1 stycznia 2015

2015, please be better!

O chwilach pozytywnych oraz tych, które wiele mi dały już wspominałam na swoim blogu. Jeśli jeszcze nie czytaliście dwóch ważnych dla mnie wpisów, to zapraszam:
Tak jak pisałam - rok 2014 był dla mnie najlepszym rokiem od kilku lat. Wszelkiego rodzaju zmiany, nowe wyzwania, znajomości (zarówno te naprawdę wartościowe sprzed lat, jak i nowe) dały mi naprawdę wiele.
I choć nie wszystkie dni były usłane różami, to jednak jestem niezwykle wdzięczna za te minione 12 miesięcy.


2015 rok rozpoczynam z nastawieniem, że będzie to jeszcze lepszy czas. Postanowienia noworoczne wzorem minionego roku zamieniam w plany do zrealizowania.


Z rzeczy na które mam wpływ planuję:
  • ważyć 5 kg więcej - tak, zaliczam się do osób które chcą przytyć. I wiem, że dzięki odpowiedniej diecie i aktywności fizycznej uda mi się osiągnąć ten cel
  • dobrze się bawić, cieszyć się każdą chwilą, korzystać z tych 12 miesięcy tak by pod koniec tego roku (i każdego kolejnego) niczego nie żałować i nie czuć niedosytu 
  • więcej czytać. Dołączyłam do facebookowego wyzwania "Przeczytam 52 książki w 2015 roku" , jednak mam nadzieję, że uda mi się przeczytać więcej
  • poznać kilka (albo nawet kilkanaście) nowych miejsc
  • będę zwracać większą uwagę na to co jem (tak, dążę do zdrowego stylu życia)
  • rzucam sobie wyzwanie: 12 na 12 - w ciągu 12 miesięcy zrobię 12 rzeczy, których jeszcze nie robiłam ;) Szczegóły wkrótce ;)

10 komentarzy:

  1. Zazdroszczę Ci że chcesz przytyć...mi pasowałoby schudnąć :c


    http://sapphireblog1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od dziecka narzekam na niedowagę ;) Ma to swoje plusy i minusy ;)

      Usuń
  2. Trafiłem przypadkiem już jakiś czas temu, ale zostanę na dłużej :). Sam również zamierzam przeczytać co najmniej 50 książek w tym roku, ale na razie przygotowuję listę :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki ;) Teoretycznie dla mnie - jako absolwentki polonistyki - nie powinno być problemu z przeczytaniem tych książek. Chociaż praktycznie - trzeba będzie trochę się przeorganizować i zrezygnować z kilku głupot na rzecz literatury ;)

      Usuń
  3. Ja chętnie dołączyłabym do tej akcji. Niestety... na książki nie ma aż tyle czasu ;( szkoda... nadrabiam w wakacje :D

    pozdrawiam
    http://edzia-photoamator.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chodząc do szkoły prawie nigdy nie czytałam w wakacje. A potem tak się ułożyło, że wylądowałam na polonistyce.

      Usuń
  4. No to ja ci oddaję moje 5 kg :DDD
    Zaintrygowałaś mnie tymi 12 rzeczami :d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby tylko tak się dało, to przyjęłabym nawet 7! :D Co do 12 rzeczy to szczegóły będą jutro ;)

      Usuń
  5. Punkt pierwszy też należę do tej grupy ludzi ^^
    blog ->klik

    OdpowiedzUsuń