8 stycznia 2015

Lovely Collagen Wear Volume Mascara - przekleństwo wśród moich maskar

Żeby nie było zbyt pięknie, nadeszła pora na recenzję tuszu, którego na pewno już nigdy nie kupię. Maskara pogrubiająco - wydłużająca marki Lovely ani nie pogrubia, ani nie wydłuża. Po prostu pokrywa rzęsy, a jedyny jej plus jest taki, że ich nie skleja.




Maskarę kupiłam jakiś czas temu (chyba jeszcze w listopadzie) podczas promocji 1+1 w Rossmannie. Kupując swój ulubiony tusz, czyli Lovely Curling Pump Up, postanowiłam skorzystać z możliwości otrzymania drugiego kosmetyku gratis i wybrałam maskarę która skusiła mnie czarnym opakowaniem (spodziewałam się, że nada moim rzęsom spektakularną czerń) oraz zapewnieniem, że produkt zawiera kolagen (pomyślałam, że świetnie wpłynie na kondycję moich rzęs, a makijaż wykonany taką maskarą będzie się fajnie prezentował).

Wydobycie tuszu sprawia problem, gdyż wydaje się on być bardzo gęsty kub zaschnięty. Na rzęsach żadnego efektu nie widać - ani pogrubienia, ani wydłużenia ani nawet koloru. Żeby zauważyć cień jakiegokolwiek makijażu oka trzeba się naprawdę dobrze przyjrzeć. Niestety zauważyłam również podrażnienie oczu, więc spędzenie całego dnia z wytuszowanymi nim rzęsami w ogóle nie wchodzi w grę. Jedyny plus tego kosmetyku jest taki, że nie skleja rzęs, a co za tym idzie - dobrze je rozdziela.
Z przykrością stwierdzam, że zużywanie go będzie dla mnie pewnego rodzaju katorgą i najprawdopodobniej będę stosować produkt w połączeniu z inną maskarą. (O tej metodzie w makijażu pisałam tutaj ).


Podsumowując:


+ nie skleja rzęs

+ rozdziela rzęsy


+/- cena. Teoretycznie niska cena, ale praktycznie za te same pieniądze można kupić o niebo lepszy kosmetyk. Paradoksalnie - z tej samej firmy. 



- konsystencja - odkręcając tusz odnoszę wrażenie, że na szczoteczce nic nie ma. Albo jest tak gęsty, albo zeschnięty

- brak wydłużenia
- brak pogrubienia
- kolor mało intensywny
- po kilku godzinach moje oczy są lekko podrażnione 

Ogólna ocena: 1,5/10

6 komentarzy:

  1. też miałam ten tusz, nienawidzę go! tak mi sklejał że masakra. ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim przypadku nie skleja, wręcz przeciwnie - nawet rozdziela. Ale ani nie pogrubia, ani nie wydłuża, a producent zapewnia na opakowaniu że ta maskara ma właśnie takie działanie. Jedyne, co naprawdę ten tusz robi w moim przypadku, to podrażnia oczy.

      Usuń
  2. Niestety z firmą Lovely chyba nie miałam żadnych pozytywnych doświadczeń... Jeśli chodzi o tusze w niskich cenach to bardzo spodobała mi się maskara Essence Multi Action, która kosztuje około 11 zł i w swojej kategorii cenowej jest naprawdę dobra :)

    Pozdrawiam, Aga z http://CiekaweKosmetyki.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to pierwsze negatywne doświadczenie. O ile Curling Pump Up uwielbiam, o tyle Collagen Waer Volume uważam za kompletną porażkę. O Essence czytałam wiele pozytywnych opinii, podobnie jak o Bell. Jednak w ostatnim czasie ciągle nie jest mi po drodze z kupnem którejś z nich.

      Usuń
  3. O kurcze! Szkoda, że aż tak bardzo się nie spisał. Już myślałam, że może jakiś fajny będzie... Również mam do przetestowania maskary z Wibo, aż jestem ciekawa jak się sprawdzą. Lovely Curling Pump Up właśnie mam na rzęsach i się z nią zaprzyjaźniam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Curling Pump Up uwielbiam. Aż trudno mi uwierzyć, że te dwie maskary wyprodukowała ta sama firma. Z Lovely wykańczam jeszcze Up Up To The Sky, nawet fajny tusz, ale nie tak jak Curling Pump Up.

      Usuń