6 stycznia 2015

Peeling kawowy - najlepszy jaki miałam

Od pewnego czasu mam obsesję na punkcie naturalnych kosmetyków, szczególnie tych, które można wykonać samodzielnie wykorzystując to, co mamy w kuchni. Spośród nich mam dwóch ulubieńców - bananową maskę rozjaśniającą do włosów i peeling kawowy.



Jest kilka drogeryjnych peelingów, które bardzo lubię, jednak daleko im do kawowego, więc zrezygnowałam z kupowania tego typu kosmetyków. Największą zaletą samodzielnie przygotowanego peelingu jest jego naturalność i możliwość dobierania składników według własnych upodobań.



Peeling kawowy w najprostszej wersji składa się z dwóch składników - fusów po kawie i oliwki dla dzieci. Według upodobań można dodać również cukier lub sól oraz olejki zapachowe. Składniki mieszamy "na oko", tak by powstała papka była lekko wilgotna - peeling nie może być zbyt suchy ani też przelewać się przez palce.
Składniki bardziej szorstkie, takie jak cukier czy fusy kawy złuszczają naskórek, natomiast oliwa/ oliwka/ olejek mają właściwości nawilżające.

Trik: jeśli przed wykonaniem peelingu posmarujemy wilgotne ciało oliwką dla dzieci, skóra po zabiegu będzie wyjątkowo gładka i miła w dotyku. 

2 komentarze:

  1. Jak ja kocham ten peeling <3 Świetnie wygładza skórę i cudownie pachnie :) Znalazł się również pośród moich ulubieńców :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepszy niż drogeryjny nie tylko ze względu na działanie, lecz także pewność co do naturalnych składników. No i jaka oszczędność pieniędzy w skali roku ;)

      Usuń