18 października 2014

Blog to fajna sprawa

Stwierdzam to nie po raz pierwszy i nie po raz ostatni.
Bloga też zakładam nie po raz pierwszy, jednak mam nadzieję że jestem już na tyle konsekwentna by założyć go po raz ostatni.






Oczywiście mogłabym pisać dalej mojego ostatniego bloga, założonego jakiś rok temu a zaniedbanego latem. Jednak zrezygnowałam z tego pomysłu ze względu na:
  • zbyt dużą liczbę postów zawierających szczegółowy wykaz moich postanowień, których nie zrealizowałam bo mi się nie chciało,
  • sporą liczbę historyjek mówiących o moich rzekomych postępach, pisanych tak przekonująco, że czytając je po pewnym czasie sama zaczynałam wierzyć w swoje postępy. Przykład? Moje fit wyzwania. Swoim czytelniczkom wmawiałam jaka to jestem wytrwała realizując "30 Day Squat Challenge". Tak naprawdę nie doszłam do ostatniego dnia. Walczyłam tylko przez 21 dni. Później zaczęłam odwiedzać siłownię i dalej tam chodzę (co pozwala mi przypuszczać, że zaczynam być konsekwentna),
  • równie sporą liczbę wyjaśnień dlaczego nie zrealizowałam pewnych planów. Tak naprawdę nie realizowałam ich bo mi się nie chciało, o czym już wspomniałam w punkcie 1. Albo po prostu coś mi się znudziło,
  • skoro zaniedbałam tamtego bloga to widocznie nie było to :P,
  • zdarzało mi się tam marudzić, a dziś postanowiłam pisać tylko o rzeczach moim zdaniem fajnych,
  • lubię nowości, a ten blog to nowość ;]





Idąc z duchem czasu zafundowałam swojemu nowemu blogowi profil na Facebooku: Lifestyle & Beauty.
Jeśli zaprzestanę prowadzenia swojego nowego dzieła to znaczy, że mój brak konsekwencji w działaniu jest już nie do wyleczenia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz