21 grudnia 2014

W poszukiwaniu magii świąt - Jarmarki Bożonarodzeniowe

Jakiś czas temu pisałam o krótkiej wizycie w niezwykle magicznym mieście. Świąteczne iluminacje i Jarmarki Bożonarodzeniowe sprawiły, że Wiedeń wydał się jeszcze bardziej czarujący niż się spodziewałam. Jednak podczas minionego weekendu stolica Austrii zdecydowanie bardziej oczarowała mnie jako miasto (elementy świątecznie jedynie wzmocniły efekt wizualny) niż Jarmark Bożonarodzeniowy który tam się odbywał. Krótko mówiąc - więcej magii czułam spacerując po starówce niż spędzając czas na jarmarku.


Tak jak wspominałam we wcześniejszym wpisie , Christkindlmarkt w Wiedniu dołączył do mojej listy odwiedzonych jarmarków. Wcześniej miałam okazję spacerować wśród świątecznych straganów popijając grzane wino w Dreźnie i Pradze. W Polsce kilkakrotnie byłam na jarmarku na krakowskim rynku, jednak były to wizyty przy okazji a nie docelowe - jak się studiowało na Brackiej to siłą rzeczy trzeba było przejść przez rynek.


Od jakiegoś czasu takie Jarmarki Bożonarodzeniowe - aczkolwiek niezwykle skromne w porównaniu z tymi wspomnianymi wcześniej - są organizowane w moim rodzinnym mieście. W tym roku Jarmark Świąteczny w Jaworznie trwa aż 5 dni (tak, aż... na moje miasto to naprawdę długo ;) ) i podobnie jak w większych miastach można na nim zakupić świąteczne ozdoby i napić się grzańca.


Niestety naszemu jaworznickiemu jarmarkowi jeszcze bardzo daleko do tych w Krakowie czy nawet Katowicach, nie mówiąc już o tych w Niemczech, gdzie zrodziła się tradycja Jarmarków Bożonarodzeniowych.

Z odwiedzonych przeze mnie do tej pory jarmarków największe wrażenie zrobił na mnie drezdeński Striezelmarkt. Łącznie w centrum starego miasta odbywa się 5 jarmarków, jednak Striezelmarkt to mój faworyt - jest najstarszy i największy, zarówno pod względem powierzchni, jak i atrakcji. Można tam nie tylko zrobić zakupy, ale też skosztować regionalnych specjałów i świetnie się bawić. Sporo atrakcji czeka tam szczególnie na dzieci - jest diabelski młyn, bajkowa wioska, bajkowe kino czy chatki w których najmłodsi przygotowują świąteczne wypieki.







Bardzo chciałabym, żeby takie wyjazdy połączone z odwiedzaniem Jarmarków Bożonarodzeniowych stały się moją małą tradycją. Marzy mi się jeszcze niejeden raz odwiedzić Drezno w okresie adwentowym, a z pozostałych, nieodwiedzonych jeszcze jarmarków, chciałabym zobaczyć te w Salzburgu, Berlinie i Budapeszcie.

W tym roku już trochę za późno - większość jarmarków kończy się w Wigilię (chyba za wyjątkiem Pragi - ja rok temu odwiedziłam Jarmark Bożonarodzeniowy przy okazji sylwestra), ale na przyszłość każdemu polecam.

2 komentarze:

  1. szkoda, że u mnie w mieście nie ma takich jarmarków, pozdrawiam :) i Wesołych Świąt życzę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli tylko będzie taka możliwość, to polecam wybrać się na wycieczkę połączoną z jarmarkiem :) Albo odwiedzić w czasie adwentu jakieś większe polskie miasto, np. Kraków czy Wrocław. Warto ;)

      Usuń