna propozycja do wieczornego czytania po ciężkim dniu lub jako lektura w podróży - przyjemnie odpręża a zarazem czegoś uczy.
Jeśli któraś ma ochotę poczytać - mam do sprzedania. Tutaj!

Część odpowiedzi na pytanie o fenomen Francuzek wymieniłam w jednym z pierwszych postów, które pojawiły się na moim blogu. Wpis "Z Paryżem w tle" stanowił pewnego rodzaju reklamę dwóch książek - "Lekcje Madame Chic" oraz "Bądź paryżanką gdziekolwiek jesteś". Za jakiś czas planuję również przeczytać "Paryski szyk", jednak książka ta będzie musiała troszkę poczekać, gdyż w kolejce do przeczytania jest już wiele innych tytułów.

28 komentarzy:

  1. Nie przepadam za czytaniem tego rodzaju poradników (naczytałam się ich już sporo podczas recenzowania ich, gdy współpracowałam z wortalem literackim). Mimo to chętnie sięgnę do tej książki, gdy będę miała jakiś gorszy dzień i będę chciała się, pisząc slangiem młodzieżowym, "zresetować". :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym przypadku jest tu trochę nawiązań do literatury z "wyższej półki" - chociażby do Colette czy Flauberta ;)

      Usuń
  2. Lekka propozycja na góra dwa wieczory, sięgnęłam po nią kilka miesięcy temu i zdecydowanie nie żałuję, bo wprost uwielbiam wszelaką literaturę poświęconą francuskiemu stylowi życia - uważam, że każda kobieta mogłaby z niej wyciągnąć coś dla siebie, bo czasami te najprostsze "przepisy" są najczęściej zapominane.
    p.s. nieświadomie chyba sama wkręciłam się w to wyzwanie 52. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyzwanie 52 (a nawet więcej) podejmowałam zanim to było modne :D (poprzez studia z polonistyki). Też uwielbiam literaturę o francuskim stylu, brakuje mi jeszcze jakichś tego typu pozycji o stylu włoskim, bo też ma w sobie to coś... jednak to coś jest zdecydowanie luźniejsze niż w przypadku Francji. Ale póki co - mamy pod dostatkiem poradników dotyczących stylu francuskiego ;) Muszę jeszcze przeczytać "Paryski szyk", bo jakoś tak się układało że nie miałam jeszcze okazji sięgnąć po książkę.

      Usuń
  3. Czasami dobrze przeczytać coś lekkiego :) Czyli książka niesie przesłanie - "pokochaj siebie, a wtedy świat pokocha Ciebie" :)

    Miłego wieczorku :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmmm chyba kupię to na prezent dla mamy :-) !
    Albo ten poradnik Kasi Tusk - zastanawiam się nad tymi obiema :)
    pozdrawiam gorąco !
    Zapraszam do mnie www.pauladowlasz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Elementarz stylu" Kasi Tusk to jedna z pozycji na mojej wishliście. Ale póki co - muszę przeczytać chociaż połowę z tych książek, które do tej pory zakupiłam i które leżą na półkach.

      Usuń
  5. Zbieram się i zbieram do serii książek o Paryżankach, chyba mnie w końcu namówiłaś :) Muszę się uśmiechnąć ładnie do Mikołaja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że teraz właśnie będzie trochę dobrych okazji by zdobyć tego typu książki ;) Ja obecnie podczytuję "Francuski szyk", chociaż boom na tę książkę już powoli mija. Jednak jakoś tak wyszło, że dopiero dwa tygodnie temu ją zdobyłam.

      Usuń
  6. Bardzo lubię książki tego typu, ale tej akurat nie czytałam.
    U mnie obecnie jest mały stos książek do przeczytania, muszę zacząć nadrabiać zaległości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja planuję nadrobić czytelnicze zaległości w okresie świątecznym. Ogólnie to miałam ambitny plan przeczytać 52 książki w tym roku, ale dostałam kolejny dowód na to, że lepiej nie planować zbyt wiele.

      Usuń
  7. Zaciekawiłaś mnie! Może niedługo sięgnę po tą pozycję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Książki mają być przyjemnością, więc jeśli masz ochotę na lżejsze rzeczy, to przecież Twoja sprawa :D A co do samej książki - jakoś tego typu poradniki zupełnie mnie nie kręcą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to ja właśnie bardzo lubię podczytywać różne poradniki ;)

      Usuń
  9. Nigdy czegoś takiego nie czytałam, więc w sumie czemu nie :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawie brzmi. Jednak nawet francuskie maniery nie przebiją uroku naturalności Słowianek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naturalność Słowianek + francuskie maniery :D To by było pięknie połączenie. :)

      Usuń
  11. Przedstawicielki każdej grupy mają w sobie coś pięknego ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciągle chodzą za mną te "francuskie" poradniki, ale nie mogę się zebrać do zakupu. Lubię francuski styl i chętnie przeczytam coś w tej tematyce... ta mocno mnie zainteresowała. Domyślam się, że to lekka lektura do poduszki... ale takie też chętnie czytam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jest to lekka, przyjemna książka :) Na swoim blogu już opisywałam kilka tego typu poradników.

      Usuń
  13. Nie przepadam za poradnikami, czytanie ich mnie nudzi ale ponieważ jestem frankofilem i spędzam we Francji sporo czasu to chętnie przeczytam, choćby by porównać obserwacje na temat Francuzek. Zachęciłaś mnie tym opisem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło. :) Ja znowu bardzo lubię czytać różne poradniki, bo takiej ambitniejszej literatury wiele się już naczytałam. Lubię teraz posiedzieć przy czymś lekkim, a jednocześnie pouczającym.

      Usuń
  14. Od dawna fascynuję się "francuzkami" ;) Książka przeczytana już dawno, ale lubię do niej wracać. A co do kupowania książek... mam tak samo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie tak spoglądam sobie na ten stosik książek czekających na zrecenzowanie, nie mówiąc o tych, co po prostu leżą do poczytania ot tak, bez planu wrzucania tu czegokolwiek o nich. :)

      Usuń