29 stycznia 2015

L'Orient Beurre de karite - moje torebkowe must have

Początkowo jedynie na gruncie zawodowym, później już bardziej prywatnie, zaczęłam regularnie odwiedzać Mydlarnię u Franciszka. Przez długi czas fascynowałam się pięknymi zapachami peelingów (szczególnie kawowym, kojarzącym mi się ze słodkim cappuccino), z czasem zaczęłam wkładać swój nos w inne słoiki, a dzięki znajomości z dziewczynami pracującymi w mydlarni w moim mieście, często zawartość różnych testerów lądowała na mojej skórze.

W zeszłym roku dostałam w sklepie kalendarzyk z zaznaczonymi dniami, kiedy możemy zrobić zakupy z 15 proc. rabatem. Jakiś czas temu stałam się posiadaczką masła karite w wersji mini. 



W regularnej sprzedaży kosztuje 22 zł, ja po rabacie zakupiłam w cenie 18 zł. Pudełeczko zawiera 20 g produktu i na dnie opakowania możemy znaleźć informację, że kosmetyk służy do pielęgnacji i ochrony ust. Jednak jak wiadomo, masło karite ma wiele innych zastosowań.

Ze względu na wielkość opakowania kosmetyk towarzyszy mi na co dzień - w każdej torebce znajdzie się dla niego miejsce.W pracy leży na moim biurku, podczas porannej i wieczornej toalety znajduje się w łazience, a teraz gdy piszę te recenzję leży na moim stoliku.

Jak zapewnia producent, masło nawilża, regeneruje, chroni przed niekorzystnym wpływem czynników atmosferycznych, wyrównuje koloryt skóry (cienie pod oczami), opóźnia procesy starzenia. Według osób, które miały styczność z tym produktem, z powodzeniem można stosować go jako kosmetyk pielęgnacyjny do włosów czy środek antycellulitowy. Zaleca się również smarować masełkiem łokcie i kolana lub dłonie i paznokcie. Na jednej ze stron wyczytałam też, że masło karite chroni przed szkodliwym wpływem promieniowania UV - kosmetyk jest naturalnym filtrem przeciwsłonecznym o faktorze 3-4. Dowiedziałam się również, że na Saharze masło karité pełni bardzo ważnż rolę dla mieszkańców tego gorącego regionu. Mieszkańcy Sahary smarują się masłem karité przeciwko wysuszającemu działaniu wiatru. Ponadto w Afryce stosuje się masło karité w przypadkach reumatyzmu, bóli mięśni i stawów. Kobiety ciężarne używają je przeciwko rozstępom, a później do pielęgnacji niemowląt. Masła karité można używać również do pielęgnacji zwierząt, zwłaszcza zimą, kiedy psie łapy są atakowane solą, którą są posypywane chodniki.

Jak widać, produkt ma wiele zastosowań i za to ma u mnie ogromny plus - w pielęgnacji cenię sobie kosmetyki multifunkcyjne. W Internecie można znaleźć sporo przepisów na kosmetyki z dodatkiem masła karite, ja jednak wolę stosować produkt bez żadnych dodatków.

Masło karite jest niezwykle wydajne, dlatego podejrzewam, że gdybym stosowała produkt tylko i wyłącznie do ust, to te 20 g wystarczyłyby mi na półtora roku, jak nie dłużej. Odrobinka wystarczy, by świetnie natłuścić naskórek.

Póki co ograniczam się do stosowania masła do ust i do twarzy i jestem bardzo zadowolona - kosmetyk bardzo dobrze nawilża skórę, usta nie są spierzchnięte a cera jest miękka i przyjemna w dotyku. Masło karite dobrze radzi sobie z problemami mojej twarzy, która jest dość wrażliwa, nawet w ostatnim czasie - podczas przeziębienia - nie narzekałam na podrażnienia okolic nosa od kataru, ponieważ produkt okazał się mieć świetne działanie nawilżające i ochronne.


Muszę przyznać, że kosmetyki naturalne mają w sobie to coś i chyba przez te wizyty w mydlarni moja łazienka przejdzie niezłą rewolucję jeśli chodzi o produkty pielęgnacyjne. Początkowo ceny mogą odstraszać, jednak biorąc pod uwagę wydajność tych kosmetyków, to na dłuższą metę okaże się że wydatek jest równy a może nawet i mniejszy temu w drogeriach. Powoli zaczynam już odsuwać się od produktów, które do tej pory chętnie stosowałam. Zdecydowanie wolę wydać więcej pieniędzy na coś, co jest wydajne, naturalne i nie wywoła u mnie żadnych podrażnień, niż inwestować w balsam za 10 zł z kosmetycznej sieciówki w którego skład wchodzą przede wszystkim chemikalia.

Jeśli w Waszym mieście znajduje się mydlarnia - polecam się wybrać i zainwestować nie tylko w kosmetyki, ale przede wszystkim w siebie ;)

10 komentarzy:

  1. ja nie miałam styczności z tymi kosmetykami ale ostatnio nawet odwiedziłam ich stronę bo sa bardzo zachęcające ;)
    http://creamshine.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja natomiast przez długi czas ograniczałam się do wąchania ich, a z zakupami w mydlarni długo zwlekałam. W końcu jednak się skusiłam i czuję, że będę tam częściej się zaopatrywać ;)

      Usuń
  2. Niestety nie ma w okolicy takiej myślami.Świetny produkt taki mały kosmetyczny gadzecik :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mydlarnia u Franciszka prowadzi również sprzedaż wysyłkową. Jednak według mnie cała przyjemność kupowania ich kosmetyków tkwi w klimacie sklepu ;)

      Usuń
  3. Prowadzisz naprawdę fajnego bloga =D Bardzo ładny design i ciekawa notka =)
    Dlatego też obserwuję Twojego bloga i będę na niego wpadać częściej =)
    Czy mogłabym liczyć na obserwację z Twojej strony także na moim blogu? =) Bardzo mi na tym zależy <3

    http://luxwell.blogspot.com/2015/01/long-absence.html

    OdpowiedzUsuń
  4. musi pięknie pachnieć ;)

    masz ochotę na wspólną obserwację?
    zacznij i daj znać u mnie, abym mogła się odwdzięczyć :)
    www.similarose.blogspot.com/kliknij tutaj

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach na szczęście nie jest intensywny, właściwie ledwo wyczuwalny. Co jest dla mnie ogromnym plusem, ponieważ wychodzę z założenia, że zapach mają mi nadać perfumy a nie smarowidła ;)

      Usuń
  5. Ostatnio moja kosmetyczka przechodzi własnie rewolucję, następuje wymiana na bardziej naturalne kosmetyki. Cenowo wychodzi drogo, ale efekty są jednak tego warte. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w kosmetyczce i łazience też - kosmetyczna rewolucja jeśli chodzi o produkty pielęgnacyjne. Może cenowo jest drożej ale tylko na początku - weźmy takie masło karite. Kosmetyk jest wydajny i uniwersalny, więc wystarczy na długo i zastąpi z powodzeniem kilka produktów. Poza tym jakby zsumować ile wydajemy na mało wydajne balsamy to okaże się, że te naturalne kosmetyki wcale nie są takim drogim interesem ;)

      Usuń