31 października 2014

Ewolucja Święta Zmarłych

Zacznę od tego, że groby odwiedzam kilka razy w roku niezależnie od kalendarza, a 1.11. chodzę na cmentarz jedynie dodatkowo i tylko dlatego, by nie robić przykrości mojej rodzinie. Po prostu żyję w przekonaniu, że Wszystkich Świętych jest jak Walentynki - sztuczne święto, którego być nie powinno. Bo pamięć jest ważna każdego dnia, niezależnie od dat narzuconych przez kalendarz. Jednak dla mojej rodziny 1.11 to ważny dzień, w który niezwykle się wczuwają. Ja o wiele bardziej wczuwam się gdy np. odwiedzam grób mojego dziadka każdego innego dnia w roku. W Dzień Zmarłych nic specjalnego nie czuję. Idąc na cmentarz w maju czy sierpniu wiem, że przyszłam tam z własnej woli. Wybierając się na groby 1.11 mam świadomość, że robię to bo tak wypada. Bo kartka z kalendarza tak naprawdę nic dla mnie nie znaczy. Za to wiele znaczą dla mnie osoby bliskie, które odeszły. O których pamiętam każdego dnia. 

                                             cmentarz w Miechowie [zdjęcie ze strony geocaching.pl]

Gdyby ktoś zapytał mnie z czym kojarzy mi się Wszystkich Świętych, odpowiedziałabym że z obiadem u wujka.

24 października 2014

Jesienne śniadania - owsianka, omlety i zapiekany camembert

Ponieważ należę do osób, które nie przepadają za jedzeniem kanapek na dzień dobry, ciągle poszukuję śniadaniowych inspiracji. Jajecznica zaczęła już robić się nudna, dlatego przerzuciłam się na owsianki, omlety i zapiekane sery camembert. A kanapki czy bułki mile widziane są dopiero na drugie śniadanie.




Na porządne i ładnie wyglądające śniadanie najczęściej wysilam się w weekendy, jednak chciałabym mieć w ciągu tygodnia tyle motywacji o poranku, by wstawać wcześniej i naprawdę smacznie witać nowy dzień. 

21 października 2014

Higiena i błotniki to fajna sprawa, czyli o ludziach którzy mnie irytują


Wiele razy przechodziłam przez to w poprzedniej pracy, czasami muszę się z tym mierzyć również w obecnej  - przyjmowanie ludzi, których najchętniej wyrzuciłabym za drzwi i kazała wrócić gdy umyją zęby albo chociaż zakupią gumy do żucia. W nagłej sytuacji mogę przystać na to by zakryli usta chusteczką.



Co jakiś czas, w różnych sprawach, przychodzą do mnie osoby, których brak higieny jest dla mnie niezwykle irytujący, bo o ile jest to ich prywatną sprawą, o tyle jej skutki są społeczne.

19 października 2014

Z Paryżem w tle

Często zastanawiają mnie sezonowe fenomeny poszczególnych miejsc, to dlaczego w danym roku wszyscy wyjeżdżają na wakacje do Egiptu lub dlaczego w określonym czasie większość pisarzy za miejsce akcji wybiera Barcelonę lub Mediolan co gwarantuje im sukces literacki, a książki współczesnych im twórców którzy postanowili rozpisać się o Rzymie muszą poczekać na swoje pięć minut. Wprawdzie nie lubię podążać za tym co wszyscy, lecz w kwestii jednego miejsca uległam wszechobecnej fascynacji.

Od dłuższego czasu obserwuję fascynację Paryżem, a ściślej- paryskością. Na wielu stronach internetowych byłam bombardowana tytułami o paryskości, więc jakiś czas temu postanowiłam wczytać się w niektóre z podręczników francuskiego stylu życia.



18 października 2014

Blog to fajna sprawa

Stwierdzam to nie po raz pierwszy i nie po raz ostatni.
Bloga też zakładam nie po raz pierwszy, jednak mam nadzieję że jestem już na tyle konsekwentna by założyć go po raz ostatni.