30 grudnia 2014

Sylwestrowe plany

Jak już kilkakrotnie pisałam w ostatnim czasie - rok 2014 był dla mnie niezwykle łaskawy, głównie dlatego, że o wiele rzeczy zadbałam sama zmieniając marzenia i gdybania na plany i cele. Aż szkoda będzie go żegnać, ale mam nadzieję, że był on zapowiedzią czegoś lepszego. I będę się starała, by tak było.
W mijającym roku udało mi się zrealizować kilka planów, które wcześniej były jedynie marzeniami (a może nawet i nie), naprawdę dobrze się bawić, mniej się przejmować. Rok 2014 zabrał mi kilka osób, dając jednocześnie nowe znajomości. Dał mi też odwagę, by niektóre relacje zakończyć i szanse, by inne znajomości podtrzymywać bądź dalej rozwijać. Odwiedziłam kilka fajnych miejsc, zostałam chrzestną, zmieniłam pracę i kolor włosów.

29 grudnia 2014

Jak się zorganizować? cz.3 - Nowy organizer

Dziś podczas porannych zakupów w Biedronce moją uwagę zwróciły tygodniowe kalendarze. I mimo tego, że terminarz na 2015 rok już zakupiłam, nie mogłam się oprzeć uroczym Disney'owskim plannerom.
I naprawdę nie interesuje mnie to, czy kobiecie w moim wieku wypada mieć kropkowany organizer z różową kokardą.
Układ kalendarza pasował do mojej koncepcji organizera na 2015 rok, więc produkt będzie pełnił właśnie taką funkcję. Wprawdzie w tym poście pisałam, że organizer nie posiada dat, jednak kalendarz z Biedronki - mimo że je ma - posiada taki układ stron, że nawet z datami może służyć za organizer.

28 grudnia 2014

AA Ultra Nawilżenie multifunkcyjny krem BB 9 w 1

Należę do osób, które nie lubią katować swojej twarzy nadmiarem kosmetyków. Rzadko zdarza mi się stosować zestaw baza + podkład + puder + rozświetlacz + róż, a w ciągu dnia bez przerwy matować twarz za pomocą transparentnego pudru. Na co dzień lubię nakładać na twarz tylko jeden kosmetyk, który jedynie wyrówna i lekko ociepli koloryt skóry. Przez długi czas stosowałam puder w kremie Lirene, natomiast aktualnie używam kremu BB 9 w 1.

Bardzo lubię kosmetyki multifunkcyjne, ponieważ jeden produkt zastępuje nam kilka innych, dzięki czemu oszczędzamy sporo czasu przy porannym makijażu. Krem zakupiłam w Rossmannie w ramach akcji Cena Na Do Widzenia. Mam jednak nadzieję, że za jakiś czas produkt powróci do drogerii, bo bardzo przypadł mi do gustu.

Za co lubię zimę?

Przedwczoraj, już od samego rana, wielu moich znajomych informowało cały świat poprzez Facebooka i Twittera o tym, że.... spadł śnieg! Niektórzy dołączyli nawet zdjęcia dowodowe, a mi wydało się to tak niesamowite, że w grudniu jest śnieg (tak, to z roku na rok staje się coraz rzadsze, wręcz egzotyczne), że aż wyskoczyłam z łóżka, podniosłam rolety i rzeczywiście... ujrzałam śnieg. Śnieg w grudniu a nie w kwietniu.
Ponieważ w dzieciństwie wyjeździłam się na sankach, plastikowych jabłkach, reklamówkach, workach z sianem czy workach po nawozie a w dorosłym życiu nie zdecydowałam się na jazdę na nartach czy na snowboardzie, to na dzień dzisiejszy śnieg nie jest mi specjalnie potrzebny do szczęścia. I odpowiadając na pytanie z tytułu - Za co lubię zimę? Odpowiadam - właściwie to za nic.

26 grudnia 2014

Przepis na szczęście - Bądź wola moja

Rok temu, mniej więcej o tej porze obiecywałam sobie, że kolejny rok będzie dla mnie lepszy. Słowa dotrzymałam i dziś widzę ogromną różnicę między mną w 2013 a mną w 2014. I wcale nie chodzi o pierwszą rzucającą się w oczy różnicę jaką jest zmieniony kolor włosów.

Zdecydowanie najlepszy rok od paru lat! Ale i tak 2015 będzie lepszy A potem z roku na rok coraz ciekawiej - tak napisałam na Facebooku, bo tak jest i..... tak będzie.

25 grudnia 2014

Włosowe fakty i odkrycia

Ponieważ mój blog jest zbyt młody i jeszcze się nie rozkręcił, w tym roku zabrakło postów typu "ulubieńcy" czy "denko", pojawiły się jednak pojedyncze recenzje niektórych produktów. Ponieważ w pielęgnacji największą wagę przywiązuję do włosów, dziś zaplanowałam sobie małe włosowe podsumowanie. W pierwszej części kilka moich włosowych odkryć, w drugiej - odpowiedź na pytania zadane przez Martyna Ewa, której bloga Wam polecam. Ta dziewczyna to prawdziwa kopalnia wiedzy o kosmetykach.




23 grudnia 2014

Cynamonowy świecznik - świąteczne DIY

Niedawno pisałam o swoich świątecznych inspiracjach gdzie główną rolę odgrywają stroiki świąteczne. Dziś, zgodnie z obietnicą, pokażę Wam pomysł na stroik ze świeczką, który pomoże wypełnić Wasz pokój świątecznym zapachem.

22 grudnia 2014

Przepis na "świąteczną rozkosz"

Moja ostatnia aktywność na blogu może rodzić przypuszczenia, że oszalałam na punkcie świąt. Post o świątecznych inspiracjach, chwilę później relacja z Wiednia gdzie w okresie adwentowym jest pełno Jarmarków Bożonarodzeniowych, wczoraj notka ogólna o jarmarkach z małym wspomnieniem zeszłorocznego Drezna, dziś post kulinarny, a jutro pojawi się obiecane świąteczne DIY. Jednak nie do końca jest tak, jak to wygląda. Ze względu na brak śniegu w ogóle nie czuję magii świąt, jeszcze nie udekorowałam swojego pokoju (ale muszę to zrobić, w końcu obiecałam wpis), a przygotowania do wieczerzy wigilijnej ograniczyły się jedynie do zakupu opłatków i suszu na kompot. 



Jedyną rzeczą, jaką do tej pory przygotowałam sobie na te święta jest czekoladowy ajerkoniak. Nieskromnie mówiąc - smakuje wyśmienicie, a że został przygotowany z myślą o świętach, pozwoliłam sobie nadać mu nazwę "świąteczna rozkosz". I chętnie podzielę się z Wami przepisem.



21 grudnia 2014

W poszukiwaniu magii świąt - Jarmarki Bożonarodzeniowe

Jakiś czas temu pisałam o krótkiej wizycie w niezwykle magicznym mieście. Świąteczne iluminacje i Jarmarki Bożonarodzeniowe sprawiły, że Wiedeń wydał się jeszcze bardziej czarujący niż się spodziewałam. Jednak podczas minionego weekendu stolica Austrii zdecydowanie bardziej oczarowała mnie jako miasto (elementy świątecznie jedynie wzmocniły efekt wizualny) niż Jarmark Bożonarodzeniowy który tam się odbywał. Krótko mówiąc - więcej magii czułam spacerując po starówce niż spędzając czas na jarmarku.


Tak jak wspominałam we wcześniejszym wpisie , Christkindlmarkt w Wiedniu dołączył do mojej listy odwiedzonych jarmarków. Wcześniej miałam okazję spacerować wśród świątecznych straganów popijając grzane wino w Dreźnie i Pradze. W Polsce kilkakrotnie byłam na jarmarku na krakowskim rynku, jednak były to wizyty przy okazji a nie docelowe - jak się studiowało na Brackiej to siłą rzeczy trzeba było przejść przez rynek.

20 grudnia 2014

Nawilża, ale nie przetłuszcza - szampon Balea Feuchtigkeit Mango + Aloe Vera

Podczas mojej wizyty w Wiedniu nie mogłam zrezygnować z zakupów w drogerii DM. Aktualnie używam pierwszego z zakupionych tam szamponów marki Balea - niezwykle popularnego na blogach kosmetycznych pomarańczowego z mango i aloe vera.


Opinie na jego temat nie są przesadzone - szampon jest naprawdę rewelacyjny i niewykluczone, że jak wyczerpię wszystkie moje zapasy kosmetyczne do włosów (a trochę tego mam) to zamówię sobie zapas na allegro. No, chyba że w międzyczasie będę gdzieś gdzie mogę go dostać to na pewno skorzystam. Niestety na allegro ceny kosmetyków marki Balea są trzykrotnie wyższe (plus koszty przesyłki) niż w drogeriach DM.

15 grudnia 2014

Magia Wiednia

W miniony weekend miałam okazję zwiedzić Wiedeń, a przy okazji kolejny raz spędzić czas na Jarmarku Bożonarodzeniowym. Wcześniej byłam na takich jarmarkach w Dreźnie oraz Pradze i mam nadzieję, że takie wyjazdy w okresie adwentowym staną się jakąś moją małą tradycją.



12 grudnia 2014

Co zamiast choinki? - świąteczne inspiracje

To już chyba trzeci rok z rzędu, gdy spędzę święta bez choinki w pokoju. Pierwszy powód to brak miejsca - mój pokój po remoncie został tak urządzony, że mimo tego że jest duży, naprawdę nie mam gdzie postawić choinki. No może miejsce by się znalazło, jednak wyglądałoby to trochę głupio. Drugi powód to działanie trochę na przekór. Choinka wydaje mi się tak oczywista, że pragnę czegoś innego. Z tego powodu w swoich świątecznych przygotowaniach skupiam się jedynie na dekoracjach. Swoje tegoroczne ozdoby świąteczne pokażę w osobnym poście, który pojawi się w okresie Bożego Narodzenia. Dziś mogę zdradzić, że na pewno w moich dekoracjach będą dominować świece, gałązki, cynamon i... biżuteria.




Oczywiście w przygotowaniach do świąt nie obyłoby się bez inspiracji, dlatego dziś zaprezentuję Wam kilka z nich. Co ważne - takie rzeczy stanowią piękną dekorację mieszkania niezależnie od tego, czy macie choinkę czy też nie :)

9 grudnia 2014

Jak się zorganizować? cz.2 - moje narzędzia w organizaci czasu

W przypadku pracy, w której na jednym stanowisku łączą się obowiązki sekretarki, osoby odpowiedzialnej za reklamy i ogłoszenia (zarówno od strony organizacyjnej, marketingowej i księgowej), osoby ogarniającej proces powstawania gazety (począwszy od makietowania a na korekcie skończywszy) oraz osoby biegającej po mieście gdy trzeba, a do tego mając jeszcze swoje życie i pisząc, dobra organizacja czasu i pracy to podstawa.


Na (dobrą) organizację czasu składają się dwie rzeczy: metody i narzędzia. By nie tworzyć jednego wielkiego wpisu przypominającego naukowy elaborat postanowiłam podzielić zagadnienie na dwie notki. W dzisiejszej skupię się na narzędziach, które pomagają mi planować i pamiętać.

7 grudnia 2014

12 wniosków po 12 miesiącach

Mimo, że do końca roku zostało jeszcze trochę czasu, a magii zbliżających się świąt jeszcze nie wyczuwam, od kilku dni gromadzę najważniejsze wnioski wyciągnięte w mijającym roku. Wiem, że na ostateczne podsumowania jeszcze za wcześnie i - jak to mówią - nie należy chwalić dnia przed zachodem słońca, mniej więcej rok temu o tej porze postanowiłam sobie, że Nowy Rok będzie dla mnie lepszy od mijającego. I słowa dotrzymałam w takim zakresie, w jakim miałam na to wpływ. Przy okazji starałam się wyciągnąć wnioski, które pomogą mi w tym, by rok 2015 i kolejne były jeszcze lepsze. Większość z wniosków wydaje się oczywista i banalna, prawie każdy część z nich często powtarza, jednak chyba mało kto naprawdę tego w życiu przestrzega.




1 grudnia 2014

"Co dwa tusze..."

Jakiś czas temu pisałam o mojej ulubionej maskarze, czyli Lovely Curling Pump Up. W swojej recenzji zwróciłam uwagę, że tusz byłby idealny pod każdym względem, gdyby jeszcze pogrubiał rzęsy. Dlatego by nadać rzęsom dodatkowej objętości czasem stosuję drugi tusz - pogrubiającą maskarę Extreme Volume Lashes od Wibo.

W pojedynkę daje radę, jednak gdy użyjemy tej maskary w duecie z innymi, osiągniemy naprawdę fajny efekt na rzęsach. 

29 listopada 2014

Jak się zorganizować? cz.1 - kilka inspiracji

Nie jest tajemnicą, że ciągle poszukuję idealnego sposobu na zorganizowanie się. Ogarnianie spraw zawodowych (szczególnie gdy samemu robi się w firmie to, za co w innych przedsiębiorstwach czy instytucjach odpowiada kilka osób lub nawet zespołów pracowników) oraz dotrzymywanie danych sobie obietnic o regularności w... (i tu pojawia się cała lista naszych planów, czy to treningowych czy związanych z nauką) a do tego planowanie różnych spraw w taki sposób, by w miarę możliwości nic ze sobą nie kolidowało, wymaga dobrej organizacji czasu.

Wciąż poszukuję sposobu na idealną organizację wszystkiego - czasu, biurka czy kosmetyków, dlatego też bardzo lubię poszukiwać w Internecie wpisów poświęconych organizacji.






O moich sposobach na organizację czasu napiszę za jakiś czas, a dziś podzielę się z Wami linkami do metod innych blogerek. Nie ukrywam, że w dużej mierze inspiruję się właśnie tymi wpisami.

24 listopada 2014

Prezent na chrzciny

Jeszcze nie tak dawno stałam przed dylematem co powinnam sprezentować dziecku z okazji chrztu. Moją histerię nakręcał fakt, że zostałam poproszona o bycie chrzestną.

Oczywiście najprościej było włożyć pieniądze do koperty, jednak suma jaka powinna się tam znaleźć okazała się sporna. Od niektórych osób usłyszałam, że chrzestna powinna dać 300 zł, inne osoby twierdziły że nie wypada zejść poniżej 500 zł. Dlatego zdecydowałam się na zakup prezentu - wyszukanie czegoś co będzie dziecku służyć i jednocześnie stanowić pamiątkę rozwiązało problem pt. "ile dać?". 

Szłam za chrzestną do dziewczynki, więc w pierwszej kolejności przyszła mi do głowy złota biżuteria. Zdecydowałam się na łańcuszek z medalikiem, jednak rodziców małej najbardziej ucieszył album który zamówiłam za namową koleżanki. Nieskromnie mówiąc, sama jestem nim oczarowana, ponieważ jest on pięknie i porządnie wykonany i niewątpliwie będzie pamiątką na lata. 


23 listopada 2014

Słowo na niedzielę cz. 2

Z minionego tygodnia mam tylko 3 teksty, którymi pragnę się podzielić. Teoretycznie powinnam znaleźć sporo ciekawych tekstów, ponieważ do piątku przebywałam na zwolnieniu lekarskim. Praktycznie - poszukiwałam głównie tekstów z poradami zdrowotnymi. Trochę czasu zajęły też przygotowania do sobotniego chrztu.



18 listopada 2014

Lovely Curling Pump Up - maskara, która zdegradowała mojego tuszowego faworyta

Przez wiele lat moim numerem wśród maskar był Maybelline The Colossal Volum' Express. Najczęściej polowałam na nią na rossmannowych promocjach, czasem zdarzyło mi się sięgnąć po inne tusze tej marki.

Regały z tańszymi kosmetykami zawsze omijałam szerokim łukiem, posądzając na wstępie produkty o niższą jakość. Dopiero dzięki zaczytaniu się w blogach zaczęłam przekonywać się do tańszych marek. I tak oto latem tego roku w moje ręce wpadła chyba najpopularniejsza z maskar polskiej blogosfery - Maskara podkręcająca i unosząca rzęsy Lovely Curling Pump Up.



16 listopada 2014

Słowo na niedzielę cz.1

Słowo na niedzielę, czyli zbiór tego, co najbardziej zainspirowało mnie w minionym tygodniu.





11 listopada 2014

Rozjaśniacz ze spożywczaka, czyli jak zrobiłam refleksy bananem

Moja włosowa historia jest bardzo długa, ale - jak zapewnia producent używanej przeze mnie farby - mój aktualny kolor włosów to złocisty jasny brąz. Jestem z niego zadowolona, jednak jasny wydawał mi się za mało jasny, a złocistości zbyt wiele nie dostrzegałam. Jakiś czas temu, zupełnie przypadkiem, udało mi się osiągnąć wymarzony efekt - jasny brąz jest w końcu jasny i dostrzegam delikatne refleksy. Nie wiem tylko czemu końcówki stały się lekko jaśniejsze od reszty. Nawet moja przyjaciółka która farbuje mi włosy spytała mnie ostatnio czy zrobiłam sobie ombre czy coś w tym stylu. Słyszałam również pytania o to, czy zmieniłam farbę, bo mam te włosy jakieś inne. Porównując zdjęcia z początku i końca września - ciężko zaprzeczyć.




Oba zdjęcia zostały wykonane przy świetle dziennym, podczas ładnej pogody. To po lewej stronie zostało zrobione 7 września podczas Summer Cars Party, natomiast po prawej stronie - w okolicy 20-21 września w Zakopanem. Choć patrząc na zdjęcia ciężko w to uwierzyć, naprawdę między zrobieniem obu zdjęć nie farbowałam włosów.

7 listopada 2014

Magiczna piątka - książki, które zmieniły moje życie

Jeden z moich ulubionych pisarzy, Carlos Ruiz Zafon, pisał: Niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka, która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później – i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć – wrócimy. I właśnie kilku takim książkom chciałabym poświęcić dzisiejszy wpis. Może mam zbyt humanistyczną duszę, ale naprawdę jest kilka tytułów, które z jakiegoś powodu są dla mnie niezwykle ważne. Są książki, które mogę nazwać moimi przyjaciółmi. Ze względu na to, czego mnie nauczyły bądź ze względu na moment w którym się pojawiły. Ulubionych książek mam bardzo dużo, jednak tylko kilka wywarło na mnie niesamowity wpływ.




1 listopada 2014

Nowa Isana do brązów - jeden z moich faworytów

Niezależnie od swojej woli jestem częstym gościem w Rossmannie, ponieważ mieści się on w tym samym pasażu co moje biuro. Jeśli nie zaglądam tam z własnej woli, to zdarza mi się z konieczności ponieważ to tam - ze względu na odległość - najczęściej kupuję ręczniki czy mydło do pracy. Dlatego mam to szczęście lub nieszczęście, że z promocjami i nowościami jestem na bieżąco.

Jakiś czas temu w moje ręce trafiła nowa odżywka do brązów marki Isana. Miałam już szampon z tej firmy i niezbyt byłam z niego zadowolona, ale że wielokrotnie przekonałam się, iż szampon z danej serii odżywce z danej serii nierówny, więc postanowiłam wykorzystać promocję i przetestować nowość. Zdecydowanie była to dobra decyzja.




Opakowanie odżywki (w przeciwieństwie do szamponu i starej wersji odżywki) jest w miarę estetyczne i kojarzy mi się z kosmetykami marki John Frieda czy Balea. Jednak w porównaniu z JF odżywka Isany jest o wiele tańsza, a w porównaniu z kosmetykami marki Balea - dostępna w Polsce.

31 października 2014

Ewolucja Święta Zmarłych

Zacznę od tego, że groby odwiedzam kilka razy w roku niezależnie od kalendarza, a 1.11. chodzę na cmentarz jedynie dodatkowo i tylko dlatego, by nie robić przykrości mojej rodzinie. Po prostu żyję w przekonaniu, że Wszystkich Świętych jest jak Walentynki - sztuczne święto, którego być nie powinno. Bo pamięć jest ważna każdego dnia, niezależnie od dat narzuconych przez kalendarz. Jednak dla mojej rodziny 1.11 to ważny dzień, w który niezwykle się wczuwają. Ja o wiele bardziej wczuwam się gdy np. odwiedzam grób mojego dziadka każdego innego dnia w roku. W Dzień Zmarłych nic specjalnego nie czuję. Idąc na cmentarz w maju czy sierpniu wiem, że przyszłam tam z własnej woli. Wybierając się na groby 1.11 mam świadomość, że robię to bo tak wypada. Bo kartka z kalendarza tak naprawdę nic dla mnie nie znaczy. Za to wiele znaczą dla mnie osoby bliskie, które odeszły. O których pamiętam każdego dnia. 

                                             cmentarz w Miechowie [zdjęcie ze strony geocaching.pl]

Gdyby ktoś zapytał mnie z czym kojarzy mi się Wszystkich Świętych, odpowiedziałabym że z obiadem u wujka.

24 października 2014

Jesienne śniadania - owsianka, omlety i zapiekany camembert

Ponieważ należę do osób, które nie przepadają za jedzeniem kanapek na dzień dobry, ciągle poszukuję śniadaniowych inspiracji. Jajecznica zaczęła już robić się nudna, dlatego przerzuciłam się na owsianki, omlety i zapiekane sery camembert. A kanapki czy bułki mile widziane są dopiero na drugie śniadanie.




Na porządne i ładnie wyglądające śniadanie najczęściej wysilam się w weekendy, jednak chciałabym mieć w ciągu tygodnia tyle motywacji o poranku, by wstawać wcześniej i naprawdę smacznie witać nowy dzień. 

21 października 2014

Higiena i błotniki to fajna sprawa, czyli o ludziach którzy mnie irytują


Wiele razy przechodziłam przez to w poprzedniej pracy, czasami muszę się z tym mierzyć również w obecnej  - przyjmowanie ludzi, których najchętniej wyrzuciłabym za drzwi i kazała wrócić gdy umyją zęby albo chociaż zakupią gumy do żucia. W nagłej sytuacji mogę przystać na to by zakryli usta chusteczką.



Co jakiś czas, w różnych sprawach, przychodzą do mnie osoby, których brak higieny jest dla mnie niezwykle irytujący, bo o ile jest to ich prywatną sprawą, o tyle jej skutki są społeczne.

19 października 2014

Z Paryżem w tle

Często zastanawiają mnie sezonowe fenomeny poszczególnych miejsc, to dlaczego w danym roku wszyscy wyjeżdżają na wakacje do Egiptu lub dlaczego w określonym czasie większość pisarzy za miejsce akcji wybiera Barcelonę lub Mediolan co gwarantuje im sukces literacki, a książki współczesnych im twórców którzy postanowili rozpisać się o Rzymie muszą poczekać na swoje pięć minut. Wprawdzie nie lubię podążać za tym co wszyscy, lecz w kwestii jednego miejsca uległam wszechobecnej fascynacji.

Od dłuższego czasu obserwuję fascynację Paryżem, a ściślej- paryskością. Na wielu stronach internetowych byłam bombardowana tytułami o paryskości, więc jakiś czas temu postanowiłam wczytać się w niektóre z podręczników francuskiego stylu życia.



18 października 2014

Blog to fajna sprawa

Stwierdzam to nie po raz pierwszy i nie po raz ostatni.
Bloga też zakładam nie po raz pierwszy, jednak mam nadzieję że jestem już na tyle konsekwentna by założyć go po raz ostatni.